Kraje potępiają Izrael za 'nieludzką śmierć' cywilów szukających pomocy w Strefie Gazy

Palestyńska matka Alaa al-Najjar opłakuje swoje trzymiesięczne dziecko Yehię, które zmarło z powodu niedożywienia w czasie kryzysu głodowego

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Personel medyczny szpitala Nasser na południu Strefy Gazy poinformował, że trzymiesięczny Alaa al-Najjara, Yehia, zmarł w wyniku niedożywienia.
    • Autor, David Gritten
    • Stanowisko, BBC News, Jerusalem
  • Czas czytania: 6 min

Wielka Brytania, Polska i 26 innych krajów wezwało do natychmiastowego zakończenia wojny w Strefie Gazy, gdzie cierpienie ludności cywilnej "osiągnęło nowy poziom".

Wspólne oświadczenie stwierdza, że izraelski model dostarczania pomocy humanitarnej jest niebezpieczny, i potępia tzw. „oszczędne dostarczanie pomocy oraz nieludzkie zabijanie cywilów” poszukujących żywności i wody.

Kierowane przez Hamas ministerstwo zdrowia w Strefie Gazy poinformowało, że ponad 100 Palestyńczyków zginęło od izraelskiego ostrzału podczas oczekiwania na jedzenie w weekend, a 19 innych zmarło w wyniku niedożywienia.

Izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych odrzuciło to oświadczenie, twierdząc, że jest ono „oderwane od rzeczywistości i wysyła Hamasowi niewłaściwy sygnał”.

Resort oskarżył Hamas o szerzenie kłamstw i sabotowanie dystrybucji pomocy, zamiast zaakceptowania nowego porozumienia o zawieszeniu broni i uwolnieniu zakładników.

Palestyńczycy gromadzą się, aby otrzymać żywność od charytatywnej organizacji w Nuseirat w centralnej części Strefy Gazy

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Palestyńczycy gromadzą się, aby otrzymać żywność od charytatywnej organizacji w czasie kryzysu głodowego w Nuseirat w centralnej części Strefy Gazy

Na przestrzeni ostatnich 21 miesięcy międzynarodowa opinia publiczna wielokrotnie potępiała izraelską taktykę w Gazie w trakcie wojny z Hamasem. Jednak to oświadczenie wyróżnia się swoją asertywnością.

Sygnatariuszami są ministrowie spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Polski i 26 innych krajów, w tym Australii, Kanady, Francji, Włoch, Japonii, Nowej Zelandii i Szwajcarii.

Oświadczenie rozpoczyna się słowami: „Wojna w Gazie musi natychmiast się zakończyć”.

Następnie ostrzega: "Cierpienie cywilów w Strefie Gazy osiągnęło nowy poziom. Model dostarczania pomocy przez izraelski rząd jest niebezpieczny, podsyca niestabilność i odbiera mieszkańcom Gazy ludzką godność".

„Potępiamy oszczędne dostarczanie pomocy oraz nieludzkie zabijanie cywilów, w tym dzieci, które próbują zaspokoić najbardziej podstawowe potrzeby, jak woda i jedzenie. Przerażające jest to, że ponad 800 Palestyńczyków zostało zabitych podczas poszukiwania pomocy humanitarnej.”

Brytyjski minister spraw zagranicznych David Lammy powiedział później w Izbie Gmin, że w Gazie ma miejsce „lista okropieństw”, w tym ataki, które zabiły „zdesperowane, głodujące dzieci”.

Ogłaszając przeznaczenie dodatkowych 40 mln funtów na pomoc humanitarną dla Strefy Gazy w tym roku, Lammy powiedział, że jest "niezłomnym zwolennikiem bezpieczeństwa Izraela i jego prawa do istnienia", ale działania rządu „wyrządzają nieodwracalną szkodę pozycji Izraela na arenie międzynarodowej i podważają jego długoterminowe bezpieczeństwo”.

Rzecznik sekretarza generalnego ONZ António Guterresa powiedział, że jest "zbulwersowany" coraz bardziej tragicznymi warunkami humanitarnymi w Strefie Gazy i że "ostatnie linie życia, które utrzymują ludzi przy życiu, załamują się".

"Izrael ma obowiązek umożliwić i ułatwić wszelkimi dostępnymi środkami pomoc humanitarną zapewnianą przez ONZ," powiedział rzecznik.

Beit Lahia na północy Strefy Gazy, Palestyńczycy transportują pomoc humanitarną

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, W Beit Lahia na północy Strefy Gazy, Palestyńczycy transportują pomoc humanitarną, która dotarła przez Izrael w obliczu trwającego kryzysu głodowego. Zdjęcie wykonano 20 lipca 2025 r.

Od maja, gdy Izrael częściowo złagodził 11-tygodniową blokadę pomocy dla Gazy, niemal codziennie pojawiają się doniesienia o Palestyńczykach zabijanych podczas oczekiwania na pomoc. Wraz z USA, Izrael pomógł ustanowić nowy system dystrybucji pomocy, zarządzany przez Fundację Humanitarną Gazy (GHF), aby ominąć dotychczasowy system pod nadzorem ONZ.

Izrael twierdzi, że system GHF, który wykorzystuje amerykańskich prywatnych ochroniarzy do rozdawania paczek żywnościowych z miejsc wewnątrz izraelskich stref wojskowych, zapobiega kradzieży dostaw przez Hamas.

Jednak ONZ i jej partnerzy odmówili współpracy z tym systemem, twierdząc, że jest on niebezpieczny i narusza humanitarne zasady bezstronności, neutralności i niezależności.

W zeszły wtorek Biuro Praw Człowieka ONZ poinformowało, że odnotowało 674 zgony w pobliżu punktów pomocy GHF od rozpoczęcia ich działalności osiem tygodni temu. Kolejne 201 zgonów miało miejsce wzdłuż tras konwojów humanitarnych ONZ i innych organizacji.

W sobotę kolejne 39 osób zostało zabitych w pobliżu dwóch obiektów GHF w Khan Younis i pobliskim Rafah, według ministerstwa zdrowia Gazy. Izraelskie wojsko stwierdziło, że oddziały oddały strzały ostrzegawcze, aby uniemożliwić "podejrzanym" zbliżenie się do nich przed otwarciem obiektów.

W niedzielę ministerstwo poinformowało, że 67 osób zginęło, gdy rzucili się w stronę konwoju ciężarówek ONZ w pobliżu przejścia granicznego w północnej Gazie. Izraelska armia stwierdziła, że żołnierze oddali strzały ostrzegawcze, by „usunąć bezpośrednie zagrożenie”, ale zakwestionowała liczbę ofiar.

Po tym incydencie Światowy Program Żywnościowy (WFP) ostrzegł, że kryzys głodowy w Strefie Gazy "osiągnął nowy poziom desperacji".

"Ludzie umierają z powodu braku pomocy humanitarnej. Niedożywienie rośnie, a 90, 000 kobiet i dzieci potrzebuje natychmiastowego leczenia", powiedziała agencja ONZ.

Kierowane przez Hamas ministerstwo zdrowia Strefy Gazy poinformowało w poniedziałek, że od soboty w wyniku niedożywienia zmarło 19 osób i ostrzegło przed potencjalnymi "masowymi zgonami" w nadchodzących dniach.

"Szpitale nie są już w stanie zapewnić żywności pacjentom i personelowi, z których wielu nie jest fizycznie w stanie kontynuować pracy z powodu skrajnego głodu," powiedział BBC dr Khalil al-Daqran, rzecznik szpitala al-Aqsa w Dajr al-Balah.

"Szpitale nie mogą zapewnić ani jednej butelki mleka dzieciom cierpiącym z powodu głodu, ponieważ wszystkie mieszanki dla niemowląt zostały wycofane z rynku," dodał.

Mieszkańcy poinformowali również, że targi zostały zamknięte z powodu niedoborów żywności.

"Moje dzieci płaczą z głodu przez całą noc. W ciągu ostatnich trzech dni zjadły tylko mały talerz soczewicy. Nie ma chleba. Tydzień temu kilogram mąki kosztował 80 dolarów (około 290 złotych)," powiedział BBC Mohammad Emad al-Din, fryzjer i ojciec dwójki dzieci.

W oświadczeniu 27 państw również stwierdzono, że izraelskie propozycje przesiedlenia wszystkich 2,1 mln mieszkańców Gazy do tzw. „miasta humanitarnego” w południowej Rafah są nie do zaakceptowania i zaznaczono, że „trwałe przymusowe przesiedlenia są pogwałceniem międzynarodowego prawa humanitarnego”.

Sygnatariusze wezwali Izrael, Hamas i społeczność międzynarodową do „natychmiastowego, bezwarunkowego i trwałego zawieszenia broni, by zakończyć ten okrutny konflikt”.

Zaznaczyli również, że są „gotowi podjąć dalsze działania w celu wsparcia natychmiastowego zawieszenia broni oraz politycznej drogi do bezpieczeństwa i pokoju”.

Wielu odczytuje to jako zakodowane wezwanie do uznania państwa palestyńskiego, co uczyniło już wiele krajów – choć nie wszystkie, w tym Wielka Brytania i Francja.

Rzecznik izraelskiego MSZ Oren Marmorstein odrzucił krytykę.

"Wszystkie oświadczenia i roszczenia powinny być skierowane do jedynej strony odpowiedzialnej za brak porozumienia w sprawie uwolnienia zakładników i zawieszenia broni: Hamas, który rozpoczął tę wojnę i ją przedłuża," powiedział.

"Zamiast zgodzić się na zawieszenie broni, Hamas jest zajęty prowadzeniem kampanii rozpowszechniania kłamstw na temat Izraela. Jednocześnie Hamas celowo działa na rzecz zwiększenia tarć i szkód wśród ludności cywilnej, która przybywa po pomoc humanitarną," dodał.

Palestyńska matka opłakuje śmierć swojego syna zastrzelonego w punkcie dystrybucji żywności w szpitalu Al-Shifa w mieście Gaza

Źródło zdjęcia, EPA

Podpis zdjęcia, Palestyńska matka (w środku) opłakuje śmierć swojego syna zastrzelonego w punkcie dystrybucji żywności niedaleko szpitalu Al-Shifa w mieście Gaza

Izraelskie wojsko oświadczyło na początku tego miesiąca, że zdaje sobie sprawę z incydentów, w których cywile zostali poszkodowani podczas poszukiwania pomocy i że pracuje nad zminimalizowaniem "możliwych tarć między ludnością a siłami [izraelskimi] tak bardzo, jak to możliwe".

Izraelski organ wojskowy odpowiedzialny za koordynację pomocy, COGAT, powiedział w poniedziałek, że Izrael „działa zgodnie z prawem międzynarodowym i przewodzi wysiłkom na rzecz umożliwienia dostarczania pomocy humanitarnej do Strefy Gazy we współpracy z organizacjami międzynarodowymi”.

W międzyczasie rzecznik GHF, Chapin Fay, zaapelował do agencji ONZ o przyłączenie się do operacji, jednocześnie obwiniając je o "zatrzymanie" pracy i niedostarczenie dostaw na całym terytorium.

Fay powiedział dziennikarzom, że był na przejściach granicznych, gdzie widział "gnijące" dostawy pomocy, ponieważ agencje ONZ nie chciały ich dostarczyć.

Izraelskie ministerstwo spraw zagranicznych podało w niedzielę, że 700 ciężarówek z pomocą czeka na odebranie przez ONZ z przejść granicznych.

ONZ stwierdził, że ma trudności z odbiorem i dystrybucją dostaw z powodu trwających działań wojennych, izraelskich ograniczeń w ruchu humanitarnym i niedoborów paliwa.

Izraelska ofensywa w Gazie została rozpoczęta w odpowiedzi na atak Hamasu na południowy Izrael 7 października 2023 r., w wyniku którego zginęło około 1,200 osób, a 251 zostało uprowadzonych jako zakładnicy.

Według danych ministerstwa zdrowia, od tego czasu w Strefie Gazy zginęło co najmniej 59, 029 osób.

Tekst artykułu został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska