Formuła 1: Dlaczego wśród kierowców wciąż nie ma kobiet?

Zwyciężczyni wyścigu Doriane Pin uśmiecha się, świętując po wyścigu. Jest ubrana na czarno, w ręce trzyma kask, a drugą ręką ma zaciśniętą w pięść w geście zwycięstwa.

Źródło zdjęcia, Formula 1 via Getty Images

Podpis zdjęcia, Doriane Pin została mistrzynią świata Akademii F1 w 2025 roku
    • Autor, Roland Sebestyén
    • Stanowisko, BBC News Polska
  • Czas czytania: 4 min

W ten weekend rusza w Australii nowy sezon Formuły 1 (F1). Chociaż w jednym z najsłynniejszych wyścigów samochodowych regularnie zmieniają się zasady - od opon po konstrukcje samochodów - jeden element pozostaje niezmienny: na starcie nie ma kobiet.

I nie chodzi tylko o kierowców – wszyscy z 14 kierowców rezerwowych to również mężczyźni.

Ale czy kobiety kiedykolwiek ścigały się w Formule 1? Dlaczego obecnie na linii startu nie ma kobiet? I czy kiedyś w końcu je zobaczymy?

Włoszka Maria Teresa de Filippis, pierwsza kobieta, która startowała w Formule 1, w swoim Maserati podczas 11. wyścigu w Silverstone, 3 maja 1959 r.

Źródło zdjęcia, Keystone/Hulton Archive/Getty Images

Podpis zdjęcia, Maria Teresa de Filippis

Jeżeli nie pojawią się żadne kontuzje, dyskwalifikacje lub problemy techniczne, 22 kierowców zasiądzie w niedzielę za kierownicą na torze Albert Park w Melbourne.

Od pierwszego sezonu Formuły 1 w Wielkiej Brytanii w 1950 r., jedynie pięciu kobietom udało się zakwalifikować się do Grand Prix – weekendu, podczas którego odbywają się kwalifikacje i wyścig:

  • Maria Teresa de Filippis
  • Lella Lombardi
  • Divina Galica
  • Desiré Wilson
  • Giovanna Amati

Ale wzięcie udziału w Grand Prix, a uczestniczenie w samym wyścigu to dwie różne rzeczy.

Jedynymi kobietami, którym udało się zakwalifikować na linię startu wyścigu Formuły 1 były Maria Teresa de Filippis i Lella Lombardi.

Urodzona w Neapolu Maria Teresa de Filippis była pierwszą kobietą-kierowcą, która w 1958 r. stanęła na starcie F1. De Filippis zakończyła wyścig, który odbywał się w Belgii, na 10. pozycji.

W tym samym roku startowała też w Portugalii i we Włoszech, ale za każdym razem musiała się wycofać z powodu problemów z silnikiem.

Kierowcą, która ma na koncie najwięcej kwalifikacji do Grand Prix (17), wyścigów (12) i punktów (0,5 pkt), była jej rodaczka Lella Lombardi, która rywalizowała w latach 1974–1976.

Ostatnią kobietą, która brała udział w Grand Prix, była również Włoszka, Giovanna Amati, która w 1992 r. bez powodzenia próbowała zakwalifikować się do trzech wyścigów.

Jej kariera w F1 zakończyła się w tym samym roku, a Amati nie stanęła na starcie.

Kobiety i Formuła 1: obecne, ale nie za kierownicą

Mimo garstki kobiet-kierowców, kobiety można zobaczyć w innych obszarach Formuły 1 – w zespołach prawnych, marketingu i PR, ale także wśród inżynierów i mechaników. W 2012 r. Austriaczka Monisha Kaltenborn została pierwszą menedżerką zespołu Formuły 1.

Kate Beavan, która pracowała przy projektach komercyjnych i prawnych, powiedziała w 2023 r. w podcaście BBC The Sports Desk, że kobiety są niedostatecznie reprezentowane w rolach technicznych i na stanowiskach kierowniczych wyższego szczebla.

Zapytana, dlaczego wciąż nie ma kobiet-kierowców, Beavan powiedziała: „Myślę, że problem jest tak wielowymiarowy, że nie ma jednej przyczyny - nie ma nawet krótkiej listy przyczyn."

Eksperci, którzy brali udział w podkaście BBC, powiedzieli, że część powodów może wynikać z braku przekonania, iż kobiety są w stanie prowadzić samochody Formuły 1, z fizycznych wymagań sportu oraz z mniejszego zainteresowania sponsorów finansowaniem kobiet-kierowców.

Innym możliwym wyjaśnieniem według Beavan jest niewystarczająca liczba dziewcząt w kartingu, który zazwyczaj postrzegany jest jako pierwszy krok do kariery w F1.

Wspomniała również o kwestiach takich jak sposób projektowania kokpitu, kierownicy i pedałów.

W ubiegłym roku dwie młode kobiety, które chcą w przyszłości usiąść za kierownicą F1, powiedziały BBC, że „chłopcy nas nie szanują".

Beavan powiedziała, że zdominowana przez mężczyzn branża potrzebuje zmiany kulturowej.

Kiedy na starcie F1 zobaczymy kobietę?

Chociaż na starcie F1 w dalszym ciągu nie ma kobiet, nie jest to klub wyłącznie dla chłopców: influencerki i WAGs (żony i dziewczyny, z ang. wives and girlfriends), jak również kobiety w zespołach technicznych, są nieodłączną częścią Formuły 1, podobnie jak szampan Moët & Chandon na mecie.

Charles Leclerc z Ferrari, ubrany w czerwoną koszulkę idzie ze swoją dziewczyną, Alexandrą Saint Mleux, ubraną w czerwoną sukienkę z kolorowymi kwiatami, podczas Grand Prix Formuły 1 Singapuru

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, W ciągu ostatnich kilku lat coraz bardziej rozpoznawalne stały się partnerki kierowców Formuły 1 i celebrytów

Według BBC Sport, liczba kobiet studiujących inżynierię sportów motorowych wzrosła w ciągu ostatnich pięciu lat ponad dwukrotnie, a zespoły F1, takie jak McLaren i Mercedes, odnotowały wzrost liczby kobiet zatrudnionych w rolach technicznych w podobnym okresie.

Susie Wolff w białej koszuli i czarnych spodniach stoi przed wizerunkiem samochodu wyścigowego

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Susie Wolff

Jedną z pionierek kampanii mającej na celu postawienie kobiety na linii startu Formuły 1 jest Susie Wolff. Szkotka była pierwszą kobietą za kierownicą F1 od 1992 r., kiedy w 2014 r. wzięła udział w sesji treningowej w barwach brytyjskiego zespołu Williams Racing.

Po zakończeniu kariery, w 2015 r. została współzałożycielką organizacji Dare to be Different, której celem jest zwiększenie udziału kobiet w sportach motorowych. Obecnie pracuje jako dyrektorka zarządzająca mistrzostw F1 Academy, w których udział biorą wyłącznie kobiety.

Wyścigi F1 Academy są obecnie częścią Grand Prix, a kobiety-kierowcy są wspierane przez profesjonalne zespoły. Niektóre utalentowane zawodniczki zostały wybrane przez zespoły F1 na kierowców rozwojowych, którzy skupiają się na testowaniu i poprawianiu osiągów samochodu.

W wywiadzie w zeszłym roku Wolff powiedziała: „Jeśli porównam to z sytuacją sprzed 10 lat, poczyniono ogromne i pozytywne kroki naprzód".

„Myślę, że Formuła 1 zasługuje na uznanie, ponieważ sport rozwinął się w taki sposób, że [widzimy] coraz więcej utalentowanych kobiet.

F1 Academy stwarza możliwości, ale wciąż mamy pracę do wykonania. Nie sądzę, że jesteśmy na takim etapie, by móc powiedzieć, że praca została zakończona."

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis