Psychiatra, który miał ocenić poczytalność nazistowskich przywódców podczas procesów norymberskich

Źródło zdjęcia, Handout Jack El-Hai
- Autor, Juan Francisco Alonso
- Stanowisko, BBC News Mundo
- Czas czytania: 6 min
Osiemdziesiąt lat temu świat zmagał się ze zrozumieniem skali tragedii II wojny światowej.
Na jaw wyszły okropności obozów koncentracyjnych, w których nazistowski reżim próbował wyeliminować Żydów, Romów, osoby homoseksualne oraz przeciwników politycznych. Jak ludzie mogli być zdolni do takiego okrucieństwa?
Ludzkość oczekiwała odpowiedzi od Międzynarodowego Trybunału Wojskowego, powołanego przez zwycięzców wojny w niemieckiej Norymberdze.
Przed sądem od 20 listopada 1945 r. stanęło 21 przywódców upadłej III Rzeszy. Proces Martina Bormanna toczył się zaocznie.
Jednak należało rozwiązać wiele problemów prawnych i technicznych, takich jak określenie, o jakie zbrodnie oskarżyć podsądnych, kto ma ich sądzić oraz jaki tryb postępowania zastosować, aby zapewnić im uczciwy proces.
Ale przede wszystkim należało odpowiedzieć na jedno pytanie: Czy osoby zasiadające na ławie oskarżonych są zdolne psychicznie do udziału w procesie?
Zadanie to przypadło amerykańskiemu psychiatrze, dr Douglasowi M. Kelleyowi.

Źródło zdjęcia, Bettmann Archive/Getty Images
Priorytet zdrowia psychicznego
„Jeżeli ktoś nie działa z własnej woli, lecz z powodu choroby psychicznej lub zaburzenia, demokratyczne prawo karne zwalnia go z odpowiedzialności – lub przynajmniej ją ogranicza," wyjaśnia Carlos Ayala Corao, przewodniczący Międzynarodowej Komisji Prawników.
Wnioski Kelleya, psychiatry z Uniwersytetu Kalifornijskiego, miały więc wpływ na los oskarżonych.
Wstąpił on do armii Stanów Zjednoczonych, gdzie osiągnął stopień podpułkownika, i leczył alianckich żołnierzy w Europie z „wyczerpania bojowego lub szoku wojennego" — tego, co dziś nazywa się zespołem stresu pourazowego (PTSD).

Źródło zdjęcia, Cortesía Jack El-Hai
Kelley spędził około ośmiu miesięcy z nazistowskimi przywódcami, głównie w hotelu w Luksemburgu, gdzie ich przetrzymywano, stosując mieszankę różnych technik psychiatrycznych — tłumaczył w rozmowie z BBC amerykański dziennikarz Jack El-Hai.
El-Hai badał pracę Kelleya na potrzeby swojej książki "The Nazi and the Psychiatrist", która zainspirowała film Norymberga. Przejrzał on 15 pudeł dokumentów, raportów i notatek napisanych przez dr. Kelleya i przechowywanych przez jego rodzinę przez dziesięciolecia, zawierały one zapisy jego badań nad nazistami.
Dr Kelley przeprowadzał wywiady z oskarżonymi, ale podawał im także serię testów psychologicznych, takich jak test Rorschacha, w którym proszono ich o opisanie tego, co widzą w abstrakcyjnych plamach, wyjaśnia El-Hai.
Stosował również Test Percepcji Tematycznej, który – choć podobny do testu Rorschacha – wykorzystuje fotografie lub rysunki, na podstawie których badani mieli stworzyć opowieść. Psychiatra przeprowadzał także testy IQ, które wykazały, że wszyscy mieli inteligencję przeciętną lub powyżej przeciętnej.

Źródło zdjęcia, Bettmann Archive/Getty Images
Gra z ogniem
W trakcie swoich badań dr Kelley szczególne zainteresowanie okazał jednemu z głównych oskarżonych: Hermannowi Göringowi, niedoszłemu następcy Hitlera i dowódcy Luftwaffe.
„Göring był najwyżej postawionym spośród pojmanych, a Kelley był nim zaintrygowany, częściowo dlatego, że mieli podobne cechy osobowości: obaj byli inteligentni, charyzmatyczni, egocentryczni i częściowo narcystyczni," mówi El-Hai.
„Kelley nigdy nie ignorował okrucieństwa Göringa i jego chłodnych decyzji podczas wojny, ale obu łączyła relacja oparta na pewnym wzajemnym podziwie — choć nie była to przyjaźń".
„Göring potrafił być ujmujący; miał wysoką inteligencję, ogromną wyobraźnię, mnóstwo energii i poczucie humoru," napisał dr Kelley, według rękopisów przechowywanych w Muzeum Holokaustu w USA.
„Każdego dnia, gdy wchodziłem do jego celi, podnosił się z krzesła, witał mnie szerokim uśmiechem i wyciągniętą ręką, prowadził do pryczy i wskazywał jej środek:
'Dzień dobry, doktorze. Bardzo się cieszę, że mnie pan odwiedził… proszę, niech pan siada'. Następnie siadał obok, gotów odpowiadać na moje pytania," wspominał Kelley.

Źródło zdjęcia, Bettmann Archive/Getty Images
Dr Kelley oceniał nie tylko stan psychiczny Göringa, ale także jego zdrowie fizyczne, próbując leczyć jego otyłość i uzależnienie od kodeiny.
Namówił go do stosowania diety i stopniowo zmniejszał dawki leków, których Göring używał, by radzić sobie z bólem po ranach odniesionych podczas wojny.
Jednak więź, którą Kelley nawiązał z pacjentem, sprawiła, że „przekroczył czerwone linie", co zniszczyło jego reputację na całe życie, tłumaczy El-Hai.
„Kelley zgodził się pełnić rolę posłańca i przekazywać listy, które Göring pisał do swojej żony Emmy. Nie było to autoryzowane ani przez trybunał, ani przez żaden rząd aliancki, ale Kelley zgodził się na to," pisze El-Hai.
Był jednak jeszcze większy dowód zaufania, jakim Göring darzył psychiatrę:
„Göring poprosił Kelleya, aby adoptował jego córkę i wychował ją w Stanach Zjednoczonych, jeśli on sam lub jego żona nie przeżyją. Kelley rozważał to z własną żoną, która była temu przeciwna," podaje El-Hai.

Źródło zdjęcia, MIKE THEILER/AFP via Getty Images
Strach przed własnym odkryciem
Na początku swoich badań dr Kelley wysunął teorię, że nazistowscy przywódcy byli „zarażeni" chorobą, która doprowadziła ich do planowania, wydawania rozkazów i popełniania okrucieństw, za które mieli stanąć przed sądem, relacjonuje El-Hai.
„Ale gdy doszedł do wniosku, że nie są chorzy psychicznie, że ich zachowanie mieści się w normie i nie można go przypisać zaburzeniom psychiatrycznym, Kelley był przerażony. To odkrycie oznaczało, że jest wielu ludzi takich jak oni (nazistowscy przywódcy) — w każdym kraju i w każdym momencie," mówi El-Hai.
"W gruncie rzeczy byli to normalni ludzie, ukształtowani przez oszustwo i biurokrację. Istoty uformowane przez swoje otoczenie, osoby, które mogłyby zasiąść za wielkimi biurkami gdziekolwiek na świecie," podsumował dr Kelley, według książki Anatomy of Malice: The Enigma of the War Criminals autorstwa amerykańskiego psychiatry Joela Dimmesdale'a.

Źródło zdjęcia, Bettmann Archive/Getty Images
Po powrocie do USA w 1946 r. Kelley wygłosił serię wykładów i napisał artykuły ostrzegające przed zagrożeniem, jakie faszyzm może stanowić dla Stanów Zjednoczonych — tak jak wcześniej dla Niemiec, Włoch, Hiszpanii i innych krajów europejskich.
„W tamtym czasie wiele stanów było rządzonych przez polityków broniących segregacji rasowej i używających technik podobnych do metod nazistów w manipulowaniu wyborcami," zauważa El-Hai.
Dr Kelley rozpoczął także nowy etap zawodowy.
„Czas spędzony z nazistami zmienił sposób, w jaki myślał o naturze chorób psychicznych i o tym, czy psychiatria jest odpowiednią dziedziną do leczenia ludzi takich jak ci zbrodniarze. I doszedł do wniosku, że nie jest," mówi El-Hai.
„Jeśli ci ludzie byli normalni, jak psychiatria mogła wyjaśnić to, co zrobili? Dlatego w ostatnich latach życia poświęcił się kryminologii, sądząc, że może tam znajdzie odpowiedzi".

Źródło zdjęcia, COLE BURSTON/AFP via Getty Images
Kopiowanie pacjenta?
Niektórzy twierdzą, że to, co wydarzyło się z dr. Kelleyem 1 stycznia 1958 r., było ostatecznym dowodem na to, że jego kontakty, zwłaszcza z Göringiem, pozostawiły trwały ślad.
Po zakończeniu pracy w Norymberdze dr Kelley zmagał się z alkoholizmem i depresją. Pewnego dnia gwałtownie pokłócił się z żoną.
Nagle, jakby pod wpływem impulsu, połknął kapsułkę cyjanku, która natychmiast go zabiła.
Dwanaście lat wcześniej Göring zakończył życie w ten sam sposób, na kilka godzin przed wykonaniem wyroku śmierci przez powieszenie za zbrodnie przeciwko ludzkości i inne przestępstwa.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska








