Kto wynalazł samolot? To zależy kogo zapytasz

Źródło zdjęcia, BBC/Getty Images
- Autor, Camilla Veras Mota
- Stanowisko, BBC News Brasil
- Czas czytania: 5 min
Pytanie wydaje się proste: Kto wynalazł samolot?
Ale odpowiedź wcale nie jest oczywista. W rzeczywistości jest to centralny punkt stuletniej kontrowersji.
Wielu Amerykanów uważa, że mechanik rowerowy i samouk-inżynier Orville i Wilbur Wright są ojcami lotnictwa. Swój pierwszy udany lot odbyli w 1903 r.
Wielu Brazylijczyków uważa natomiast, że tytuł ten należy do Alberto Santosa Dumonta, spadkobiercy bogatej rodziny producentów kawy, który wykonał pierwszy lot certyfikowany przez Międzynarodową Federację Aeronautyczną w Paryżu w 1906 r.
Kto więc ma rację?

Źródło zdjęcia, National Library of France
Santos Dumont: pierwszy publiczny lot
Na początku XX wieku dziesiątki wynalazców próbowało zbudować maszynę napędzaną silnikiem, która mogłaby spełnić odwieczne marzenie ludzkości o lataniu.
Wielu z nich przybyło do Paryża, który w tamtym czasie był inkubatorem dla rozwoju funkcjonalnego samolotu.
Miasto posiadało dobre szkoły inżynierskie i kapitał na finansowanie badań w dziedzinach takich jak metalurgia, mechanika, fizyka i chemia.
"Powszechne odczucie było takie, że była to kwestia czasu," mówi francuski historyk, prof. Jean-Pierre Blay.
Entuzjaści lotnictwa ustalili wówczas listę warunków, które musiały zostać spełnione, aby lot mógł zostać uznany za pierwszy w historii. Obejmowały one m.in. samodzielny start (czyli bez użycia jakiejkolwiek katapulty) oraz nieprzerwany lot, przy czym musiał on być zaobserwowany i udokumentowany.
12 listopada 1906 r. Santos Dumont spełnił wszystkie kryteria, przelatując 220 metrów nad tłumem w Paryżu w samolocie o nazwie 14-bis.
W następnym roku brazylijski lotnik wydał nowy model, Demoiselle, który był pierwszym ultralekkim, masowo produkowanym samolotem na świecie.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Prezentacja dowodów
Dopiero w 1908 r. bracia Wright ogłosili, że to oni jako pierwsi odbyli lot - pięć lat wcześniej.
Francuzi byli zaskoczeni.
Ze względu na stałą wymianę listów między klubami lotniczymi w Stanach Zjednoczonych i Europie wiedzieli, że trwa wyścig o wynalezienie pierwszego samolotu, który mógłby unieść się nad ziemią na dłuższy czas. Jednak minęły lata, odkąd Europejczycy w końcu usłyszeli o Wrightach.
Bracia argumentowali, że czekali na zatwierdzenie patentów i obawiali się, że ich pomysły zostaną skradzione.
Faktem jest jednak, że tylko pięć osób widziało ich Flyera w powietrzu 17 grudnia 1903 r. w Kitty Hawk w Karolinie Północnej.
Wśród nielicznych dowodów potwierdzających ten epizod był telegram, kilka zdjęć i dziennik Orville'a.
Naukowcy tacy jak Henrique Lins de Barros, który jest byłym dyrektorem brazylijskiego Museum of Astronomy and Related Sciences, twierdzą, że sam Orville napisał w swoim dzienniku, że wiatr wiał z prędkością około 40 km/h - prędkością, która wystarczyłaby do uniesienia samolotu bez pomocy silnika.
Zwolennicy braci Wright oczywiście się z tym nie zgadzają. Twierdzą również, że ulepszone wersje Flyera zostały opracowane już w latach 1904–1905, zanim 14-bis wzbił się nad Paryżem.

Źródło zdjęcia, Library of Congress
"Tego ranka [17 grudnia 1903 r.] bracia Wright po raz pierwszy polecieli na tyle dobrze, że w głębi serca byli przekonani, że rozwiązali problem," mówi historyk Tom Crouch, emerytowany kurator w Smithsonian's National Air and Space Museum w USA i autor kilku książek o braciach Wright.
"Mieli jeszcze sporo do dopracowania, ale zbudowali samolot, który poleciał," podkreśla.
Wygląda jednak na to, że wszystkie prace nad dopracowaniem ich samolotu odbywały się w tajemnicy - aż do 1908 r., kiedy rozpoczęli kampanię mającą na celu uznanie ich za pionierów.
Bracia Wright udali się w podróż po Europie i wykonali ponad 200 lotów demonstracyjnych w krajach takich jak Francja i Włochy, pokonując nawet 124 km podczas jednego lotu.
"Członkowie rodzin królewskich w Europie prosili, żeby usiąść obok Wilbura w samolocie. Było to uważane za zaszczyt," mówi prof. Blay.
To właśnie wtedy osoby takie jak francuski pionier lotnictwa Ferdinand Ferber uznały roszczenia braci Wright do bycia pierwszymi, argumentując, że samolot, którym można sterować nie mógł zostać wynaleziony z dnia na dzień.

Źródło zdjęcia, US Library of Congress
Katapulta
Ulepszone samoloty Flyer prezentowane w Europie nie miały jednak kół i do startu potrzebowały katapulty.
Stało się to głównym punktem spornym.
Krytycy twierdzą, że silnik samolotu nie był wystarczająco mocny i że maszyna wzbiła się w powietrze tylko dzięki katapulcie, podczas gdy inni argumentują, że katapulta była używana, ponieważ bracia chcieli mieć możliwość startu z dowolnego terenu.
Ale tutaj następuje zwrot akcji:
Santos Dumont i bracia Wright nie byli jedynymi, którzy uważali się za pionierów lotnictwa.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Gustav Weisskopf był Niemcem mieszkającym w USA i podobno odbył lat już w 1901 r.
Nowozelandczyk Richard Pearse podobno pilotował samolot w marcu 1903 r.
Istnieją również cząstkowe dowody na to, że John Goodman i jego domownicy odbyli pierwszy na świecie lot załogowy - choć nie był on napędzany silnikiem - na obrzeżach południowoafrykańskiego miasta Howick jeszcze wcześniej, bo w 1871 r.
Pomnik dedykowany szybowcowi pasażerskiemu istnieje do dziś.
Z tego powodu niektórzy eksperci lotnictwa twierdzą, że cała dyskusja na temat tego kto wynalazł samolot jest tak naprawdę bezcelowa.
"Nie było nagłego wynalazku, w którym ktoś pewnego dnia obudził się, narysował projekt i powiedział: 'Och, to jest samolot, który zadziała!'", przekonuje Paul Jackson, który przez 25 lat był redaktorem naczelnym Jane's All the World's Aircraft, publikacji na temat lotnictwa.
"To był wspólny wysiłek dziesiątek, a nawet setek osób, które pracowały razem," dodaje.
Kto i dlaczego zostaje zapamiętany jako odkrywca
Jackson uważa, że pionierzy lotnictwa tacy jak Santos Dumont, Weisskopf i wielu innych, zasługują na więcej uznania.
"Wciąż to ludzie ze słynnymi nazwiskami i najlepiej opłacanymi prawnikami, którzy ostatecznie są uznawani," twierdzi brytyjski specjalista ds. lotnictwa.
"Smutne jest to, że jeśli spojrzeć na większość wynalazków z XIX i XX wieku, to zwykle przypisane są niewłaściwym osobom," mówi.
Jackson przypomina o szkockim naukowcu Alexandrze Grahamie Bellu, któremu przypisuje się wynalezienie telefonu, choć jest to obecnie kwestionowane.
W 2002 r. Kongres Stanów Zjednoczonych przyznał, że choć Bell opatentował urządzenie, to w rzeczywistości zostało ono wynalezione przez zubożałego Włocha Antonio Meucciego, który dzielił warsztat z Bellem.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Marcia Cummings jest krewną amerykańskiego pioniera lotnictwa Glenna Hammonda Curtissa, który był pozwany przez braci Wright - od 1909 roku - za rzekome naruszenie patentu.
Obecnie Cummings prowadzi bloga, który kwestionuje wersję wydarzeń przedstawioną przez braci Wright.
Cummings mówi, że wierzy, iż bracia Wright celowo pracowali nad wymazaniem z historii ludzi takich jak Curtiss.
Amanda Wright Lane, która jest prawnuczką rodzeństwa Orville'a i Wilbura i pracuje nad zachowaniem ich dziedzictwa, odrzuca tę tezę: "Wiedząc, jakim był człowiekiem, nie sądzę, żeby Orville [Wilbur zmarł w 1912 r.] celowo chciał zaszkodzić drugiej osobie."
"Ale broniłby tego, co osiągnęli on i Wilbur, oraz prawdy o ich dokonaniach," dodaje.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Nicole Frydrych i Magdalena Mis.








