Orban eskaluje zarzuty wobec Ukrainy ws. dostaw ropy po swoim wecie dla unijnej pożyczki

Viktor Orban, premier Węgier, wygłasza przemówienie 5 stycznia 2026 r. w Budapeszcie na Węgrzech

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Harry Sekulich
    • Stanowisko, BBC News
  • Czas czytania: 3 min

Premier Węgier Viktor Orban oświadczył, że rozmieścił żołnierzy w kluczowych obiektach energetycznych po tym, jak obarczył Ukrainę winą za zakłócenia w dostawach energii.

Orban oskarżył Kijów o „blokadę ropy" na Węgry, która — jego zdaniem — ma polegać na celowym opóźnianiu ponownego uruchomienia rurociągu Drużba, głównej trasy dostaw rosyjskiej ropy na Węgry i Słowację.

Dostawy tą drogą są wstrzymane od 27 stycznia; Ukraina twierdzi, że rurociąg zamknięto po rosyjskich atakach. Orban uważa jednak, że przerwanie dostaw ma charakter polityczny i że Ukraina „przygotowuje kolejne działania".

Kijów nie odniósł się na razie do jego zarzutów.

Krytycy Orbána twierdzą, że nasila on retoryczny konflikt z Ukrainą, by przekonać opinię publiczną, że Węgry są atakowane — tuż przed wyborami zaplanowanymi na kwiecień. Jego partia Fidesz traci poparcie w większości sondaży, co sugeruje, że po 16 latach może stracić władzę.

Węgierski premier, uznawany za najbliższego partnera Rosji w UE, zawetował unijną pożyczkę dla Ukrainy wartą 90 mld euro (około 380 mld złotych) i zablokował 20. pakiet sankcji wobec Moskwy.

Kijów wielokrotnie atakował rosyjską infrastrukturę naftową, w tym fragment rurociągu Drużba przebiegający przez terytorium Rosji. W tym tygodniu ukraiński dron uderzył w jedną ze stacji pomp.

Według Reutersa ataki zmusiły rosyjskiego operatora ropy do ograniczenia ilości surowca trafiającego do systemu o około 250 tys. baryłek dziennie.

Ukraina zmaga się obecnie z poważnymi niedoborami energii z powodu nasilonych rosyjskich ataków na jej sieci energetyczne i gazowe.

Kraj musiał zwiększyć import energii z Europy — część dostaw pochodzi z Węgier i Słowacji. Oba państwa zagroziły, że wstrzymają awaryjne dostawy prądu dla Ukrainy, dopóki rurociąg naftowy nie zostanie ponownie uruchomiony.

Rzecznik UE powiedział w środę agencji AFP, że Węgry i Słowacja nie są obecnie zagrożone niedoborami ropy, mimo wstrzymania rosyjskich dostaw rurociągiem, ponieważ oba kraje otrzymują surowiec z alternatywnych źródeł.

„Chorwacja potwierdziła podczas spotkania, że przez rurociąg Adria transportowana jest nierosyjska ropa do Węgier i Słowacji," powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen po naradzie ekspertów dotyczącej sytuacji.

„To wciąż główna alternatywa dla Węgier i Słowacji, a rurociąg ma wystarczającą przepustowość, aby zwiększyć dostawy i w pełni pokryć potrzeby obu krajów," dodała.

Po posiedzeniu Węgierskiej Rady Obrony w środę Orban zamieścił w mediach społecznościowych nagranie, w którym ogłosił środki mające — jak stwierdził — chronić kluczową infrastrukturę energetyczną kraju.

Według jego zapowiedzi żołnierze zostali rozmieszczeni w stacjach energetycznych, policja będzie patrolować elektrownie, a w północno‑wschodnim regionie graniczącym z Ukrainą wprowadzono zakaz używania dronów.

„Rząd Ukrainy wywiera presję na rządy Węgier i Słowacji poprzez blokadę ropy," powiedział, dodając, że „przygotowują kolejne działania mające zakłócić węgierski system energetyczny".

Prezydent Zełenski nie odniósł się od razu do tych oskarżeń, a nic nie wskazywało na to, by Ukraina planowała takie działania.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska