'Czy nie żyjesz?' Chiny podbija aplikacja dla młodych ludzi żyjących samotnie

Młoda kobieta w skórzanej kurtce używa smartfona. Szanghaj, Chiny. Zdjęcie ilustracyjne

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Według raportu do 2030 r. w Chinach może być nawet 200 milionów jednoosobowych gospodarstw domowych
    • Autor, Stephen McDonell
    • Stanowisko, Korespondent ds. Chin
  • Czas czytania: 4 min

Nowa aplikacja o ponurej nazwie stała się w Chinach hitem.

Nazywa się ,,Are You Dead?" (,,Czy nie żyjesz?") Koncepcja jest prosta. Co dwa dni trzeba się zalogować - wciskając duży przycisk - by potwierdzić, że wciąż żyjemy.

W przeciwnym razie aplikacja powiadomi wyznaczony przez nas kontakt alarmowy, że możemy mieć kłopoty.

Została uruchomiona w maju ubiegłego roku, bez większego rozgłosu. Jednak w ostatnich tygodniach zainteresowanie nią gwałtownie wzrosło: masowo pobierają ją młodzi ludzie mieszkający w pojedynkę w chińskich miastach.

Dzięki temu stała się najczęściej pobieraną płatną aplikacją w kraju.

Według instytucji badawczych do 2030 r. w Chinach może być nawet 200 milionów jednoosobowych gospodarstw domowych, donosi chiński państwowy serwis informacyjny Global Times.

To do tych osób kierowana jest aplikacja, która określa się jako ,,towarzysz bezpieczeństwa... niezależnie od tego, czy jesteś samotnym pracownikiem biurowym, studentem mieszkającym z dala od domu, czy inną osobą wybierającą życie w pojedynkę."

,,Osoby mieszkające samotnie, na dowolnym etapie życia, potrzebują czegoś takiego - podobnie jak introwertycy, osoby z depresją, bezrobotni i inni znajdujący się w trudnych sytuacjach," napisał jeden z użytkowników chińskich mediów społecznościowych.

,,Istnieje obawa, że osoby mieszkające samotnie mogą umrzeć niezauważone, nie mając nikogo, kto mógłby wezwać pomoc. Czasem zastanawiam się, kto zabrałby moje ciało, gdybym umarł samotnie," napisał inny użytkownik.

Zielony przycisk z napisem ,,Check in today" (,,Zamelduj się dziś")

Źródło zdjęcia, Screenshot/Moonshot Technologies

Podpis zdjęcia, Użytkownicy aplikacji powinni klikać w przycisk, by potwierdzić, że wciąż żyją

38-letni Wilson Hou, mieszkający około 100 km od rodziny, mówi, że właśnie dlatego pobrał aplikację.

Pracuje w Pekinie. Dwa razy w tygodniu wraca do żony i dzieci, ale mówi, że obecnie musi pozostać w stolicy, by pracować nad projektem, i że nocuje głównie tam.

,,Martwię się, że jeśli coś mi się stanie, mogę umrzeć samotnie w wynajmowanym mieszkaniu, i że nikt się o tym nie dowie," powiedział. ,,Dlatego pobrałem aplikację i ustawiłem mamę jako kontakt alarmowy."

Dodał, że pobrał aplikację niedługo po jej premierze, i że obawiał się, że zostanie zakazana ze względu na jej negatywne konotacje.

Niektórzy bez zwłoki potępili ponurą nazwę aplikacji, twierdząc, że rejestracja w niej może przynieść pecha.

Inni wzywali do zmiany nazwy na bardziej pozytywną, np. ,,Wszystko w porządku?" albo ,,Jak się masz?"

I choć sukces aplikacji musi być częściowo związany z chwytliwą nazwą, firma Moonscape Technologies, która ją stworzyła, mówi, że bierze krytykę pod uwagę i rozważa zmianę.

Na ekranie telefonu widoczna wiadomość: ,,An Important Notice. I'm Luna. I've been inactive for multiple consecutive days. Come check my physical condition." (,,Ważne powiadomienie. Tu Luna. Kilka dni z rzędu byłam nieaktywna. Przyjedź i sprawdź mój stan fizyczny.")

Źródło zdjęcia, Screenshot/Moonshot Technologies

Podpis zdjęcia, Aplikacja wysyła powiadomienia alarmowe do wyznaczonej osoby

Aplikacja jest dostępna na międzynarodowym rynku pod nazwą Demumu. W USA, Singapurze i Hongkongu jest wśród dwóch najczęściej pobieranych aplikacji użytkowych, zaś w Australii i Hiszpanii plasuje się w pierwszej czwórce - prawdopodobnie dzięki chińskim użytkownikom mieszkającym za granicą.

Obecna nazwa to gra słów nawiązująca do popularnej aplikacji do zamawiania jedzenia. W języku chińskim ,,Si-le-ma" (,,Czy nie żyjesz?") brzmi podobnie do nazwy ,,E-le-ma" (,,Czy jesteś głodny?")

Aplikacja, która początkowo była dostępna za darmo, obecnie pobiera od użytkowników niską opłatę - 8 juanów (około 4,10 zł).

Niewiele wiadomo o twórcach ,,Czy nie żyjesz?". Przedstawiają się jako trzy osoby urodzone po 1995 r., które opracowały aplikację w mieście Zhengzhou w prowincji Henan, wraz z niewielkim zespołem.

Obecnie jej wartość z pewnością wzrosła. Jeden z twórców, znany pod pseudonimem Guo, powiedział chińskim mediom, że zespół zamierza zebrać fundusze, sprzedając 10% udziałów w spółce za milion juanów (ok. 517 tys. zł). To znacznie więcej niż 1000 juanów, które według twórców wydano na opracowanie aplikacji.

Mają też nadzieję poszerzyć docelową grupę odbiorców: spółka informuje, że rozważa opracowanie nowego produktu przeznaczonego specjalnie dla starszych Chińczyków. Jedna piąta ludności kraju ma powyżej 60 lat.

W weekend opublikowała następujący komunikat: ,,Chcielibyśmy wezwać więcej osób do zwrócenia uwagi na osoby starsze mieszkające we własnych domach, by zapewnić im więcej opieki i zrozumienia. Mają marzenia, wolę życia i zasługują, by być dostrzegane, szanowane i chronione."

Spółka nie odpowiedziała na wysłane przez BBC pytania.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Joanna Kozłowska