Australia odcina dzieci od aplikacji społecznościowych – pierwszy taki krok na świecie

Podpis wideo, Czy Europa może skopiować australijski zakaz mediów społecznościowych dla dzieci?
    • Autor, Tiffanie Turnbull
    • Stanowisko, Sydney
  • Czas czytania: 4 min

W Australii zaczęło obowiązywać pierwsze na świecie prawo zakazujące dzieciom korzystania z mediów społecznościowych, a tłumy nastolatków obudziły się, odkrywając, że ich konta przestały działać.

Niektórzy powiedzieli BBC, że już udało im się obejść zabezpieczenia i będą nadal swobodnie przewijać treści oraz publikować posty, dopóki nie zostaną złapani.

Nowe prawo oznacza, że firmy prowadzące media społecznościowe – w tym Meta, TikTok i YouTube – muszą podjąć „rozsądne kroki", aby zapewnić, że Australijczycy poniżej 16. roku życia nie posiadają kont na ich platformach.

Zakaz, obserwowany z entuzjazmem przez światowych przywódców i z niepokojem przez firmy technologiczne, uzasadniono koniecznością ochrony dzieci przed szkodliwymi treściami i algorytmami – choć krytycy twierdzą, że tak szeroki zakaz jest ani praktyczny, ani rozsądny.

Australia od 10 grudnia 2025 r. wprowadza zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez młodszych nastolatków, by ograniczyć uzależniające przewijanie treści na platformach takich jak Facebook, Instagram i TikTok

Źródło zdjęcia, AFP

Podpis zdjęcia, Australia od 10 grudnia 2025 r. wprowadza zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez młodszych nastolatków, by ograniczyć uzależniające przewijanie treści na platformach takich jak Facebook, Instagram i TikTok

Ta przełomowa decyzja jest jednym z ulubionych projektów premiera Anthony'ego Albanese, który podczas konferencji prasowej w środę powiedział, że wierzy, iż ma ona moc zmienić życie na całym świecie.

„To dzień, w którym moja duma z bycia premierem Australii jest większa niż kiedykolwiek," powiedział, otoczony przez rodziców i przedstawicieli mediów, którzy naciskali na wprowadzenie zakazu.

„To moment, w którym Australia mówi: dość tego."

„Myślę, że zapisze się on obok innych wielkich reform, w których Australia była światowym liderem."

Rządy na całym świecie – od stanu Floryda w USA po Unię Europejską – eksperymentują z ograniczaniem korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci.

Jednak Australia, oprócz ustanowienia wyższej granicy wieku – 16 lat – jako pierwsza jurysdykcja zniosła możliwość wyjątku za zgodą rodziców w tego typu regulacjach, czyniąc swoje prawo najsurowszym na świecie.

Kraje takie jak Dania, Malezja, Singapur, Grecja czy Brazylia znalazły się w gronie tych, które zapowiedziały, że obserwują Australię jako przykład.

Australijski rząd na początek wskazał 10 platform mediów społecznościowych – w tym wszystkie najpopularniejsze – jednocześnie ostrzegając pozostałe, że wkrótce przyjdzie kolej na nie.

Urzędniczka ds. bezpieczeństwa w internecie, Julie Inman Grant, powiedziała, że jej urząd rozpocznie kontrole zgodności od czwartku. Rodzice i dzieci nie będą pociągani do odpowiedzialności – jedynie firmy prowadzące media społecznościowe, którym grożą kary do 49,5 mln AUD (118 mln złotych) za poważne naruszenia.

"Jutro wyślę zawiadomienia informacyjne do 10 głównych platform, a przed Bożym Narodzeniem poinformujemy opinię publiczną, jak wprowadzane są te ograniczenia wiekowe i czy – wstępnie – widzimy, że działają," powiedziała.

Ankiety pokazują, że w Australii panuje powszechna zgoda, że firmy prowadzące media społecznościowe nie zapewniają należytej ochrony użytkownikom – zwłaszcza dzieciom – przed szkodami na swoich platformach.

Florence Brodribb z Tasmanii – znana jako Flossie – powiedziała mediom, że wierzy, że "zakaz pomoże dzieciom takim jak ona dorastać zdrowiej, bezpieczniej, życzliwiej i z większym poczuciem wspólnoty."

„Nasze mózgi przechodzą obecnie jeden z największych procesów przeorganizowania w naszym życiu… Media społecznościowe zostały zaprojektowane tak, by to wykorzystać," powiedziała 12-latka.

„Młodzi ludzie zasługują na coś lepszego."

Nastolatka w różowym jeansowym topie uśmiecha się

Źródło zdjęcia, BBC/Simon Atkinson

Podpis zdjęcia, Flossie jest zdecydowaną zwolenniczką zakazu

Sondaże pokazują, że zakaz cieszy się ogromną popularnością wśród rodziców, którzy mają nadzieję, że pomoże także ograniczyć cyberprzemoc i wykorzystywanie dzieci w sieci. Jednak znacznie mniej popularny jest wśród samych dzieci.

Wspierani przez część specjalistów od zdrowia psychicznego, wielu młodych ludzi argumentuje, że zakaz odbierze im poczucie więzi, szczególnie osobom ze społeczności LGBTQ+, neuroatypowym czy mieszkającym na terenach wiejskich – i sprawi, że będą gorzej przygotowani do życia w internecie.

Moja najbliższa przyjaciółka mieszka 30 km ode mnie… a kolejna pewnie ponad 100 km, powiedziała 15-letnia Breanna w rozmowie z BBC.

„Gdy zabiorą nam Snapchata, zabiorą nam sposób porozumiewania się."

Eksperci obawiają się też, że dzieci łatwo obejdą zakaz – oszukując technologię weryfikującą wiek albo przenosząc się w inne, potencjalnie mniej bezpieczne miejsca w sieci.

Wielu krytyków postulowało zamiast tego lepszą edukację i skuteczniejszą moderację, wśród nich ojciec dwójki dzieci z Sydney, Ian.

„Za tą polityką kryje się pewne dobre założenia, ale czy to właściwy sposób, by je realizować? Nie jestem pewien," powiedział BBC.

Firmy technologiczne – zdeterminowane, by powstrzymać inne kraje przed wdrażaniem podobnych zakazów – twierdzą, że rząd posuwa się za daleko, wskazując na niedawno wzmocnione narzędzia kontroli rodzicielskiej jako właściwe rozwiązanie.

Choć rząd utrzymuje, że firmy prowadzące media społecznościowe dysponują środkami i technologią, by wprowadzić zakaz w życie, stara się jednocześnie tonować oczekiwania.

„Pytano mnie… jak będzie wyglądał sukces? Sukcesem jest to, że to się dzieje. Sukcesem jest to, że w ogóle prowadzimy tę dyskusję" – powiedział Albanese w środę.

„Przyznajemy, że to nie będzie idealne i będziemy nad tym pracować."

Inman Grant podkreśliła, że Australia rozgrywa „długą grę" i choć historie o dzieciach omijających zakaz będą trafiać na nagłówki gazet, regulatorzy nie dadzą się zniechęcić.

„Świat pójdzie za naszym przykładem – tak jak kiedyś kraje poszły za nami w kwestii jednolitych opakowań papierosów, reformy dostępu do broni, ochrony zasobów wodnych i bezpieczeństwa na słońcu," powiedziała.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska