Co każda ze stron chce osiągnąć podczas rozmów na temat Ukrainy w Białym Domu

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
- Autor, Laura Gozzi and Tom Geoghegan
- Stanowisko, BBC News
- Czas czytania: 4 min
Będzie to dzień jak żaden inny w Białym Domu, kiedy światowi przywódcy złożą niecodzienną wspólną wizytę w celu przeprowadzenia kluczowych rozmów na temat Ukrainy.
To, co było zapowiadane jako spotkanie dwóch prezydentów, Donalda Trumpa i Wołodomyra Zełenskiego, stało się teraz bardziej szczytem.
Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch, Finlandii, UE i NATO spotykają się po drugiej stronie Atlantyku, aby wypowiedzieć się na temat tego, jak - i na jakich warunkach -powinna zakończyć się trzyletnia wojna z Rosją.
Jest to odzwierciedleniem tego, jak wysoka jest stawka i zwiększone obawy Europy, że Stany Zjednoczone zmieniły swoje stanowisko na mniej korzystne dla Ukrainy.
Przeanalizowaliśmy, co każdy z obecnych - i jeden nieobecny - uznałby za zwycięstwo, kiedy będzie zachodzić słońce po długim dniu rozmów.
USA - umowa, jakakolwiek umowa
Trump obiecywał w kampanii, że rozwiąże ten konflikt już pierwszego dnia urzędowania, ale sześć miesięcy później wciąż nie udało mu się osiągnąć oczekiwanego przełomu.
Warunki każdej umowy wydawały się mniej ważne dla Trumpa niż sama umowa, więc warunki zmieniały się w czasie.
Od czasu piątkowego spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem na Alasce, Trump najwyraźniej porzucił krytykę Moskwy i groźbę sankcji, a zamiast tego zdecydował się wywrzeć presję na Zełenskiego.
W poście opublikowanym w niedzielę późno wieczorem ostrzegł ukraińskiego prezydenta, że musi porzucić nadzieje na członkostwo w NATO i będzie musiał oddać Krym, który Putin nielegalnie zaanektował w 2014 r.
Wysłannik Trumpa Steve Witkoff powiedział w niedzielę, że Waszyngton zapewni Europie gwarancje bezpieczeństwa mające na celu powstrzymanie dalszej rosyjskiej agresji. Szczegóły pozostają jednak niejasne.
Do tej pory Stany Zjednoczone opierały się europejskim żądaniom, aby zobowiązały się do zapewnienia bezpieczeństwa Ukrainie w przyszłości. Wszystkie oczy będą później zwrócone na Biały Dom, aby zobaczyć, czy to się naprawdę zmieniło.
Ukraina - uniknięcie oddania terytorium
Zełenski znalazł się w sytuacji nie do pozazdroszczenia, w której musiał utrzymać swoje stanowisko w obliczu coraz bardziej zniecierpliwionego Donalda Trumpa, który wydaje się być pod wpływem Putina i który już oskarżył Zełenskiego o stanie na drodze do pokoju.
Trump prawdopodobnie powie Zełenskiemu, że musi zgodzić się na oddanie ziemi. Będzie to niezwykle trudne dla ukraińskiego prezydenta, ponieważ oznaczałoby to wycofanie się z Doniecka i Ługańska - regionów, w których obronie tysiące ukraińskich żołnierzy walczyło i ginęło od 2022 r.
Pozwoliłoby to również Rosji na przejęcie kontroli nad ogromnymi obszarami terytorium, które mogłaby później wykorzystać jako platformę startową do dalszej agresji.

Co oddanie Donbasu Putinowi oznaczałoby dla Ukrainy?
Zełenski nie może więc zgodzić się na ustępstwa w kwestii gruntów bez silnych gwarancji bezpieczeństwa, które zadziałałyby w przypadku ponownego ataku Rosji. Gwarancje te mogłyby zostać zapewnione przez NATO, ale Trump dał jasno do zrozumienia, że Ukraina nie dołączy do sojuszu.
Szczegóły dotyczące alternatywnych gwarancji prawdopodobnie nie zostały jeszcze opracowane, ale bez nich Zełenskiemu trudno będzie podjąć jakiekolwiek zobowiązania.
Ukraina jest również zaniepokojona faktem, że Trump najwyraźniej przeszedł od chęci zawieszenia broni do dążenia do pełnego porozumienia pokojowego. Może to zająć wyjątkowo dużo czasu, pozwalając w międzyczasie na ciągłe rosyjskie ataki, śmierć cywilów i straty na linii frontu.
Europa - zaangażowanie USA w bezpieczeństwo Ukrainy
Europejscy przywódcy będą starali się naciskać na Trumpa, by ten przedstawił, jak mogłyby wyglądać amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy.
Niejasność oświadczeń USA w tej sprawie jest niepokojąca dla Europejczyków, którzy uważają, że ochrona przed potencjalnymi przyszłymi atakami ze strony Rosji będzie musiała pochodzić z wiarygodnego amerykańskiego zaangażowania.
Istnieje również obawa, że Stany Zjednoczone mogą nalegać na Ukrainę, by ta oddała swoje ziemie Rosji. Kontynent europejski ma długą historię krwawych wojen, a przywódcy chcą uniknąć scenariusza, w którym granice suwerennego kraju są zmieniane siłą.
Te poważne obawy tłumaczą bezprecedensową decyzję o wizycie tak dużej grupy przywódców w Białym Domu w ostatniej chwili.
W zeszłym tygodniu wirtualne spotkanie USA-UE przed szczytem na Alasce zdawało się zaostrzać krytykę Trumpa wobec Rosji; teraz, gdy wydaje się on ponownie balansować po stronie Moskwy, europejscy przywódcy będą próbowali uświadomić go, że ich obawy o długoterminowe bezpieczeństwo kontynentu nie uległy zmianie.
Rosja - więcej ukraińskiej ziemi
W Białym Domu nie będzie dzisiaj przedstawiciela Rosji. To może nie mieć znaczenia: wydaje się, że Putin wywarł na Trumpie wystarczające wrażenie w zeszłym tygodniu i Moskwa może być pewna, że jej punkt widzenia będzie odpowiednio reprezentowany.
Trump oświadczył już, że Ukraina nie dołączy do NATO - a Rosja chce, aby to zobowiązanie zostało powtórzone i ratyfikowane. Chce również pełnej kontroli nad Donbasem, co oznaczałoby oddanie przez Kijów ziem, które nadal posiada w obwodach donieckim i ługańskim.
Być może najważniejsze jest to, że Moskwa zdołała wpoić Trumpowi, że teraz to od Zełenskiego zależy zawarcie porozumienia kończącego wojnę - wiedząc doskonale, że nie może on zgodzić się na całkowite oddanie terytorium. Zwycięstwem Rosji byłoby, gdyby te tarcia doprowadziły do odejścia Trumpa od stołu negocjacyjnego na dobre i pozostawienia Ukrainy i Europejczyków samym sobie.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis








