Co najmniej 153 osoby zabite po doniesieniach o ataku na szkołę, podaje Iran

Źródło zdjęcia, Reuters
- Autor, Ghoncheh Habibiazad
- Stanowisko, BBC Persian
- Autor, Robert Greenall
- Czas czytania: 4 min
Co najmniej 153 osoby, w tym dzieci, zginęły po tym, jak - według doniesień - w południowym Iranie doszło do ataku na szkołę, podają irańscy urzędnicy.
Iran obwinia Stany Zjednoczone i Izrael. Dowództwo Centralne armii USA (CENTCOM) poinformowało, że sprawdza doniesienia o incydencie, podczas gdy izraelskie wojsko oświadczyło, że „nie posiadają informacji" o żadnych działaniach IDF w tym rejonie.
Szkoła dla dziewcząt znajdowała się w Minab, niedaleko bazy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), która wcześniej była celem ataków.

Źródło zdjęcia, Reuters
Prezydent Iranu Masoud Pezeshkian nazwał incydent „barbarzyńskim aktem" oraz „kolejną czarną kartą na liście niezliczonych zbrodni popełnianych przez agresorów".
W oświadczeniu cytowanym w mediach amerykańskich rzecznik CENTCOMU Tim Hawkins powiedział: „Traktujemy te doniesienia poważnie.
Ochrona ludności cywilnej jest priorytetem i nadal będziemy podejmować wszelkie dostępne środki ostrożności, aby zminimalizować ryzyko niezamierzonej szkody".
Sześciodniowy tydzień pracy w Iranie trwa od soboty do czwartku, a piątek jest jedynym oficjalnym dniem wolnym, co oznacza, że szkoła była prawdopodobnie otwarta w momencie, gdy została trafiona.
Przedstawiciele Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca w Genewie powiedzieli , że organizacja zmobilizowała zespoły reagowania, aby udały się do szkoły.
Jeden z urzędników powiedział, że szkoła w mieście Minab w prowincji Hormozgan została „zaatakowana trzema pociskami".
Znajduje się ona około 600 m od bazy IRGC.
BBC zweryfikowała nagrania przedstawiające skutki eksplozji, na których widać dym unoszący się z budynku i zbierające się tłumy, oraz krzyki przerażonych ludzi.
Na razie nie udało się niezależnie potwierdzić liczby ofiar. Międzynarodowe media często nie otrzymują wiz do Iranu, co poważnie ogranicza możliwości zdobywania informacji.
Użytkownicy irańskich mediów społecznościowych zareagowali na wiadomość o incydencie z oburzeniem.
Jeden z Irańczyków mieszkających za granicą, który sprzeciwia się interwencjom wojskowym w Iranie, skomentował: „Pierwszymi ofiarami tej wojny jest 40 dziewcząt w Minab, trafionych w wyniku ataku rakietowego. Czy to jest wojna, której kibicujecie?"
Głęboka nieufność wobec irańskiego reżimu sprawia jednak, że oficjalne raporty są dla wielu osób trudne do zaakceptowania, a niektórzy Irańczycy bezpośrednio obwiniają za atak irański reżim.
Jeden z użytkowników napisał: „Nawet jeśli reżim nie zaatakował szkół bezpośrednio, śmierć dzieci w Minab pozostaje odpowiedzialnością Islamskiej Republiki.
Ludzie nie mają schronów, internet jest odcięty, linie telefoniczne nie działają, a nie wydano żadnego ostrzeżenia, by trzymać dzieci z dala od szkoły. W takich warunkach minimalnym wymogiem powinien być [nakaz] pozostania w domach".
Według Irańskiego Czerwonego Półksiężyca, od soboty zginęło w Iranie co najmniej 201 osób, a 747 zostało rannych.
W jednym z ataków zginął najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei i wielu wysokich rangą dowódców.
Pogłębiający się konflikt w regionie
Tragedia w szkole miała miejsce podczas sobotniej fali ataków USA i Izraela na cele w wielu irańskich miastach.
W odpowiedzi na atak Teheran wystrzelił rakiety balistyczne i drony przeciwko amerykańskim bazom wojskowym oraz sojusznikom USA w regionie, atakując Izrael, Bahrajn, Kuwejt, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Jordanię.
Konflikt w regionie gwałtownie się nasila.
W poniedziałek miały miejsce nowe ataki Iranu w całym regionie, w tym w Arabii Saudyjskiej, po tym jak samoloty USA rozbiły się w Kuwejcie.
Izrael i Hezbollah prowadzą wymianę ognia, a izraelskie ataki w Bejrucie oraz południowym Libanie spowodowały śmierć co najmniej 31 osób, podczas gdy 149 zostało rannych.
Również w Bahrajnie i Dubaju odnotowano eksplozje związane z domniemanymi irańskimi atakami. W Kuwejcie rozbiło się kilka amerykańskich myśliwców, których załogi ocalały. Przyczyny wypadków są badane.
W izraelskim Bet Szemesz irański atak rakietowy zabił dziewięć osób, natomiast na Cyprze ewakuowano rodziny po podejrzanym ataku dronowym na brytyjską bazę RAF.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis









