Jedna szczepionka może uchronić nas przed kaszlem, przeziębieniem i grypą – twierdzą naukowcy

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, James Gallagher
- Stanowisko, Korespondent ds. zdrowia i nauki
- Czas czytania: 4 min
Według amerykańskich naukowców pojedyncza szczepionka w formie aerozolu do nosa może uchronić nas przed kaszlem, przeziębieniem, grypą i infekcjami bakteryjnymi, a także złagodzić objawy alergii.
Zespół ze Stanford University przetestował swoją „uniwersalną szczepionkę" na zwierzętach, ale nadal musi przeprowadzić badania kliniczne na ludziach.
Ich podejście to „radykalne odejście" od sposobu projektowania szczepionek stosowanego od ponad 200 lat, twierdzą naukowcy.
Eksperci w tej dziedzinie stwierdzili, że badanie jest „naprawdę ekscytujące" — mimo że znajduje się na wczesnym etapie — i może stanowić „znaczący krok naprzód".
Obecne szczepionki „uczą" organizm zwalczania jednej konkretnej infekcji.
Szczepionka przeciwko odrze chroni wyłącznie przed odrą, a szczepionka przeciwko ospie wietrznej chroni wyłącznie przed ospą wietrzną.
Tak właśnie działa szczepienie od czasu, gdy pod koniec XVIII wieku Edward Jenner po raz pierwszy zastosował szczepionkę.
Metoda opisana w czasopiśmie Science nie „trenuje" układu odpornościowego. Zamiast tego naśladuje sposób, w jaki komórki odpornościowe komunikują się między sobą.
Szczepionka jest podawana w postaci aerozolu do nosa i powoduje, że białe krwinki w naszych płucach – zwane makrofagami – pozostają w stanie „gotowości" i są gotowe do działania bez względu na to, jaka infekcja próbuje się dostać do organizmu.
W eksperymentach na zwierzętach efekt utrzymywał się przez około trzy miesiące.
Naukowcy wykazali, że ten podwyższony stan gotowości prowadził do 100 ‑ a nawet 1000 ‑ krotnego zmniejszenia liczby wirusów przedostających się przez płuca do organizmu.
A w przypadku tych, które się przedostały, reszta układu odpornościowego była „gotowa do odparcia ich w mgnieniu oka" – powiedział prof. Bali Pulendran, profesor mikrobiologii i immunologii na Stanford.
Zespół wykazał, że szczepionka chroni również przed dwoma gatunkami bakterii – Staphylococcus aureus (Gram-dodatnia bakteria gronkowca złocistego) i Acinetobacter baumannii (Gram-ujemna).

Źródło zdjęcia, Getty Images
Pulendran powiedział BBC: „Ta tak zwana uniwersalna szczepionka wywołuje znacznie szerszą reakcję odpornościową. Chroni nie tylko przed wirusem grypy, Covidem czy wirusem przeziębienia, ale praktycznie przed wszystkimi wirusami i wieloma bakteriami, które testowaliśmy, a nawet przed alergenami.''
„Zasada działania tej szczepionki stanowi radykalne odejście od zasady, na której dotychczas opierały się wszystkie szczepionki."
Sposób, w jaki szczepionka pobudza układ odpornościowy do walki z infekcją, wydawał się również zmniejszać reakcję na alergeny roztoczy kurzu domowego, które są czynnikiem wywołującym astmę alergiczną.
„To naprawdę ekscytujące badanie," mówi Daniela Ferreira, profesorka w dziedzinie szczepionkologii na University of Oxford, która nie brała udziału w badaniach.
Powiedziała, że może to „zmienić sposób, w jaki chronimy ludzi przed zwykłym kaszlem, przeziębieniem i innymi infekcjami dróg oddechowych," jeśli wyniki zostaną potwierdzone w badaniach na ludziach.
„Jedną z mocnych stron badania było zrozumiałe wyjaśnienie, w jaki sposób działa ten nowy typ szczepionki," dodała.
Ferreira stwierdziła, że badanie „może stanowić znaczący krok naprzód" w zapewnieniu ochrony przed infekcjami, które „stanowią duże obciążenie" dla nas wszystkich.
Jednak nadal pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi.
W eksperymentach szczepionka była podawana w postaci aerozolu do nosa, ale może być konieczne jej wdychanie za pomocą nebulizatora, aby dotarła do głębi płuc człowieka.
Nie wiadomo, czy ten sam efekt będzie można osiągnąć u ludzi ani jak długo układ odpornościowy pozostanie w stanie podwyższonej gotowości.
Istnieją różnice między układem odpornościowym myszy a układem odpornościowym człowieka, w tym fakt, że nasza odporność jest kształtowana przez dziesiątki lat infekcji.
W związku z tym naukowcy planują przeprowadzenie badań, w ramach których jedna osoba zostanie zaszczepiona, a następnie celowo zarażona, aby sprawdzić, jak jej organizm sobie z tym poradzi.
Wzmacnianie układu odpornościowego ponad jego normalny stan może mieć swoje konsekwencje, co rodzi obawy dotyczące potencjalnych zaburzeń odporności.
Jonathan Ball, profesor wirusologii molekularnej w Liverpool School of Tropical Medicine, powiedział, że badania te są bez wątpienia „ekscytujące", ale ostrzegł, że „musimy zadbać o to, aby utrzymywanie organizmu w stanie 'wysokiej gotowości' nie doprowadziło do stanu, w którym nadmiernie wyczulony układ odpornościowy przypadkowo wywoła niepożądane skutki uboczne."
Według zespołu badawczego w Stanach Zjednoczonych układ odpornościowy nie musi być stale pobudzony, a szczepionka powinna być stosowana jako uzupełnienie, a nie zamiennik obecnych szczepionek.
W początkowej fazie pandemii — tak jak na początku 2020 r. w przypadku Covidu — uniwersalna szczepionka mogłaby dać nam więcej czasu i uratować życie wielu osób, podczas gdy trwałyby prace nad szczepionką specjalistyczną.
„To zmniejszyłoby śmiertelność, nasilenie chorób i być może pozwoliłoby zbudować poziom odporności immunologicznej, który miałby ogromny wpływ," mówi Pulendran.
Inny scenariusz dotyczy początku zimy, kiedy zaczynają się rozprzestrzeniać typowe dla tej pory roku różnorodne wirusy. „Można sobie wyobrazić sezonowy aerozol do nosa, który można by stosować w celu uzyskania szerokiej odporności" przeciwko wszystkim tym wirusom.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Julita Waleskiewicz











