Jak Rosja wykorzystuje Zimowe Igrzyska Olimpijskie w kampanii informacyjnej wymierzonej w Ukrainę

Władysław Heraskevych z Ukrainy podczas treningu mężczyzn na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Milano‑Cortina 2026 w Cortinie d’Ampezzo, 10 lutego 2026 r.

Źródło zdjęcia, Getty Images Europe

Podpis zdjęcia, Władysław Heraskevych z Ukrainy podczas treningu mężczyzn na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Milano‑Cortina 2026 w Cortinie d'Ampezzo, 10 lutego 2026 r.
Czas czytania: 3 min

Rosyjska sieć podmiotów działających w mediach społecznościowych prowadzi kampanię dezinformacyjną wymierzoną w Ukrainę, związaną z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi.

W ramach tej operacji rozpowszechniane są spreparowane materiały informacyjne, których celem jest zdyskredytowanie ukraińskich sportowców i kibiców. Wykorzystywane są przy tym m.in. głosy generowane przez sztuczną inteligencję, podszywające się pod osoby cieszące się zaufaniem publicznym.

Jak podkreślają badacze analizujący tego typu narracje w internecie, celem kampanii jest przedstawienie ukraińskich sportowców i kibiców jako agresywnych, skorumpowanych i budzących niechęć, a Zimowe Igrzyska Olimpijskie są wykorzystywane jako pretekst do rozpowszechniania tych treści.

Oglądaj momenty
Podpis wideo, Rosyjska dezinformacja wykorzystuje Zimowe Igrzyska

BBC Verify - dział BBC zajmujący się weryfikacją informacji - przeanalizowało 43 przykłady fałszywych materiałów informacyjnych opublikowanych od 30 stycznia, przekazanych redakcji przez niezależnych badaczy. Choć zasięg poszczególnych fałszywych treści był ograniczony, łącznie pokazują one metody wykorzystywane do podważania poparcia dla Ukrainy.

"Rosja od lat stosuje takie taktyki, by obrócić zachodnią opinię publiczną przeciwko Ukrainie, a igrzyska olimpijskie są okazją do dotarcia do nowych odbiorców," mówi Darren Linvill, ekspert ds. analizy mediów z Uniwersytetu Clemson.

BBC Verify od kilku lat śledzi również tę operację. Jedną z nazw, pod którymi jest ona znana, jest „Matrioszka" — nawiązanie do rosyjskiej lalki matrioszki, odnoszące się do stosowanych technik podszywania się pod inne osoby.

Najnowsza odsłona tej operacji, związana ze Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi, była wcześniej opisywana m.in. przez NewsGuard, Agence France‑Presse oraz Euronews.

Technika matrioszki

Widok na Targ Vernisażowy, położony na terenie turystycznego Kremla Izmajłowskiego w Moskwie — jednego z ulubionych miejsc zarówno turystów, jak i mieszkańców. Na targu można znaleźć różnorodne towary: od rzeczy z drugiej ręki i produktów codziennego użytku po pamiątki.

Źródło zdjęcia, Anadolu

Podpis zdjęcia, "Operatorzy Matrioszki wiedzą, że ich treści wydają się bardziej wiarygodne, gdy dzielą się nimi, przynajmniej pozornie, osoby cieszące się zaufaniem," ostrzega Maristany de las Casas z ISD.

Matrioszka działa poprzez publikowanie dużych ilości fałszywych treści, które są następnie rozpowszechniane w skoordynowany sposób przez sieć fałszywych kont w mediach społecznościowych.

Eksperci podkreślają, że celem kampanii jest doprowadzenie do tego, by część tych treści została dalej udostępniona przez prawdziwych użytkowników lub podchwycona przez media.

"Matrioszka bywa też określana mianem „Operacji Overload", ponieważ jej pierwotnym celem było zalewanie redakcji prośbami o weryfikację fałszywych informacji. Miało to utrudnić dziennikarzom odróżnienie prawdziwych zgłoszeń od złośliwych i nadmiernie obciążyć ich zasoby," wyjaśnia Maristany de las Casas.

Operacja zyskała szeroki rozgłos podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, jednak – według raportu francuskiego rządu – jest aktywna co najmniej od września 2023 roku.

"Jej celem jest wpływanie na opinię publiczną w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych w sprawie rosyjskiej inwazji na Ukrainę, podważanie zaufania do instytucji demokratycznych, polaryzowanie społeczeństw wokół wrażliwych tematów oraz psucie wizerunku Ukraińców," mówi Maristany de las Casas.

"Biorą prawdziwe nagranie z udziałem prawdziwej osoby, a następnie w pewnym momencie zastępują je materiałem archiwalnym z nałożoną narracją deepfake, która brzmi jak głos tej osoby. Dzięki temu mogą wstawić absurdalne kłamstwa, które wydają się bardziej wiarygodne," tłumaczy Darren Linvill.

Kolaż zdjęć z materiałów z rosyjską dezinformacją na temat Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie

Źródło zdjęcia, Telegram, X

Jednym z przykładów jest wygenerowane przez AI nagranie, pokazujące prawdziwą konferencję prasową szefowej Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventry na antenie Euronews. Po kilku sekundach jej głos zostaje jednak zastąpiony syntetyczną wersją.

Fałszywe nagranie sugeruje, że Coventry miała powiedzieć, iż jest zszokowana obecnością Ukraińców w Mediolanie w ramach „szalonego politycznego PR", że sportowcy zachowują się agresywnie oraz że „nigdy nie spotkała tak irytujących ludzi".

Nagrania z prawdziwej konferencji prasowej pokazują jednak, że Coventry nie wypowiedziała żadnych z tych słów.

BBC Verify odnotowało zastosowanie tej samej techniki w deepfake'u amerykańskiego komentatora podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich.

Z kolei kanadyjski nadawca CBC zdementował wygenerowane przez AI wideo z udziałem jednego ze swoich dziennikarzy.

Choć pojedyncze fałszywe nagrania miały ograniczony zasięg, łącznie pokazują one mechanizmy wykorzystywane do osłabiania poparcia dla Ukrainy.

"Operatorzy Matrioszki wiedzą, że ich treści wydają się bardziej wiarygodne, gdy dzielą się nimi, przynajmniej pozornie, osoby cieszące się zaufaniem," ostrzega Maristany de las Casas z ISD.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska