Media społecznościowe wzmacniają tradycyjne role płci, twierdzą eksperci

Mężczyzna o kręconych włosach w beżowej koszuli myje naczynia.

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Malu Cursino
    • Autor, Grace Dean
  • Czas czytania: 5 min

Mężczyźni z pokolenia Z częściej niż przedstawiciele pokolenia Baby Boomers uważają, że żony powinny „być posłuszne" swoim mężom — wynika z globalnego badania przeprowadzonego przez Ipsos i King's College London.

Badanie, w którym wzięło udział 23 tysiące osób na całym świecie, pokazuje, że aż 31% nastoletnich i dwudziestokilkuletnich mężczyzn zgadza się ze stwierdzeniem, że „żona powinna zawsze być posłuszna mężowi", podczas gdy wśród starszych mężczyzn, w wieku 60 lat i więcej, odsetek ten wynosi 13%.

W badaniu uczestniczyły osoby z 29 krajów, a wyniki wskazują, że poglądy w Wielkiej Brytanii są ogólnie bardziej postępowe niż średnia wśród badanych państw.

Współautor badania stwierdził w rozmowach z BBC News, że media społecznościowe odegrały „ogromną rolę" w zmianie postaw na całym świecie, natomiast brytyjska organizacja na rzecz praw kobiet komentuje, że dane te pokazują, iż „zmierzamy w złym kierunku".

Granice pomiędzy poszczególnymi pokoleniami są szeroko dyskutowane. Zgodnie z raportem Ipsos przedziały wiekowe dla danych generacji wyglądają następująco:

  • Pokolenie Z: urodzeni w latach 1996–2012
  • Millenialsi: urodzeni w latach 1980–1995
  • Pokolenie X: urodzeni w latach 1966–1979
  • Baby Boomers: urodzeni w latach 1945–1965

Starsze kobiety — urodzone między 1945 a 1965 rokiem — najrzadziej zgadzały się ze stwierdzeniem, że żona powinna zawsze być posłuszna mężowi (6%). Tymczasem wśród młodszych kobiet z pokolenia Z odsetek ten wyniósł 18%.

Próbując wyjaśnić różnice między pokoleniami, współautorka badania, prof. Heejung Chung, powiedziała BBC, że mężczyźni z pokolenia Z czują się ignorowani przez polityków, a część z nich ma poczucie, że nie mają takich samych możliwości jak starsze generacje — np. mają trudności z kupieniem nieruchomości i wejściem na rynek mieszkaniowy.

Jej zdaniem zwrot ku bardziej konserwatywnym poglądom na temat płci jest dla młodych mężczyzn „sposobem na zrozumienie świata" oraz próbą utrzymania „potencjalnej władzy i przywilejów, jakie widzieli u swoich ojców i dziadków".

Badaniem objęto mieszkańców Argentyny, Australii, Belgii, Brazylii, Kanady, Chile, Kolumbii, Francji, Niemiec, Węgier, Indii, Indonezji, Irlandii, Włoch, Japonii, Malezji, Meksyku, Niderlandów, Peru, Polski, Republiki Południowej Afryki, Korei Południowej, Hiszpanii, Szwecji, Tajlandii, Turcji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.

Wyniki różnią się jednak drastycznie w zależności od kraju — w Szwecji na przykład tylko 4% respondentów ze wszystkich grup wiekowych zgodziło się, że żona powinna zawsze być posłuszna mężowi, podczas gdy w Malezji odsetek ten wyniósł 60%, a w Indonezji 66%.

Z kolei 80% respondentów w Tajlandii uważa, że posunęliśmy się tak daleko w promowaniu równości kobiet, że zaczęliśmy dyskryminować mężczyzn — w porównaniu z 25% na Węgrzech.

Wyniki badania pokazują, że pod wieloma względami prawa kobiet są ograniczane, a postawy społeczne wobec równouprawnienia niestety zmierzają w złym kierunku" — mówi Penny East, dyrektorka brytyjskiej organizacji na rzecz praw kobiet, Fawcett Society.

Jej zdaniem do zmiany postaw przyczyniają się „szokujące poziomy mizoginii — zarówno online, jak i offline" — na które narażeni są chłopcy.

Chung, dyrektorka Global Institute for Women's Leadership na King's College London, zgadza się z tą oceną, podkreślając, że media społecznościowe odgrywają „ogromną rolę" w kształtowaniu postaw.

Jak wyjaśnia, influencerzy i politycy „wykorzystują frustracje ludzi" i próbują „odwoływać się do poczucia odebranej męskości u młodszego pokolenia".

Robią to, sugerując, że mężczyźni powinni ponownie umocnić swoją dominującą pozycję oraz role obrońców i żywicieli, dodaje.

Ludzie „naśladują" to, co widzą w mediach społecznościowych, nie zastanawiając się, co to właściwie oznacza, podkreśla Chung.

East zauważa natomiast, że „niemal dziwi, że chłopcy mogą dorastać bez mizoginistycznych postaw, biorąc pod uwagę, jaką 'dietę' serwują im codziennie treści, które konsumują w internecie".

Chociaż liczba młodych kobiet przekonanych, że żony powinny być posłuszne swoim mężom, była niższa od liczby mężczyzn w tym samym wieku, to i tak odsetek ten był wyższy niż wśród mężczyzn z pokolenia wyżu demograficznego (baby boomers).

Zapytana, dlaczego tak może być, East ponownie wskazuje na wpływ mediów społecznościowych.

„Tak jak młodym mężczyznom wmawia się, że droga do szczęścia prowadzi przez bogactwo, samochody, dziewczyny i siłę fizyczną, tak młodym kobietom przedstawia się tradycyjną wizję kobiecości jako sposób na spełnienie.

„Część z tego to idea 'trad wife' — pozostawanie w kuchni, estetyczne treści, ładne obrazki. Ale jest też w tym mroczniejszy element: podporządkowanie… Jeśli mężczyzna utrzymuje rodzinę, to czy automatycznie ma rządzić domem?", pyta retorycznie.

„Mam wrażenie, że wszystko zmierza w złym kierunku", dodaje East, podkreślając, że „dotyka to zarówno młodych mężczyzn, jak i młodych kobiet".

Ogólnie rzecz biorąc, Chung podkreśla, że badanie wykazało, iż większość osób ma „bardzo progresywne" poglądy dotyczące kwestii płci.

Badania Ipsos i King's College London, przygotowane z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet, sugerują również, że mieszkańcy Wielkiej Brytanii mają ogólnie bardziej postępowe poglądy na temat ról płci niż średnia dla wszystkich badanych krajów — 15% brytyjskich respondentów zgodziło się ze stwierdzeniem, że „mąż powinien mieć ostatnie słowo w ważnych decyzjach dotyczących domu", w porównaniu z 21% na świecie.

W 2025 r. Wielka Brytania zajęła czwarte miejsce w globalnym indeksie nierówności płciowych Światowego Forum Ekonomicznego, głównie dzięki wysokiemu odsetkowi kobiet w parlamencie oraz na stanowiskach kierowniczych.

Inne wnioski z badania pokazują, że 44% osób na świecie zgadza się ze stwierdzeniem, że „posunęliśmy się tak daleko w promowaniu równości kobiet, że zaczęliśmy dyskryminować mężczyzn".

Tymczasem, jak podkreśla agenda ONZ ds. praw kobiet, żaden kraj nie osiągnął pełnej równości prawnej dla kobiet i dziewcząt.

Kobiety na świecie mają jedynie 64% praw przysługujących mężczyznom, co „naraża je na dyskryminację, przemoc i wykluczenie na każdym etapie życia", informuje ONZ.

East z Fawcett Society mówi, że w opinii publicznej rośnie „przekonanie, iż równość kobiet osiągnęła już wszystko, co miała osiągnąć".

Jednak takie podejście „ignoruje dane krajowe, które niestety pokazują, że kobiety wciąż doświadczają przemocy we własnych domach, nadal są molestowane seksualnie na ulicy i nadal zarabiają mniej niż mężczyźni".

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Nicole Frydrych