Śmierć popędu seksualnego – i wielka debata o tym, czy testosteron może go przywrócić

Kobieta i mężczyzna śpiący w łóżku plecami do siebie, widok z góry
    • Autor, Ruth Clegg
    • Stanowisko, Reporterka ds. zdrowia
  • Czas czytania: 8 min

W latach 90. Alan Reeves regularnie występował na scenie, rozbierając się przed tysiącami widzów jako członek The Dreamboys. Cieszył się tak dużą popularnością, że wraz ze swoją trupą męskich tancerzy pojawił się w filmie Spice Girls „Spice World".

Wówczas 24-latek był, jak sam przyznaje, „niezłą pin-upową gwiazdką".

Jednak gdy Reeves był po trzydziestce, znalazł się w zupełnie innej sytuacji — jego nastrój był obniżony, a libido praktycznie zniknęło.

„Po prostu nie czułem się sobą," mówi.

Reeves, obecnie 52-letni, twierdzi, że brak popędu seksualnego zaczął negatywnie wpływać na jego wieloletni związek.

„Bywało, że przez trzy, cztery miesiące nie uprawialiśmy seksu. Po prostu nie byłem tym zainteresowany," mówi.

„Takie rzeczy mogą doprowadzić do rozpadu związku".

Geri Halliwell i Alan Reeves w filmie Spice Girls

Źródło zdjęcia, Fragile Films/ Icon Entertainment International/ Polygram Filmed Entertainment

Podpis zdjęcia, Geri Halliwell i Alan Reeves w filmie Spice Girls „Spice World"

Dziś Reeves jest trenerem fitness i zdrowego stylu życia w Londynie. Rozpoczął terapię zastępczą testosteronem (TRT) i twierdzi, że odzyskał libido, przemieniając się „z marudnego staruszka" w kogoś, kto czuje się jak dwudziestolatek.

To było „fenomenalne," stwierdza,

Po testosteron sięgają również kobiety.

Rachel Mason, 37-letnia blogerka pisząca o menopauzie, twierdzi, że hormon ten był dla niej „niesamowity" pod względem poziomu energii, koncentracji i libido.

Według National Surveys of Sexual Attitudes and Lifestyles (Natsal), które mniej więcej co dekadę przepytuje ponad 10,000 osób (a nowe dane mają zostać opublikowane jeszcze w tym roku), częstotliwość uprawiania seksu systematycznie spada.

W 1990 r. osoby w wieku 16–44 lat deklarowały średnio pięć stosunków miesięcznie. W 2000 r. liczba ta spadła do czterech, a w 2010 — do trzech. Kolejny zestaw wyników ma zostać opublikowany jeszcze w tym roku, a badacze spodziewają się dalszego trendu spadkowego — choć nie wskazują jednej, konkretnej przyczyny tego zjawiska.

W tym kontekście narasta debata. Czy zwiększenie poziomu testosteronu może poprawić libido, czy też większość zainteresowania to wyłącznie moda, zysk i efekt placebo?

Malejący popęd seksualny

Doświadczenie Alana Reevesa związane ze spadkiem libido to tylko jeden z przykładów trendu, który — jak twierdzą badacze — staje się coraz powszechniejszy.

„Na przestrzeni lat zauważyliśmy spadek we wszystkich grupach demograficznych," mówi Soazig Clifton, dyrektorka naukowa Natsal.

„Na przykład jest mniej par mieszkających razem niż w latach 90., co mogłoby częściowo wyjaśniać spadek aktywności seksualnej, ale nawet gdy przyjrzeliśmy się tej konkretnej grupie, tam również zauważyliśmy spadek".

W rzeczywistości jedne z największych spadków częstotliwości współżycia odnotowano wśród starszych, pozostających w związkach małżeńskich lub kohabitacyjnych par.

Clifton podkreśla, że trudno jednoznacznie stwierdzić, dlaczego popęd seksualny wydaje się słabnąć.

„Żadne z dotychczasowych danych nie pozwalają nam z pewnością powiedzieć, dlaczego jako populacja uprawiamy mniej seksu," mówi.

Istnieje kilka badań próbujących wyjaśnić te przyczyny, wskazujących m.in. na dużą ilość czasu spędzanego online jako istotny czynnik — utrudniający „wyłączenie się" oraz oferujący coraz więcej alternatywnych form spędzania czasu.

Nasz poziom stresu jest dziś również ogólnie wyższy niż 30 lat temu, co może mieć znaczenie — mówi dr Ben Davis, lekarz rodzinny i seksuolog.

„Ludzie mają na głowie tak wiele rzeczy," wyjaśnia. „Oczywiście jest technologia, ale też wzrost stresu, depresji, samotności […] to wszystko przyczynia się do spadku libido".

Istnieje też inna możliwość, która wzbudziła duże zainteresowanie w internecie i stała się lukratywnym biznesem — że niski poziom testosteronu może wpływać na popęd seksualny.

„Poziom testosteronu u mężczyzn zdecydowanie spada," mówi prof. Geoffrey Hackett, urolog konsultant i członek British Society for Sexual Medicine (BSSM).

„Wzrost otyłości, cukrzycy typu 2, coraz bardziej siedzący tryb życia — to wszystko obniża poziom testosteronu. A jego spadek będzie jednym z czynników zmniejszających libido".

Kilka dużych badań z ostatnich 20 lat, które mierzyły poziomy testosteronu u mężczyzn, sugeruje, że rzeczywiście doszło do spadku. Hackett podkreśla jednak, że sytuacja jest złożona — niski poziom testosteronu zwiększa prawdopodobieństwo niskiego libido, ale nie oznacza, że każdy mężczyzna z niskim testosteronem będzie miał niski popęd seksualny.

Mimo tej złożoności, stacje metra, przystanki autobusowe i media społecznościowe pełne są reklam w stylu: Niskie libido? Mgła mózgowa? Zmęczenie? Czas sprawdzić testosteron! Twój partner stracił iskrę? To mogą być hormony!

Czy zatem terapia zastępcza testosteronem (TRT) rzeczywiście może być cudownym rozwiązaniem problemu niskiego libido?

'Testosteron przywrócił mi życie'

Melissa Green przyjmuje testosteron od niemal roku. Twierdzi, że nie tylko przywrócił jej „radość życia" — uratował też jej małżeństwo.

43-latka mówi, że jej niski popęd seksualny miał ogromny wpływ na relację.

Będąc w okresie perimenopauzy, jej lekarz rodzinny przepisał jej już estrogen i progesteron w ramach hormonalnej terapii zastępczej (HRT), ale — jak mówi Green — nie chciał zbadać poziomu testosteronu, twierdząc, że nie potrzebuje dodatkowego hormonu.

Melissa Green (po prawej) i jej mąż Marcus (po lewej)

Źródło zdjęcia, Melissa Green

Podpis zdjęcia, Melissa Green i jej mąż Marcus

Brytyjska służba zdrowia (NHS) podaje, że kieruje się wytycznymi National Institute of Care Excellence, które stanowią, że testosteron należy rozważyć u kobiet dopiero po próbie HRT i wykluczeniu innych przyczyn niskiego pożądania seksualnego. Osoby z obawami powinny skonsultować się z lekarzem rodzinnym.

Ostatecznie Green udała się do prywatnej kliniki, wykonała badania krwi i usłyszała, że jej poziom jest niski. Po przedstawieniu wyników lekarzowi rodzinnemu otrzymuje teraz część testosteronu w ramach NHS oraz niewielkie uzupełnienie na prywatną receptę.

„To przywróciło mi życie. Pod pewnymi względami czuję się jakbym znów miała 20 lat" — mówi. „Mam więcej energii, czuję się bystrzejsza, a moje libido wróciło".

Podczas gdy niektórzy zachwycają się wpływem testosteronu na libido, inni mówią o mniej pożądanych skutkach.

Cheryl O'Malley przyjmowała testosteron przez rok. Twierdzi, że choć mógł on częściowo przywrócić jej energię utraconą w okresie menopauzy, zbyt mocno zwiększył jej popęd seksualny i wywołał intensywne napady złości.

„Byłam strasznie podniecona. Chciałam uprawiać seks z mężem, ale jednocześnie go nienawidziłam.

Wtedy wiesz, że to nie jest dobre miejsce, że to nie jestem ja — czułam się poza kontrolą".

Rachel Mason

Źródło zdjęcia, Rachel Mason @raysecommunity

Podpis zdjęcia, Rachel Mason mówi, że testosteron miał na nią „niesamowity" wpływ

TRT może jednak powodować inne skutki uboczne. U kobiet najczęstsze to nadmierne owłosienie, trądzik i przyrost masy ciała — zwykle odwracalne po zmniejszeniu dawki lub odstawieniu leku. Łysienie i pogłębienie głosu są rzadkie.

U mężczyzn mogą wystąpić takie skutki uboczne jak przyrost masy ciała, bolesne i przedłużone erekcje, łysienie typu męskiego oraz wahania nastroju. Terapia może także obniżyć produkcję plemników, co wpływa na płodność. Istnieją metody leczenia tych problemów, ale zalecana jest konsultacja medyczna.

Maszynka do robienia pieniędzy?

Niektórzy lekarze publicznej brytyjskiej służby zdrowia (NHS) i specjaliści twierdzą, że prywatne kliniki zarabiają, sprzedając TRT jako szybkie rozwiązanie złożonego problemu.

Dr Paula Briggs, konsultantka NHS w dziedzinie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego, określa to jako „maszynkę do robienia pieniędzy", gdzie ludzie płacą dużo za coś, czego nie potrzebują.

„To wymknęło się spod kontroli," mówi. „Branża wellbeing stworzyła lukę rynkową i wykorzystuje ją na swoją korzyść. To nadużycie".

Prywatne kliniki twierdzą jednak, że poprawiają jakość życia pacjentów, oferując usługę, której NHS nie zapewnia.

Jeff Foster, lekarz NHS i dyrektor medyczny kliniki Voy, specjalizującej się w zdrowiu mężczyzn, mówi, że sektor prywatny wypełnia tylko lukę w aktualnie dostępnej publicznej opiece.

Reklama domowego testu na niski poziom testosteronu u mężczyzn na zdjęciu na stacji metra Liverpool Street w Londynie

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images

Podpis zdjęcia, „Obecnie NHS nie jest w stanie diagnozować ani leczyć tysięcy mężczyzn, u których może występować niski poziom testosteronu," mówi Jeff Foster, dyrektor sekcji medycznej w Voy

U mężczyzn poziom testosteronu zaczyna spadać o około 1% rocznie między 30. a 40. rokiem życia. NHS podaje, że jest to naturalna część starzenia się i mało prawdopodobne, by wpływała na libido.

Wytyczne BSSM sugerują, że mężczyzn z poziomem poniżej 12 nmol/L należy rozważyć do TRT i prawdopodobnie wykazują objawy hipogonadyzmu — stanu, w którym jądra nie produkują wystarczającej ilości tego kluczowego hormonu.

Wytyczne NHS różnią się w zależności od regionu, ale wskazują, że poziom poniżej 6–8 nmol/L może oznaczać niedobór testosteronu.

Dwa obrazy Alana Reevesa

Źródło zdjęcia, Alan Reeves @coachalreeves

Podpis zdjęcia, Alan Reeves jest obecnie trenerem fitnessu i stylu życia

U kobiet poziom testosteronu spada między 20. a 40. rokiem życia, a następnie stabilizuje się w okresie menopauzy. Spadek jest naturalny, pytanie brzmi — jak bardzo wpływa on na libido i ogólne samopoczucie.

Dostępne są testy, ale trudno uzyskać dokładne wyniki, ponieważ kobiety potrzebują znacznie mniejszych ilości testosteronu.

Briggs podchodzi sceptycznie do popularności TRT. Mówi, że obserwuje ogromny wzrost liczby pacjentek przekonanych, że potrzebują testosteronu, bo czują się przygnębione i nie mają ochoty na seks.

„Mówią, że zrobiły research. Często oznacza to, że zobaczyły w mediach społecznościowych, jak ten hormon zmienił czyjeś życie.

To, że działa u celebryty, nie oznacza, że zadziała u ogółu populacji".

Twierdzi, że lekarze rodzinni w jej regionie są zasypywani prośbami o badania testosteronu. Wielu pacjentów otrzymuje receptę na TRT, by po kilku miesiącach wrócić i powiedzieć, że terapia niewiele zmieniła.

Choć niektórym pomaga, odsetek osób, które rzeczywiście odniosą korzyść, jest niewielki. Obecne dowody kliniczne dotyczące kobiet sugerują, że TRT jest skuteczna głównie u kobiet po menopauzie z niskim libido.

Briggs uważa, że reklamy prywatnych klinik „wyolbrzymiły problem".

„Nie jestem przeciwna TRT, gdy jest potrzebna. Sprzeciwiam się jej nadmiernej promocji".

Lekarz Ben Davis ostrzega także przed efektem placebo — pacjenci mogą przyjmować i opłacać prywatnie lek, którego w rzeczywistości nie potrzebują.

'To nie jest złoty środek'

„Dla niektórych leki mogą być naprawdę transformujące," mówi Davis, ale podkreśla, że to coś więcej niż wypisywanie recept.

„Lekarze rodzinni mogą nie mieć czasu, by omówić z pacjentem, co stoi za jego niskim libido — czy to kwestia relacji z partnerem, obrazu samego siebie, czy może seks, który uprawiają, przestał ich podniecać?"

Wskazuje, że czynników wpływających na niski popęd seksualny jest wiele i testosteron nie jest jedyną odpowiedzią.

Cheryl O'Malley

Źródło zdjęcia, Cheryl O'Malley

Podpis zdjęcia, „Jestem taka szczęśliwa, że ​​przestałam go brać [testosteron]" – mówi Cheryl O'Malley

Alan Reeves jednak przyjmuje TRT od siedmiu lat i otrzymuje testosteron z prywatnej kliniki Balance My Hormones. Twierdzi, że jego życie diametralnie się poprawiło.

„Moje libido wróciło — na początku do tego stopnia, że przez 10 nocy z rzędu chciałem seksu każdej nocy.

Ale teraz się to uspokoiło i czuję się po prostu dobrze".

Mimo to Reeves uważa, że „to nie jest złoty środek" i nie ma sensu przyjmować testosteronu bez wprowadzania innych zmian w stylu życia.

W przeciwnym razie — jak mówi — to jak włożenie silnika Ferrari do „zajechanego auta".

„Chodzę teraz… wyprostowany. Częściowo dzięki testosteronowi, częściowo dzięki sobie".

Dodatkowy reportaż: Nat Wright

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska

Źródło zdjęcia: Getty Images