Kanały na Telegramie rozpowszechniające prorosyjską propagandę w Polsce

- Autor, Global Disinformation Unit, BBC World Service
- Czas czytania: 5 min
Dwóch mężczyzn stoi na leśnej polanie za rzędem drewnianych tyczek, na których umieszczono zdjęcia portretowe.
Na fotografiach widnieją prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, wiceprezydent J.D. Vance i miliarder Elon Musk. Przed nimi wisi flaga USA.
Mężczyźni mają na sobie odzież kamuflażową z niebieskimi oznaczeniami – kolorem często noszonym przez ukraińskich żołnierzy w celu identyfikacji na polu bitwy.
„Nie potrzebujemy takich sojuszników jak wy,” mówi jeden z mężczyzn po ukraińsku, podpalając flagę i portrety.
Ale to wideo, udostępnione tysiącom subskrybentów polskojęzycznego kanału na Telegramie, jest wyreżyserowane. Mundury to uniwersalne stroje kamuflażowe, które można kupić w internecie, a ukraińskie słowa są niepoprawnie wymawiane i wypowiadane z silnym rosyjskim akcentem.
Nagranie zostało udostępnione na kanale Telegramu pod nazwą Polska Grupa Informacyjna, jednym z 22 polskojęzycznych kanałów zidentyfikowanych przez BBC jako udostępniające różne formy prorosyjskiej dezinformacji i propagandy. Kanały te mają ponad 150,000 subskrybentów.
Telegram nie jest powszechnie używany w Polsce, ale eksperci twierdzą, że publikowane na nim fałszywe wiadomości są upowszechniane wśród grup ekstremistycznych, a następnie powielane na innych platformach o większym zasięgu.
Wspomniane 22 kanały udają polskie serwisy informacyjne. Dwa twierdzą, że są „bezstronne”, jeden obiecuje „obiektywne” wiadomości. Jeden z kanałów reklamuje się hasłem „rzetelne i sprawdzone informacje ukrywane przed opinią publiczną”, inny „jesteśmy tam, gdzie jest potrzebna prawda”.
Większość z nich cytuje lub powiela treści z rosyjskich państwowych mediów, takich jak RT i Sputnik, które zostały zablokowane w Unii Europejskiej za manipulowanie informacjami i szerzenie propagandy.
Kanały często cytują lub linkują do osób powiązanych z rosyjskim reżimem i ich zwolenników.
Cytowani są prezydent Władimir Putin, zastępca szefa Rady Bezpieczeństwa Narodowego Dmitrij Miedwiediew, rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych Maria Zacharowa, rosyjski prezenter telewizyjny Władimir Sołowjow oraz prorosyjscy komentatorzy wojenni znani jako „Z-blogerzy”.
Niektóre posty na tych kanałach zawierają ewidentnie fałszywe informacje. Na przykład zdjęcie „jak przygotowywano 'ofiary Buczy',”opublikowane przez kanał UKR LEAKS_pl, przedstawia osoby w strojach wojskowych nakładające sztuczną krew na ludzi sugerując, że dobrze udokumentowane zabójstwa setek Ukraińców przez siły rosyjskie w 2022 r. nie miały miejsca.
Niektóre kanały często nazywają ukraińskich przywódców i żołnierzy „nazistami”. W jednym z postów, InfoDefensePOLAND nazwał rząd w Kijowie „reżimem nazistowskim” twierdząc, że jest on „kontrolowany przez Stany Zjednoczone” i inne kraje Zachodu.
Często udostępniana jest mieszanka prawdziwych i fałszywych informacji, lub kanały pomijają kluczowe informacje, aby wprowadzić w błąd. Na przykład 17 czerwca Rosja przeprowadziła najbardziej śmiercionośny atak na Kijów od wielu miesięcy, uderzając w budynki mieszkalne i, według władz ukraińskich, zabijając co najmniej 28 osób.
Ponad połowa kanałów całkowicie zignorowała to zdarzenie, podczas gdy niektóre podkreślały postępy armii rosyjskiej w Ukrainie. Kilka innych, powtarzając narracje Kremla, obwiniało Ukrainę za ofiary twierdząc, że ataki Rosji celowane były jedynie w obiekty wojskowe.
Cytowanie i ponowne publikowanie
Analizując dane z Telegramu, BBC odkryło, że wiele z tych kanałów zostało utworzonych mniej więcej w momencie rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.
Co najmniej trzy kanały pierwotnie publikowały po rosyjsku zanim zostały przemianowane na polskie.
Dane z Telegramu pokazują, że większość z 22 kanałów często cytuje, repostuje lub wspomina o sobie nawzajem. W 2022 i 2023 r. obejmowało to udostępnianie list opisanych jako „dobre polskie kanały i grupy na Telegramie” i zachęcanie obserwujących do subskrybowania.
Od początku Rosyjskiej inwazji Polska jest kluczowym graczem w sojuszu krajów wspierających Ukrainę, prowadząc w początkowych miesiącach konfliktu w wysyłaniu pomocy wojskowej i sprzętu.
Obawiając się, że stanie się celem rosyjskiej agresji, Polska stawała się coraz bardziej znaczącym partnerem obronnym w Unii Europejskiej i NATO, a od 2022 r. przyjęła około miliona ukraińskich uchodźców.
Od 2022 r. rosyjska dezinformacja i manipulacje stały się „stałym elementem polskiej infosfery cyfrowej,” mówi Aleksy Szymkiewicz z polskiej organizacji Demagog, która zajmuje się weryfikowaniem faktów (fact-checking).
Telegram jest „punktem wyjścia”
„Fałszywe lub manipulacyjne twierdzenia są najpierw zamieszczane tam, a potem rozprzestrzeniają się na większe platformy, takie jak X. A potem z X trafiają na przykład do dyskusji w grupach na Facebooku”.
Według Szymkiewicza, te prorosyjskie kanały na Telegramie mają na celu zniechęcenie do wspierania Ukrainy, polaryzację opinii publicznej i skłócenie polskiego i ukraińskiego społeczeństwa.
„Polska wykazuje obecnie oznaki frustracji uchodźcami, częściowo spowodowane antyukraińską propagandą,” mówi Szymkiewicz.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Niektóre z wiadomości krążące na kanałach są jawnie prorosyjskie lub antyukraińskie, ale inne są bardziej subtelne.
Na przykład niektóre z ostatnich postów sugerują, że zwiększone wydatki wojskowe w krajach UE, mające na celu przeciwdziałanie temu, co jest postrzegane jako zagrożenie ze strony Rosji, prowadzą do ubóstwa obywateli – w tym Polaków.
Inne powszechne narracje używają niepopartych uogólnień na temat ukraińskich uchodźców, przedstawiając ich jako agresywnych, łamiących prawo i żyjących na koszt krajów, które ich przyjęły.
Szymkiewicz mówi, że tego typu wiadomości manipulują lękiem, wykorzystując istniejące obawy ekonomiczne i kulturowe w polskim społeczeństwie.
Filip Głowacz, starszy analityk w NASK Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie mówi, że w Polsce, która przez kilka dziesięcioleci znajdowała się w radzieckiej strefie wpływów, istnieje „silne historyczne uprzedzenie wobec Rosji”.
Może to oznaczać, że „wiadomości wyraźnie prorosyjskie nie działają,” a prorosyjscy aktorzy czasami „przepychają prokremlowskie narracje razem z treściami skrajnie prawicowymi, teoriami spiskowymi, itp.”.
Telegram jest do tego „idealną platformą” mówi Głowacz wyjaśniając, że ma ona szczególny wpływ w środowiskach skrajnie prawicowych i wśród zwolenników teorii spiskowych.
Kto stoi za tymi kanałami?
Chociaż tożsamość osób stojących za większością kanałów pozostaje niejasna, eksperci twierdzą, że istnieją oznaki powiązań z Rosją lub jej sojusznikiem Białorusią. Według Głowacza, godziny publikacji treści na wielu kanałach sugerują, że działają one według harmonogramu zgodnego z godzinami pracy w Moskwie.
UKR LEAKS_pl jest częścią szerszej grupy UKR LEAKS – wielojęzycznej sieci kanałów na Telegramie i powiązanych platformach prowadzonych przez Wasilija Prozorowa, byłego oficera ukraińskich służb bezpieczeństwa, który przeszedł na stronę Rosji.
InfoDefensePOLAND należy do grupy InfoDefense, która działa w ponad 30 językach i jest powiązana z Jurijem Podoliaką, kontrowersyjnym prokremlowskim blogerem pochodzącym z Ukrainy. Podoliaka obecnie przebywa w Rosji i został zaocznie skazany przez ukraińskie sądy za współpracę z Moskwą.
Zespół kanału powiedział BBC, że ma ponad 500 wolontariuszy na całym świecie. „Na świecie jest wielu ludzi, którzy wspierają Rosję. Pomagają nam. Jurij Podoliaka jest jednym z nich”.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Inny kanał, Pravda PL, jest częścią grupy Pravda – dużej międzynarodowej sieci prokremlowskich stron internetowych z wiadomościami i stron w mediach społecznościowych.
Francuska państwowa agencja ds. zwalczania dezinformacji, Viginum, twierdzi, że kanał ten jest powiązany z rosyjską firmą IT, która ma siedzibę na okupowanym przez Rosję Krymie.
Według Newsguard – firmy oceniającej wiarygodność stron internetowych z wiadomościami i informacjami – Pravda tak szeroko rozpowszechnia treści, że „infekuje” odpowiedzi chatbotów AI.
Newsguard przetestował 10 chatbotów, używając próbki fałszywych narracji udostępnianych na Pravdzie. Twierdzi, że czasem powtarzały lub cytowały dezinformację, a czasem ją kwestionowały.
Pravda i UKR_LEAKS nie odpowiedziały na prośby BBC o komentarz.
„Polska Grupa Informacyjna” - kanał, który udostępnił wideo z paleniem amerykańskich portretów - udostępnia mieszankę treści, w tym niektóre przedstawiające perspektywę ukraińską. Zespół kanału poinformował BBC, że „Polska Grupa Informacyjna” jest „niezależnym kanałem informacyjnym”, a jego „nadrzędną zasadą jest bezstronność,” stanowczo odrzucając twierdzenia, że promuje narracje prokremlowskie.
Zespół powiedział, że treści na kanale mogą być udostępniane „jako przykład kontrowersyjnego materiału krążącego w sieci, bez jakiejkolwiek aprobaty czy oceny ze strony redakcji”. Materiał może zostać usunięty lub skorygowany, jeśli okaże się nieautentyczny.
Aleksy Szymkiewicz mówi, że rozprzestrzenianie się prorosyjskiej dezinformacji na Telegramie jest niepokojące, ponieważ pozwala na obecność treści z państwowych źródeł medialnych, takich jak RT i Sputnik, w polskojęzycznej przestrzeni medialnej, często docierając do szerokiej publiczności.
„Takie treści są często fałszywe, zmanipulowane lub wręcz sfabrykowane,” mówi.
Dodaje, że antyukraińskie posty „legitymizują i utrwalają perspektywy i narracje rosyjskiego reżimu w polskim dyskursie publicznym”.
Edycja: Magdalena Mis i Kamila Koronska





