TikTok usuwa materiały Grzegorza Brauna, wskazując na złamanie wytycznych społeczności

Podpis wideo, TikTok usuwa filmy Grzegorza Brauna
    • Autor,
    • Stanowisko, Korespondent BBC News w Warszawie
  • Czas czytania: 4 min

TikTok usunął sześć filmów opublikowanych przez skrajnie prawicowego polskiego europosła Grzegorza Brauna, w tym jeden, na którym używa gaśnicy, aby zgasić menorę w parlamencie – poinformowała organizacja pozarządowa „Nigdy Więcej", zajmująca się walką z antysemityzmem, rasizmem i ksenofobią.

Filmy zostały zgłoszone TikTokowi przez Stowarzyszenie „Nigdy Więcej", które doradza mediom społecznościowym w eliminowaniu mowy nienawiści.

Wśród nich znalazły się dwa nagrania z ceremonii chanukowej zorganizowanej w parlamencie oraz jedno ją upamiętniające, a także film przedstawiający migrantów jako zagrożenie. Kolejne wideo pokazywało posła KPP zdejmującego ukraińską flagę z ratusza i zastępującego ją polską, a w ostatnim widać jak Braun niszczył plakaty LGBT+ w parlamencie.

Treści Brauna na TikToku mogą docierać do kilku milionów użytkowników miesięcznie.

„Jeszcze niedawno sądzono, że jawnie antysemicki polityk w Polsce nie może zdobyć więcej niż 1% głosów, a on ma już 10%," powiedział BBC Rafał Pankowski, współzałożyciel Stowarzyszenia „Nigdy Więcej".

Gdy startował w wyborach prezydenckich w 2015 r., Braun zajął ósme miejsce spośród 11 kandydatów, uzyskując zaledwie 0,83% głosów. W 2025 r. europoseł zajął już jednak czwarte miejsce z wynikiem 6,34%

Grzegorz Braun, członek skrajnie prawicowej partii Konfederacja, został sfotografowany po użyciu gaśnicy do zgaszenia świec na menorze zapalonej podczas obchodów Chanuki w budynku parlamentu w Warszawie.

Źródło zdjęcia, NurPhoto via Getty

W lipcu polityk publicznie zakwestionował istnienie komór gazowych w Auschwitz-Birkenau w okupowanej Polsce, gdzie Niemcy podczas II wojny światowej zamordowali 1,1 miliona osób, większość z nich Żydów.

„Mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake," powiedział w Radiu Wnet.

Poparcie dla jego partii, Konfederacji Korony Polskiej (KKP), niemal się podwoiło z poziomu 5% od czasu tych komentarzy. „Bycie najbardziej skrajnym głosem po prostu się opłaca, bo zwiększa jego popularność," zauważa Pankowski.

W sondażu IBRiS opublikowanym 7 stycznia przez dziennik „Rzeczpospolita" poparcie dla KKP wzrosło najbardziej spośród wszystkich partii, osiągając 9,7%, co aktualnie daje jej czwarte miejsce.

Grzegorz Braun, członek skrajnie prawicowej partii Konfederacja, składa autograf na gaśnicy podczas wiecu wyborczego do Parlamentu Europejskiego w Krakowie, 4 czerwca 2024 r.

Źródło zdjęcia, NurPhoto via Getty Images

Gdyby wyniki tego sondażu przełożyć na mandaty w parlamencie, KKP zdobyłaby 43 miejsca, a obecna proeuropejska koalicja rządząca straciłaby większość.

Drugie w rankingu Prawo i Sprawiedliwość (PiS) mogłoby utworzyć większościowy rząd tylko przy wsparciu KKP oraz trzeciej w kolejności Konfederacji – ugrupowania narodowo-libertariańskiego.

Braun należał wcześniej do Konfederacji, ale został z niej usunięty w styczniu ubiegłego roku po tym, jak ogłosił własny start w wyborach prezydenckich przeciwko kandydatowi Konfederacji.

W zeszłym miesiącu prezes PiS Jarosław Kaczyński, zapytany o ewentualną współpracę z Grzegorzem Braunem, powiedział, że nie zamierza z nim współpracować:

"To jest człowiek, który jest w ogóle poza jakąkolwiek możliwością uczestniczenia (…) w polityce."

Jednak czołowy poseł PiS Jacek Sasin nie wykluczył takiej opcji, dodając, że wolałby Grzegorza Brauna niż premiera Donalda Tuska:

"Jeśli wyborcy zdecydują, że partia Grzegorza Brauna znajdzie się w parlamencie i okaże się, że bez tej partii nie da się stworzyć większości, to pewnie wtedy trzeba będzie poważnie się nad tym zastanowić,' powiedział Sasin."

Braun opowiada się za wystąpieniem Polski z Unii Europejskiej i postulował zastąpienie demokracji parlamentarnej monarchią, w której Jezus Chrystus byłby Królem Polski.

Polityk kwestionował teorię ewolucji, popiera karę śmierci oraz całkowity zakaz aborcji i leczenia metodą in vitro. Sprzeciwiał się restrykcjom wprowadzonym podczas pandemii Covid-19 i wyrażał wiarę w różne teorie spiskowe.

Braun znany jest również z aktywnego podsycania antyukraińskich nastrojów w Polsce.

Po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę Braun napisał na platformie X: „NIE otwierać terytorium RP na przestrzał, NIE tworzyć popytu na migrację uchodźców/nachodźców".

We wrześniu 2022 r. partia Grzegorza Brauna zorganizowała w Warszawie marsz i pikietę pod hasłem „Stop ukrainizacji Polski".

Od dawna jest też oskarżany o sympatyzowanie z Rosją i utrzymywanie powiązań z Kremlem.

W 2019 r. „Gazeta Wyborcza" ujawniła zdjęcia Brauna ze spotkania w Moskwie z Leonidem Swiridowem, rosyjskim dziennikarzem wydalonym z Polski pod zarzutem szpiegostwa.

Na niedawnym spotkaniu w Szczecinie Braun pojawił się na scenie z Mateuszem Piskorskim, byłym połsem sądzonym za szpiegostwo na rzecz Rosji, mówiąc, że byłoby „marzeniem", gdyby osoby takie jak Piskorski mogły zostać kandydatami KPP do parlamentu.

W listopadzie Braun wraz z politykami KPP wystosował list do rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa, opowiadając się za „normalizacją stosunków polsko-rosyjskich".

W grudniu w Warszawie rozpoczął się proces Brauna dotyczący szeregu zarzutów o podłożu ksenofobicznym, w tym słynnego incydentu chanukowego w parlamencie, który – jak twierdzą prokuratorzy – obraził uczucia religijne.

Braun zakłócił również wykład o Holokauście w Niemieckim Instytucie Historycznym w 2023 roku, podczas którego uszkodził mikrofon prelegenta.

Grzegorz Braun, skrajnie prawicowy poseł do Parlamentu Europejskiego i kandydat w wyborach prezydenckich, przemawia podczas wiecu wyborczego w Krakowie, 12 kwietnia 2025 r.

Źródło zdjęcia, NurPhoto via Getty

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska