Litwa oskarża 15 osób w związku z domniemanymi bombami w paczkach powiązanymi z Rosją

Pojazd transportuje pocztę lotniczą na lotnisku w Lipsku

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, George Wright
  • Czas czytania: 1 min

Litewscy prokuratorzy poinformowali, że 15 osób zostało oskarżonych o przestępstwa terrorystyczne w związku z domniemanym wspieranym przez Rosję detonowaniem paczek w Niemczech, Polsce i Wielkiej Brytanii.

Podejrzani oskarżeni są o wykorzystanie firm kurierskich DHL i DPD do wysłania czterech paczek z materiałami wybuchowymi ukrytymi w pojemnikach na kosmetyki ze stolicy Litwy, Wilna.

Pożary wybuchły w Niemczech, Polsce i Wielkiej Brytanii w lipcu ubiegłego roku, podczas gdy czwarta paczka nie zapaliła się z powodu awarii.

Litewscy śledczy twierdzą, że spisek był koordynowany przez osoby powiązane z rosyjskimi służbami wywiadu wojskowego. Wcześniej twierdzili, że były to próby mające na celu sabotowanie lotów do USA i Kanady.

Rosja nie odpowiedziała jeszcze na najnowsze oświadczenie, ale zaprzeczyła powtarzającym się zarzutom krajów NATO, że jej tajne służby są zaangażowane w operacje sabotażowe w całej Europie.

Według wspólnego oświadczenia litewskiej prokuratury generalnej i policji kryminalnej, paczki zawierały ładunki wybuchowe, które zostały uruchomione przez elektroniczne zegary ukryte w wibrujących poduszkach do masażu.

W trakcie śledztwa znaleziono materiały wybuchowe i postawiono zarzuty 15 osobom, w tym obywatelom Rosji, Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy. Nie jest jasne, ilu z nich przebywa w areszcie.

W oświadczeniu wskazano mężczyzn, którzy są również oskarżeni o podpalenie sklepu meblowego Ikea w stolicy Litwy w zeszłym roku.

"Ustalono, że wyżej wymienione osoby działały w sposób zorganizowany, przestrzegając bardzo ścisłej konspiracji, dzieląc poszczególne zadania," czytamy w oświadczeniu.

W lipcu ubiegłego roku pożary wybuchły w kontenerze, który miał zostać załadowany na samolot towarowy DHL w niemieckim Lipsku, w firmie transportowej pod Warszawą oraz w Minworth niedaleko Birmingham w Wielkiej Brytanii. Pożary powiązano z paczką opisaną jako urządzenie zapalające.

Zachodni urzędnicy ds. bezpieczeństwa powiedzieli wówczas amerykańskim mediom, że ich zdaniem pożary były częścią kampanii zaaranżowanej przez rosyjską agencję wywiadu wojskowego GRU.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis