'Każde napisane przeze mnie słowo mnie prześladuje': Chiny uderzają w kobiety piszące gejowską erotykę

Źródło zdjęcia, X / errslance
- Autor, Yi Ma
- Stanowisko, BBC News
- Relacja z, London
- Autor, Eunice Yang
- Stanowisko, BBC Chiny
- Relacja z, Hong Kong
- Czas czytania: 7 min
„Ostrzegano mnie, żebym o tym nie mówiła,” napisała kobieta, po czym ujawniła co wydarzyło się w dniu, w którym, jak twierdzi, została aresztowana za publikowanie gejowskiej literatury erotycznej.
„Nigdy tego nie zapomnę – eskortowanie do samochodu na oczach wszystkich, upokorzenie związane z rozbieraniem się do naga przed nieznajomymi do oględzin, założenie kamizelki do zdjęć, siedzenie na krześle, drżenie ze strachu, bicie serca.”
Konto Pingping Anan Yongfu jest jednym z co najmniej ośmiu, które w ostatnich miesiącach opublikowały na chińskiej platformie Weibo relacje z aresztowania za publikowanie gejowskiej erotyki. Kiedy autorzy zaczęli opowiadać o swoich doświadczeniach, dziesiątki prawników zaoferowało im bezpłatną pomoc.
Od lutego w całym kraju aresztowano co najmniej 30 pisarzy, głównie kobiety w wieku około 20 lat, poinformował BBC prawnik jednej z nich. Wiele zostało zwolnionych za kaucją lub oczekuje na proces, ale niektóre nadal przebywają w areszcie. Inny prawnik powiedział BBC, że szereg innych autorów zostało wezwanych na przesłuchanie.
Prace były publikowane na platformie Haitang Literature City, hostowanej na Tajwanie i znanej z „danmei,” gatunku literackiego przedstawiającego erotyczne i intymne relacje między mężczyznami w kontekście historycznym, fantasy lub science fiction. Z biegiem lat platforma ta zyskała rzesze oddanych fanów, zwłaszcza wśród młodych Chinek.

Źródło zdjęcia, Instagram / Freewritersofhaitang
Autorzy są oskarżeni o złamanie chińskiego prawa dotyczącego pornografii poprzez „produkcję i dystrybucję obscenicznych materiałów”. Pisarze, którzy osiągnęli zyski, mogą zostać skazani na ponad 10 lat więzienia.
Przepisy te dotyczą „specyficznych opisów seksu homoseksualnego lub innych perwersji seksualnych”. Przedstawianie związków heteroseksualnych często wiąże się z większą swobodą – dzieła uznanych chińskich autorów, w tym laureata Nagrody Nobla Mo Yana, zawierają sceny erotyczne, ale są szeroko dostępne.
Chociaż autorzy heteroseksualnej literatury erotycznej byli w Chinach skazywani na karę więzienia, obserwatorzy twierdzą, że gatunek ten podlega znacznie mniejszej cenzurze.
Osoby, które zgłosiły aresztowanie, odmówiły udzielenia wywiadu, obawiając się reperkusji. Policja w północno-zachodnim mieście Lanzhou, oskarżana o represje, nie odpowiedziała na prośbę BBC o komentarz.
Prześladowania te wywołały debatę i rzadko spotykany sprzeciw wobec prawa.
„Czy seks naprawdę jest czymś, czego należy się wstydzić?” zapytał użytkownik Weibo argumentując, że chińskie przepisy dotyczące obsceniczności są oderwane od rzeczywistości. Inny napisał, że kobiety nigdy nie decydują o tym, co jest nieprzyzwoite, ponieważ nie kontrolują narracji. Nawet znawcy prawa wyrazili zaniepokojenie, że tylko 5,000 wyświetleń treści uznanych za „obsceniczne” kwalifikuje się jako przestępstwo „rozpowszechniania”, obniżając próg w celu aresztowania twórców.
Wywołało to niepokój w Pekinie na tyle, że z sieci znikały dyskusje: #HaitangAuthorsArrested miał ponad 30 mln wyświetleń na Weibo zanim został ocenzurowany. Wykasowano posty zawierające porady prawne. Artykuł opublikowany przez znany chiński serwis informacyjny został usunięty. Znikają również konta pisarzy i niektóre nicki.
Po tym, jak post Pingping Anan Yongfu stał się viralem, usunęła go i napisała kolejny, dziękując swoim zwolennikom i przyznając, że jej wpis naruszył prawo. Następnie usunęła swój nick.
Przed ostatnim postem napisała: „W oczach rodziców zawsze byłam grzeczną dziewczynką. Ale tego dnia przyniosłam im tylko wstyd. Nigdy więcej nie będą mogli chodzić z podniesionymi głowami.”
Danmei: Niekoronowana królowa popkultury
W Chinach, gdzie homoseksualizm i erotyzm są piętnowane, kobiety te od dawna pracują w tajemnicy. Teraz, po ujawnieniu przez policję, czekają je konsekwencje społeczne równie brutalne jak konsekwencje prawne.

Źródło zdjęcia, X / errslance
„W tamtej chwili czułam tylko wstyd,” stwierdziła w poście pisarka, której pseudonim na Weibo oznacza „świat jest wielkim szpitalem psychiatrycznym”. Powiedziała, że policja wyciągnęła ją z zajęć na uczelni, a jej koledzy z klasy patrzyli, jak prowadzą ją do akademika, aby ją przeszukać.
„Zarabiałam, słowo po słowie, na klawiaturze. Ale kiedy wszystko się posypało, jakby nic z tego nie miało znaczenia. Ludzie traktowali mnie, jakbym zdobyła pieniądze bez pracy.”
Inna napisała, że policja była miła, doradzając jej, aby porozmawiała z prawnikiem i zwróciła „nielegalne zarobki”, aby zmniejszyć wymiar kary. „Mam tylko 20 lat. Jestem taka młoda, a już zrujnowałam sobie życie.”
Trzecia z nich powiedziała: „Nigdy nie wyobrażałam sobie, że nadejdzie dzień, w którym każde słowo, które kiedyś napisałam, wróci, aby mnie prześladować.”
Zhao Wu, która od 20 lat pisze powieści danmei powiedziała, że represje jej nie powstrzymają. „To mi daje szczęście. Nie mogę zrezygnować z więzi, które nawiązałam ze społecznością.”
Danmei pojawiło się w Internecie w latach 90. Odniosło ogromny sukces, a niektóre powieści znalazły się na międzynarodowych listach bestsellerów. W 2021 r. 60 z nich zostało wybranych do adaptacji filmowej i telewizyjnej. Najdroższa z nich została podobno sprzedana za 40 mln juanów (nieco ponad 20 mln zł). Niektóre z największych gwiazd Chin, takie jak Xiao Zhan i Wang Yibo, rozpoczęły swoją karierę w serialach opartych na powieściach danmei.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Krótko mówiąc, to zbuntowany król popkultury – zbyt popularny, by go zignorować, zbyt kontrowersyjny, by go honorować.
Jest to wiodąca oferta serwisu Haitang, którego nazwa w języku mandaryńskim oznacza „kwiat kwitnący we wszystkich odcieniach różu”.
Haitang i danmei rozkwitły jako wyjątkowo kobiece przestrzenie, mimo że skupiają się na męskich bohaterach. W kulturze, w której kobieca seksualność jest stale kontrolowana, danmei stało się zakodowanym, kreatywnym ujściem – miejscem, w którym kobiety mogą pisać o kobiecym pożądaniu dla innych kobiet.
Właśnie to sprawia, że danmei jest tak „wywrotowe”, mówi dr Liang Ge, wykładowca socjologii cyfrowej na University College London. Pozwala kobietom „oderwać się od rzeczywistości uwarunkowanej płcią,” którą często kojarzą z małżeństwem i macierzyństwem.
Na przykład w opowiadaniach danmei mężczyźni mogą zajść w ciążę i nie mają problemu z pokazywaniem wrażliwości, co rażąco kontrastuje z często nierównymi relacjami, z którymi boryka się wiele chińskich kobiet w prawdziwym życiu.
„Danmei uwalnia mnie od myślenia o wszystkich potencjalnych zagrożeniach związanych z tradycyjnymi związkami heteroseksualnymi,” wyjaśnia Li Shen, pisarka aktywna w świecie danmei od dekady.
Powieści danmei nie są pozbawione krytyków, ponieważ niektóre zawierają sceny ekstremalne i przemoc. „Ilu z nas, jako rodzice, może zaakceptować to, że nasze dzieci czytają takie powieści, a co dopiero je piszą?” zapytał jeden z użytkowników Weibo.
Wiek autorów również budzi obawy: kilku rozmówców BBC przyznało, że zaczęli czytać i pisać erotykę gejowską przed ukończeniem 18 lat, a niektórzy nawet w wieku 11 lat.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Jest to problem, który społeczność powinna dostrzec i rozwiązać, twierdzi Ma, autorka danmei, która podała tylko swoje nazwisko, dodając, że jest to wyzwanie dla wszystkich treści dla dorosłych, ponieważ Chiny nie ograniczają dostępu do nich ze względu na wiek.
Jednak w ostatnim dziesięcioleciu danmei stało się przedmiotem coraz ostrzejszych ataków, ponieważ Pekin rozpoczął serię kampanii mających na celu „oczyszczenie” internetu. W 2018 r. jednak z autorek danmei została skazana na 10 lat więzienia za sprzedaż 7,000 egzemplarzy swojej książki Occupy.
'Moje zarobki były dowodem mojej winy'
Wraz ze spadkiem liczby małżeństw i urodzeń oraz zachęcaniem przez chińskiego przywódcę Xi Jinpinga do odrodzenia narodowego, państwo zaostrzyło kontrolę nad danmei, mówi dr Ge.
„Chiński rząd chce promować tradycyjne wartości rodzinne, a zamiłowanie do powieści danmei jest postrzegane jako czynnik zmniejszający chęć kobiet do posiadania dzieci,” mówi dr Ge.
To już druga fala masowych aresztowań w ciągu niecałych 12 miesięcy – pod koniec ubiegłego roku postawiono w stan oskarżenia 50 pisarzy Haitang. Znany autor, który zarobił około 1,85 mln juanów (około 940 tys. zł), został skazany na prawie pięć lat więzienia.
„Tym razem nie oszczędzono nawet osób, które nie były bardzo zaangażowane w tę działalność,” powiedział prawnik.
„W ciągu zaledwie dwóch dni ponad 150 osób zgłosiło się po poradę,” powiedział prawniczka udzielająca bezpłatnych konsultacji. Wiele osób, które się z nią skontaktowały, nie zostało jeszcze oskarżonych, ale były przerażone taką możliwością.
Aresztowania pisarzy Haitang wywołały gorącą debatę na temat wolności twórczej i definicji nieprzyzwoitości.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Pisarze Danmei wiedzą, że tolerancja bywa kapryśna. Dlatego omijają cenzurę za pomocą metafor. „Przygotowywanie obiadu” oznacza seks, a „narzędzie kuchenne” to zakodowane określenie męskich genitaliów.
Jednak surowość represji zaskoczyła ich. „Telefon zburzył moje marzenia,” tak jeden z pisarzy opisał kontakt z policją.
Oskarżyli policję o przeszukanie ich telefonów bez nakazu. Twierdzili, że ich przestępstwo zostało ocenione na podstawie liczby wyświetleń każdego rozdziału w Internecie – metoda, która ich zdaniem była myląca, ponieważ prawdopodobnie zawyżała liczbę czytelników.
Inny autor danmei opublikował post: „Pisałem na Haitang przez lata, mając zaledwie garstkę czytelników. Potem te pomijane historie zgromadziły ponad 300,000 kliknięć, a tantiem o wysokości 4,000 juanów (około 2,000 zł) na moim koncie stał się dowodem mojej zbrodni.”
Trudno powiedzieć, czy oznacza to koniec ich kariery na Haitang.
„Gdybym mogła cofnąć czas, znowu wybrałabym pisanie. I będę pisała dalej,” napisała użytkowniczka o pseudonimie Sijin de Sijin.
„W tej chwili mogę tylko mieć nadzieję, że prawo dostrzeże coś więcej niż słowa na kartce – dziewczynę, która nie jadła, żeby zaoszczędzić pieniądze, dziewczynę, która sprzedała włosy, żeby kupić długopis, dziewczynę, która wierzyła, że jej umysł może ją poprowadzić przez przeznaczenie. Mam nadzieję, że da nam wszystkim szansę.”
Li Shen, Zhao Wu i Fang Xixi to pseudonimy. Dodatkowy reportaż: Grace Tsoi.
Edycja: Marlena Zagorska i Magdalena Mis








