Kim są Druzowie i dlaczego Izrael atakuje Syrię?

Druzowie trzymają swoje flagi w powietrzu, noszą białe czapki i czarne szaty

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Tess Mallinder Heron
    • Stanowisko, BBC Monitoring
  • Czas czytania: 5 min

Nowa fala śmiertelnej przemocy na tle religijnym wstrząsnęła Syrią, ukazując kruchy obraz bezpieczeństwa w kraju, podczas gdy nowy rząd próbuje narzucić swoją władzę nad podzielonym terytorium.

W niedzielę, 13 lipca informacja o uprowadzeniu kupca z mniejszości druzyjskiej wywołała wielodniowe, krwawe starcia między milicjami Druzów a sunnickimi bojownikami Beduinów na południu Syrii.

Później, we wtorek 15 lipca, Izrael podjął interwencję wojskową, twierdząc, że jego siły starają się chronić Druzów i wyeliminować siły prorządowe oskarżone o atakowanie mniejszości w Suwejdzie. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka od niedzieli w Suwejdzie zginęło co najmniej 350 osób.

To pierwsze tak intensywne starcia w prowincji Suwejda, zamieszkanej głównie przez Druzów, od walk z kwietnia i maja, kiedy starcia między Druzami a nowymi siłami bezpieczeństwa Syrii pochłonęły dziesiątki ofiar. Wcześniej, w marcu, walki w prowincjach przybrzeżnych zabiły setki członków mniejszości alawickiej, z której wywodzi się obalony przywódca Baszszar al-Asad.

Kolejne zamieszki oraz izraelskie ataki powietrzne wzbudziły obawy o załamanie się bezpieczeństwa w Syrii, która nadal zmaga się ze skutkami ponad dekady wojny domowej oraz niedawnym przejęciem Damaszku przez rebeliantów islamistycznych w grudniu 2024 roku. Obecny przywódca Syrii, były dżihadysta Ahmed al-Sharaa, zapowiedział ochronę mniejszości religijnych w kraju.

Kim są Druzowie?

Druzowie to arabskojęzyczna mniejszość etniczno-religijna zamieszkująca Syrię, Liban, Izrael i okupowane Wzgórza Golan. Ich religia wywodzi się z islamu szyickiego, ale ma unikalny charakter i wierzenia.

Około połowa z miliona wyznawców tej religii mieszka w Syrii, gdzie stanowią około 3% populacji. Społeczność druzyjska w Izraelu jest w dużej mierze uważana za lojalną wobec państwa izraelskiego, ze względu na udział jej członków w służbie wojskowej. Według izraelskiego urzędu statystycznego w Izraelu i na Wzgórzach Golan mieszka ok. 152 tys. Druzów.

W przeszłości zajmowali oni niepewną pozycję w syryjskim porządku politycznym. Podczas prawie 14-letniej wojny domowej w Syrii, Druzowie posiadali własną milicję w południowej Syrii.

Od upadku Asada w grudniu, Druzowie opierają się próbom przejęcia przez państwo władzy nad południową Syrią. Podczas gdy frakcje druzyjskie w Syrii są podzielone w swoim podejściu do nowych władz, od ostrożności po całkowite odrzucenie, wielu sprzeciwia się oficjalnej obecności syryjskich służb bezpieczeństwa w Suwejdzie i opiera się integracji z syryjską armią - polegając zamiast tego na lokalnych siłach milicji.

A BBC map showing Syria, Israel, the occupied Golan Heights and Suweida city

Pomimo tego, że syryjski rząd potępił niedawne ataki na Druzów i obiecał przywrócić porządek w południowej Syrii, jego siły również zostały oskarżone o atakowanie mniejszości. Mieszczące się w Wielkiej Brytanii, Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka (SOHR) udokumentowało "doraźne egzekucje" Druzów przez siły rządowe. Doniesienia te podsyciły nieufność niektórych członków społeczności wobec władz w Damaszku.

Po upadku Assada Izrael zaczął zabiegać o poparcie Druzów w pobliżu swojej północnej granicy, próbując zyskać sojuszników wśród syryjskich mniejszości. Przedstawia się jako obrońca mniejszości w regionie – w tym Kurdów, Druzów i Alawitów – jednocześnie atakując cele militarne i rządowe w Syrii.

Podczas starć na tle religijnym w maju, Izrael przeprowadził ataki w pobliżu pałacu prezydenckiego w Damaszku, twierdząc, że było to ostrzeżenie przed atakami na Druzów. Jednak niektórzy druzyjscy liderzy w Syrii i Libanie oskarżyli Izrael o podsycanie podziałów religijnych w celu wspierania własnych ekspansjonistycznych aspiracji w regionie.

Dlaczego Izrael atakuje teraz Syrię?

Podpis wideo, Reporter Al Jazeery nadawał na żywo z Damaszku, gdy izraelskie naloty uderzyły w wojskową kwaterę główną syryjskiego rządu.

Ostatnie izraelskie miały przede wszystkim działać jako ostrzeżenie i środek odstraszający przed rozmieszczeniem syryjskiej armii w południowej Syrii, gdzie Izrael dąży do utworzenia strefy zdemilitaryzowanej. Izrael w szczególności obawia się obecności islamskich bojowników w pobliżu swojej północnej granicy, wzdłuż okupowanych przez Izrael, Wzgórz Golan.

Podczas gdy izraelskie naloty w dniu 15 lipca ograniczały się do atakowania sił bezpieczeństwa i pojazdów w Suwejdzie, dzień później izraelskie wojsko rozszerzyło zakres swoich ataków, uderzając w Ministerstwo Obrony i kwaterę główną syryjskiej armii w Damaszku. Syria potępiła te ataki.

Ataki te stanowiły najpoważniejszą wywołaną przez Izrael eskalację konfliktu w Syrii od grudnia 2024 r., kiedy to Izrael zniszczył setki obiektów wojskowych w całym kraju i zajął kontrolowaną przez ONZ strefę buforową na syryjskich Wzgórzach Golan.

Izrael wielokrotnie uderzał na Syrię z zamiarem uniemożliwienia nowym władzom budowania potencjału wojskowego - postrzeganego jako potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela.

"Ostrzeżenia dla Damaszku się skończyły - teraz nadejdą bolesne ciosy," napisał w mediach społecznościowych izraelski minister spraw zagranicznych Israel Katz 16 lipca, wkrótce po rozpoczęciu izraelskich ataków na Damaszek.

Atak na syryjskie dowództwo wojskowe był transmitowany na żywo przez wiodący syryjski kanał telewizyjny Syria TV ze studia znajdującego się naprzeciwko budynku – prezenter został uchwycony w trakcie ucieczki ze studia.

Jak zareagował świat?

16 lipca, sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że Stany Zjednoczone są "bardzo zaniepokojone" eskalacją przemocy i oświadczył:

"Uzgodniliśmy konkretne kroki, które pozwolą zakończyć tę niepokojącą i przerażającą sytuację dziś wieczorem".

Kilka państw arabskich, w tym Liban, Irak, Katar, Jordania, Egipt i Kuwejt, potępiło izraelskie ataki wymierzone w syryjski rząd i siły bezpieczeństwa. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Arabii Saudyjskiej potępiło to, co określiło jako "rażące ataki Izraela" na Syrię, podczas gdy Iran określił ataki jako "całkowicie przewidywalne".

Turcja, kluczowy interesariusz w Syrii po upadku Assada, określiła ataki jako "akt sabotażu przeciwko wysiłkom Syrii na rzecz zapewnienia pokoju, stabilności i bezpieczeństwa".

Sekretarz Generalny ONZ António Guterres również potępił „eskalacyjne” działania Izraela w Suwejdzie i Damaszku.

Co może się wydarzyć dalej?

Eskalacja przemocy pokazała kruchość powojennego bezpieczeństwa i krajobrazu politycznego w Syrii, a ostatnia fala przemocy podsyciła obawy przed ponownymi atakami na tle religijnym w całej Syrii.

Ahmed al-Sharaa próbuje zjednoczyć Syryjczyków i przywrócić państwowość, ale nie wiadomo, czy rząd zdominowany przez islamistów będzie w stanie zasypać podziały, które narastały przez lata wojny. Zarówno izraelskie ataki, jak i lokalne konflikty religijne mogą zniweczyć wysiłki na rzecz odbudowy państwa.

Izrael, ze swojej strony, prawdopodobnie nadal będzie postrzegał nowe władze i powiązanych z nimi bojowników islamskich na południu kraju jako poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa, co zachęci go do zawierania sojuszy z grupami, które mogą czuć się wyobcowane przez nowe władze.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Michał Chlebowski i Kamila Koronska