Dlaczego kobiety 'maskują menopauzę' i mogą być tego konsekwencje

- Autor, Zoe Kleinman
- Stanowisko, Redaktorka ds. technologii
- Czas czytania: 7 min
W listopadzie opublikowałam na LinkedIn wpis o mgle mózgowej. Napisałam go w pośpiechu, w jakieś 10 minut — o tym, jak po raz pierwszy w mojej 20-letniej karierze musiałam korzystać z notatek podczas prowadzenia wiadomości telewizyjnych na żywo z powodu mgły mózgowej związanej z perimenopauzą. Nie spodziewałam się wielu reakcji.
Ku mojemu zaskoczeniu wywołało to ogólnokrajową dyskusję. Zalała mnie fala niezwykle wspierających wiadomości — niemal 400 komentarzy na LinkedIn, dziesiątki prywatnych wiadomości, a także setki innych pod artykułem na ten temat na stronie BBC News. Wiele z nich brzmiało podobnie: nazywano mnie „odważną" za zabranie głosu, albo dziękowano mi za „normalizowanie" mgły mózgowej.
Nie czułam się wtedy szczególnie odważna (ani „normalna"!) — ale uświadomiło mi to, jak wiele wstydu i stygmatyzacji wiąże się z niektórymi objawami okresu okołomenopauzalnego i menopauzy, mimo że dotyka to prawie połowy populacji w pewnym momencie ich życia.
Gwiazdy Hollywood, takie jak Oprah Winfrey czy Halle Berry, mówiły publicznie o swoich doświadczeniach menopauzy i jej wpływie na życie, podobnie jak prezenterki telewizyjne Davina McCall i Lorraine Kelly. Już w 2018 r. Gwyneth Paltrow wzywała do zmiany sposobu postrzegania menopauzy.
Dobrowolne badanie ankietowe przeprowadzone wśród około 1600 kobiet, opublikowane w październiku przez brytyjski University College London, wykazało, że ponad 75% z nich uważa, że nie są wystarczająco dobrze poinformowane na temat menopauzy. A to sugeruje, że coś jednak nie działa.
Powołując się na raport Biała Księga Menopauzy, Ministerstwo Zdrowia podało w listopadzie 2025 r., że 93% kobiet w Polsce nie potrafi podać prawidłowej definicji menopauzy, a dla niemal 50% jest to temat tabu.

Źródło zdjęcia, Getty Images for BAFTA
Wiele kobiet twierdzi, że nadal istnieje stygmatyzacja związana z menopauzą i czują, że nie mogą otwarcie o niej rozmawiać.
Jedna z nich, kobieta po sześćdziesiątce, akademiczka specjalizująca się w polityce społecznej, napisała do mnie, że zaczęła żartować ze swoich "menopauzalnych momentów" w gronie koleżanek. Ale wciąż jest to dla niej "krępujące" – dodała – zwłaszcza gdy zapomina niektórych specjalistycznych terminów z zakresu swojej własnej dziedziny.
Jednak ukrywanie objawów lub maskowanie menopauzy może być wyczerpujące.
„Energia poświęcana na maskowanie lub nadrabianie trudności, z jakimi mierzą się kobiety, często jeszcze bardziej je wyczerpuje i obniża ich próg odporności na przeciążenie',' mówi Fionnuala Barton, lekarka rodzinna i certyfikowana specjalistka ds. menopauzy z British Menopause Society.
Jej zdaniem może to potencjalnie zwiększać ryzyko wypalenia zawodowego. I nasuwa się pytanie, czy to ukrywanie samo w sobie może również wpływać na życie kobiet?
Maskowanie menopauzy a wypalenie
Wśród objawów menopauzy Narodowy Fundusz Zdrowia wymienia m.in. uderzenia gorąca i nadmierne pocenie się, zwiększoną nerwowość i zmiany nastroju, trudności z koncentracją, bóle głowy, bolesne współżycie i spadek libido. Niektóre z objawów mogą być uciążliwe.
Jedna z kobiet, która skontaktowała się ze mną po zobaczeniu mojego wpisu na LinkedIn, wyjaśniła, że spadek poziomu estrogenu spowodował u niej suchość pochwy, przez co chodzenie stało się bolesne.
Inna znajoma zdradziła mi, że rozwinęło się u niej osłabienie pęcherza. Jak powiedziała, stało się to „niemal z dnia na dzień" — teraz nie zawsze udaje jej się dotrzeć do toalety na czas.
„To bardziej irytujące niż cokolwiek innego," przyznała, ale powiedziała mi, że nie chciałaby wracać do biura z tego powodu i woli pracować w domu.
Kolejna kobieta powiedziała mi, że unika spotkań towarzyskich, ponieważ czuje, że nie jest w stanie nadążyć za rozmową, gdy spowija ją gęsta mgła mózgowa.
Dziesiątki innych kobiet dzieliły się własnymi strategiami radzenia sobie: niektóre trzymały wentylatory na biurkach w pracy, by łagodzić uderzenia gorąca; inne, tak jak ja, robiły notatki, by poradzić sobie z mgłą mózgową podczas spotkań i prezentacji.

Źródło zdjęcia, Bloomberg via Getty Images
Z jednej strony wszystko to świadczy o kreatywności i odporności tych kobiet. O tym, że potrafiły funkcjonować mimo — w niektórych przypadkach — bardzo uciążliwych objawów.
Fiona Clark, dziennikarka i autorka książki Menowars, mówi, że kobiety często przechodzą pewną drogę, gdy zaczynają zauważać objawy: „Na początku jest dezorientacja i zaprzeczenie, potem smutek, a następnie akceptacja.
„Ale jeśli to ukrywasz lub maskujesz, nie otrzymasz pomocy, której potrzebujesz''.
Maskowanie menopauzy może być szczególnym wyzwaniem w pracy.
Jo Brewis, profesorka ds. ludzi i organizacji w The Open University Business School, mówi, że maskowanie objawów w pracy wiąże się z dodatkowymi kosztami, które ekonomiści określają jako wynikające ze zwiększonego wysiłku.
„Innymi słowy, sam wysiłek wkładany w ukrywanie objawów staje się dodatkowym obciążeniem dla osób, których to dotyczy''.
Według Białej Księgi Menopauzy, w Polsce kobiety w wieku 40-55 lat stanowią 20% siły roboczej. Ponad 40% rozważało ograniczenie aktywności zawodowej lub odejście z pracy z powodu objawów menopauzy.

Źródło zdjęcia, FilmMagic via Getty Images
„Obciążenie to może przybrać formę uczynienia siebie mniej widocznym - na przykład nie ubiegania się o awans lub nawet przejście na stanowisko o niższym statusie, zwykle gorzej płatnym, aby móc sobie z tym poradzić," mówi Jo Brewis.
„Kobiety mogą też wkładać dodatkowy wysiłek, by uniknąć wrażenia, że się obijają lub że ich wydajność spada. Na przykład mogą pracować dłużej, aby podwójnie sprawdzać swoją pracę, jeśli doświadczają typowych objawów, takich jak problemy z koncentracją czy zmęczenie''.
Japonki i 'druga wiosna'
Oczywiście niektóre kobiety mają pozytywne doświadczenia związane z menopauzą i ważne jest, aby nie uogólniać doświadczeń.
Niektóre kultury mają też odmienne społeczne podejście do menopauzy. Na przykład japońskie słowo oznaczające menopauzę - „konenki" - oznacza odnowę i energię.
Czasem opisuje się tam menopauzę jako „drugą wiosnę", co nawiązuje do pozytywnego przejścia w kolejny etap życia.
Dr Megan Arnot, badaczka w dziedzinie antropologii ewolucyjnej na University College London, powiedziała: „W wielu krajach menopauza wciąż jest stygmatyzowana (...), choć wydaje się, że w ostatnich latach podejście zaczęło się zmieniać''.
Zauważa jednak, że istnieją kultury i kraje, w których menopauza postrzegana jest bardziej pozytywnie.
„W wielu rdzennych społecznościach, w tym w kulturach rdzennych Amerykanów i Majów, menopauza jest postrzegana jako przejście do mądrości i przywództwa, dając kobietom większy szacunek i wpływ [...] Podobnie jest wśród rdzennych społeczności australijskich, w których kobiety po menopauzie często stają się kluczowymi przewodniczkami kulturowymi i duchowymi".

Źródło zdjęcia, Getty Images
Melissa Melby, profesorka antropologii na University of Delaware, zgadza się, że na Zachodzie „panuje przekonanie, że menopauza będzie straszna, trudna do przejścia i że potem wszystko już tylko się pogarsza".
„Zazwyczaj dajemy kobietom listy objawów — negatywnych objawów. Problemów. Nigdy nie pytamy: czy w tym czasie wydarzyło się w twoim życiu coś pozytywnego?
„Jeśli zadajesz pytania tylko o negatywne rzeczy, będziesz mieć bardzo negatywne postrzeganie."
Przez dziesięć lat Melissa mieszkała i pracowała w Japonii, a rozmowy z tamtejszymi kobietami dały jej „poczucie potencjału i nadzieję na kolejny etap [swojego] życia".
Przyznaję, że obecnie nie podzielam tego spojrzenia — i gdyby mój mąż powiedział mi to teraz, nie wiem jaka byłaby moja reakcja. Być może jednak jest w tym coś wartościowego: zamiast skupiać się wyłącznie na samych objawach, warto spojrzeć na pełniejszy obraz sytuacji.
Nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich
Menopauza od dawna jest wielkim biznesem: suplementy diety, aplikacje do śledzenia objawów, terapeutyczne opaski na głowę, trenerzy — wszyscy się w niej specjalizują. Moje kanały w mediach społecznościowych są pełne reklam naturalnych środków na menopauzę.
Wartość rynku menopauzalnego w 2024 r. szacowano na ponad 17 mld dolarów (61 mld zł), a do 2030 r. ma on przekroczyć 24 mld dolarów (86 mld zł).
Ale często to wszystko nie wystarcza.
Jeśli chodzi o miejsce pracy, Brewis podkreśla, że pracodawcy muszą uważać na to, w jaki sposób oferują wsparcie. Jej zdaniem szefowie potrzebują specjalnego szkolenia, aby móc wspierać swoje zespoły, na przykład w prowadzeniu delikatnych rozmów i opracowywaniu rozsądnych dostosowań dla poszczególnych osób. Dodaje, że ważne jest również jasne określenie menopauzy jako uzasadnionego powodu nieobecności.
„Niektóre osoby nigdy nie będą chciały ujawnić swojego statusu menopauzalnego w pracy, bez względu na to, jak współczująca lub wspierająca jest ich organizacja, i absolutnie mają do tego prawo", dodaje. „Ale skuteczne inicjatywy dotyczące menopauzy mogą i powinny ułatwić ujawnianie informacji i zmniejszyć tę stygmatyzację".

Źródło zdjęcia, Universal Images Group via Getty Images
Ostatecznie odkryłam, że kluczową rolę odgrywa nastawienie.
Margaret Mead, pionierka antropologii ze Stanów Zjednoczonych, ponad 70 lat temu wprowadziła pojęcie „postmenopauzalny zapał".
W latach 50. powiedziała: „Nie ma większej siły na świecie niż zapał kobiety po menopauzie".
Tak więc na razie pozytywne myślenie jest tym, czego wielu z nas musi się trzymać.
Ja zamierzam trzymać się tego tak długo, jak tylko mogę, czerpać z idei „konenki'' i jednocześnie przyjmować HTZ (hormonalną terapię zastępczą).
Jednak fala wsparcia i rozmów, które wywołał mój „moment mgły mózgowej", uświadomiła mi jeszcze jeden, nawet bardziej pocieszający fakt: zdecydowanie nie jestem w tym wszystkim sama.
Dodatkowy reportaż: Harriet Whitehead
Zdjęcie główne: Getty Images
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Julita Waleskiewicz









