Gospodarka Rosji podupadła, ale wciąż się trzyma

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, Daniel Thomas
- Stanowisko, Business reporter
- Czas czytania: 4 min
Od czasu nielegalnej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Rosja stała się najbardziej sankcjonowanym państwem na świecie. Mimo tego jej gospodarka wykazała zadziwiającą odporność.
Jeśli wierzyć oficjalnym rosyjskim danym, w 2024 r. gospodarka Rosji przewyższyła gospodarki wszystkich państw G7 – Kanady, Francji, Niemiec, Włoch, Japonii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.
Rosyjska gospodarka wzrosła w ubiegłym roku o 4,3%, w porównaniu do 1,1% w Wielkiej Brytanii i 2,8% w Stanach Zjednoczonych.
Wzrost ekonomiczny w Rosji był spowodowany rekordowymi wydatkami wojskowymi Kremla.
Eksport ropy naftowej z kraju, pod względem wolumenu, również pozostał względnie stabilny, ponieważ dostawy przeznaczone niegdyś do Europy zostały przekierowane do Chin i Indii.
"Flota cieni" tankowców, których właściciele i trasy mogą pozostać tajne, pomogła Moskwie obejść sankcje w innych miejscach.
W międzyczasie, według Bank of America, rubel rosyjski odzyskał swoją wartość i stał się najlepiej radzącą sobie walutą na świecie w tym roku, zyskując ponad 40%.
Jednak w miarę zbliżania się roku 2026 nastroje zaczynają się zmieniać.
Inflacja w kraju utrzymuje się na wysokim poziomie. Stopy procentowe wzrosły do 20%, a firmy mają trudności ze znalezieniem potrzebnych pracowników.
Ceny ropy na całym świecie spadły w tym roku, zanim obecny konflikt między Izraelem a Iranem spowodował gwałtowny wzrost.
Rosyjski minister gospodarki ostrzegł w czwartek, że kraj jest "na skraju" recesji po okresie "przegrzania".
Niektórzy obserwatorzy Rosji sugerują nawet, że gospodarka może zmierzać ku upadkowi.
Ale jak bardzo jest to prawdopodobne? I jak wpłynie to na przebieg wojny?
Jewgienij Nadorszyn, ekonomista z Moskwy, powiedział w rozmowie z BBC News: "Ogólnie rzecz biorąc, będzie to dość niekomfortowa sytuacja aż do końca 2026 roku. Na pewno pojawią się niewypłacalności i bankructwa."
Nadorszyn przewiduje jednak, że spowolnienie będzie "łagodne", a wszelkie sugestie dotyczące krachu nazywa "całkowitym kłamstwem".
"Bez wątpienia rosyjska gospodarka doświadczyła wielu recesji głębszych niż ta".
Ekonomista wskazuje, że stopa bezrobocia w Rosji jest obecnie rekordowo niska i wynosi 2,3%, a w przyszłym roku prawdopodobnie osiągnie szczyt na poziomie zaledwie 3,5%. Dla porównania, stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii wyniosła w kwietniu 4,6%.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Mimo to Nadorszyn i inni obserwatorzy dostrzegają powody do niepokoju, ponieważ Rosja zdaje się wchodzić w okres stagnacji.
Stopa inflacji wyniosła 9,9% w roku poprzedzającym kwiecień, częściowo z powodu zachodnich sankcji podnoszących ceny importu, ale także z powodu niedoborów pracowników, które spowodowały wzrost płac.
Według rosyjskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej pod koniec 2024 r. w kraju brakowało około 2,6 mln pracowników, głównie z powodu mężczyzn wyjeżdżających na wojnę lub uciekających za granicę, aby jej uniknąć.
Bank centralny podniósł w tym roku stopy procentowe do rekordowych poziomów, aby spróbować obniżyć rosnące ceny - ale jednocześnie sprawia to, że pozyskiwanie kapitału potrzebnego do inwestycji staje się dla firm bardziej kosztowne.
Tymczasem rosyjskie dochody z ropy naftowej i gazu spadły z powodu sankcji oraz słabszych wycen. Według oficjalnych danych w maju zmalały one o 35% rok do roku.
Przyczyniło się to do pogłębiającego się niedoboru budżetowego, który sprawił, że kraj ma mniej do wydania na infrastrukturę i usługi publiczne.
"Mają dużą pulę wydatków na wojsko, której nie można tknąć," mówi András Tóth-Czifra, analityk polityczny i obserwator Rosji. "Oznacza to więc, że pieniądze zaczynają być przenoszone z ważnych projektów inwestycyjnych w zakresie dróg, kolei i usług komunalnych.
"Jakość usług naprawdę na tym cierpi".
"Być może Rosja poradziła sobie lepiej niż oczekiwano z zachodnimi sankcjami, ale nadal ciążą one na gospodarce," dodaje analityk.
Rosyjskie firmy mają trudności z importem potrzebnych im technologii, co poważnie zaszkodziło przemysłowi motoryzacyjnemu. Unia Europejska zakazała również importu rosyjskiego węgla i zdywersyfikowała import gazu z myślą o stopniowym wycofaniu importu do 2027 roku.
"Żadna z tych sytuacji prawdopodobnie nie wpłynie poważnie na zdolność Rosji do prowadzenia wojny w perspektywie krótkoterminowej," mówi Tóth-Czifra. "Ale może to wpłynąć na zdolność gospodarki do wzrostu lub dywersyfikacji w nadchodzących latach".
Jak dotąd Kreml bagatelizował te obawy. Na początku czerwca rzecznik Dmitrij Pieskow powiedział dziennikarzom, że "stabilność makroekonomiczna" i "podstawowa siła" rosyjskiej gospodarki są oczywiste.
Tymczasem w kwietniu twierdził, że gospodarka "rozwija się całkiem pomyślnie" dzięki polityce rządu.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Trudno powiedzieć, co będzie dalej.
Jeśli Ukraina i Rosja osiągną porozumienie pokojowe w tym roku, co nie jest wykluczone, zmniejszyłoby to część presji wywieranej na Moskwę. Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, wyraził chęć normalizacji stosunków, a nawet nawiązania nowych partnerstw gospodarczych.
Ale Europa nadal może "utrzymać kurs" i utrzymać własne sankcje nawet w przypadku pokoju, mówi dr Katja Yafimava z Oxford Institute for Energy Studies.
"Nawet jeśli tak się nie stanie, jest prawie niemożliwe, aby Europa powróciła do kupowania rosyjskiej ropy i gazu, jak to miało miejsce przed 2022 r., chociaż prawdopodobny jest skromny powrót importu gazu," dodaje.
"Wciąż jednak byłby to trudny obraz ekonomiczny dla Moskwy. Podczas gdy Rosja w większości przeorientowała swój eksport ropy naftowej z dala od Europy, trudniej jest to zrobić w przypadku gazu".
Niezależnie od dalszego rozwoju sytuacji, wojna zdaje się generować długoterminowe koszty dla Rosji. Kreml natomiast ma coraz mniej możliwości na ich pokrycie.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Nicole Frydrych i Kamila Koronska








