Przedłużanie konfliktu czy zawieszenie broni: Co będzie korzystniejsze dla Iranu?

Dym unosi się nad obszarem, który stał się celem ataków, a w Teheranie w Iranie słychać serię eksplozji, 1 marca 2026 r.

Źródło zdjęcia, Anadolu

Podpis zdjęcia, Dym unosi się nad obszarem, który stał się celem ataków w Teheranie w Iranie, 1 marca 2026 r.
    • Autor, BBC Monitoring
  • Czas czytania: 5 min

Irańscy urzędnicy wielokrotnie podkreślali, że są przygotowani na długotrwałą konfrontację. Obecnie kraj wykorzystuje fale pocisków i dronów, aby osłabić amerykańską i izraelską obronę oraz narzucić ich interesom w regionie koszty finansowe i logistyczne.

Zdaniem analityków odzwierciedla to wieloletnią doktrynę Iranu dotyczącą wojny asymetrycznej, opracowaną w celu przeciwdziałania konwencjonalnej przewadze militarnej USA i Izraela.

Gospodarcze konsekwencje konfliktu — zarówno w samym Iranie, jak i na świecie — mogą odegrać decydującą rolę w określeniu, jak długo może trwać wojna.

Irański rząd konsekwentnie podkreślał, że kraj jest przygotowany na przedłużającą się konfrontację, wysyłając sygnał swojej odporności i gotowości na długotrwałą wojnę.

Ali Laridżani, sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego (SNSC), ogłosił 2 marca przygotowania Iranu do przedłużonego konfliktu, mówiąc, że „Iran, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, przygotował się na długą wojnę". Laridżani odrzucił również perspektywę negocjacji.

Urzędnicy stwierdzili także, że odpowiedź Iranu na „agresję" nie jest ograniczona żadnymi ramami czasowymi, co sugeruje, że konflikt może trwać miesiącami lub nawet dłużej.

„Zdecydowanie nie dążymy do zawieszenia broni… musimy ukarać agresora," powiedział 8 marca przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, podkreślając, że kraj jest zaangażowany w egzystencjalną wojnę z Izraelem.

Rzecznik ministerstwa obrony, gen. bryg. Reza Talai‑Nik, stwierdził, że Iran może prowadzić „ofensywną obronę przez okres wielokrotnie dłuższy, niż oczekuje tego przeciwnik".

Dodał, że Iran celowo dawkuje użycie uzbrojenia, wstrzymując bardziej zaawansowane zdolności na późniejsze etapy zamiast wykorzystywać je wszystkie jednocześnie.

Zgłoszone ataki w państwach Zatoki Perskiej.

Na czym polega strategia Iranu?

Niektórzy analitycy twierdzą, że podejście Iranu opiera się na strategii wyniszczenia, w ramach której irańskie siły przeprowadzają kolejne fale ataków rakietowych i dronowych na izraelskie cele oraz amerykańskie zasoby wojskowe w regionie.

Ataki te służą kilku celom. Po pierwsze, zmuszają amerykańskie i izraelskie systemy obrony powietrznej do przechwytywania nadlatujących pocisków.

Systemy takie jak Patriot czy THAAD są zaawansowane technologicznie, ale niezwykle kosztowne i dostępne w ograniczonej liczbie, często kosztując znacznie więcej niż rakiety lub drony, które niszczą.

Po drugie, długotrwałe ataki mogą wywierać presję na zapasy pocisków przechwytujących, sieci logistyczne i gotowość bojową.

Według raportu „The Washington Post" siły USA zaangażowane w operację już w pierwszym tygodniu działań zużywały precyzyjne uzbrojenie oraz pociski obrony powietrznej w szybkim tempie. Inni analitycy twierdzą, że tak intensywne wykorzystanie uzbrojenia ujawnia „krytyczną słabość w łańcuchu dostaw".

Władze Iranu oświadczyły, że ich zaopatrzenie w broń jest bardziej zrównoważone, a siły zbrojne mogą „utrzymać co najmniej jedną wojnę o wysokiej intensywności przez sześć miesięcy przy obecnym tempie".

Niszczyciel rakietowy USS Frank E. Petersen Jr. wystrzelił pocisk Tomahawk podczas operacji Epic Fury 28 lutego 2026 roku na morzu.

Źródło zdjęcia, Getty Images Europe

Podpis zdjęcia, Amerykański niszczyciel rakietowy USS Frank E. Petersen Jr. wystrzela pocisk Tomahawk podczas operacji Epic Fury wycelowanej w Iran, 28 lutego 2026 roku.

Kilku dowódców podkreśliło, że produkcja rakiet odbywa się w pełni w kraju oraz że Iran dysponuje wieloma zakładami produkcyjnymi i znacznymi zapasami, co pozwala mu kontynuować ataki przez długi czas.

Iran wydaje się rozkładać ataki w czasie, zmuszając przeciwnika do ciągłej obrony, zamiast konfrontować go z jednorazowym, decydującym uderzeniem. Strategia ta odzwierciedla szerszą doktrynę rozwijaną przez Iran przez dekady w celu zrównoważenia przewagi militarnej większych mocarstw.

Po wojnie iracko‑irańskiej w latach 80. Iran zainwestował w rozwój wojny asymetrycznej. Podejście to koncentruje się na narzędziach, które pozwalają rzucić wyzwanie silniejszym armiom bez polegania na tradycyjnej przewadze na polu walki.

Celem niekoniecznie jest bezpośrednie pokonanie silniejszego przeciwnika, lecz uczynienie każdej konfrontacji militarnej kosztowną, długotrwałą i nieprzewidywalną.

Jakie są konsekwencje gospodarcze?

Odwet ze strony Iranu i jego sojuszników: zgłoszone ataki Iranu i proirańskich grup.

Przedłużający się konflikt może mieć znaczące reperkusje gospodarcze zarówno w samym Iranie, jak i na świecie.

Poważne zakłócenia dostaw energii z regionu grożą wzrostem cen dla konsumentów i przedsiębiorstw na całym świecie. Około jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej zwykle przechodzi przez Cieśninę Ormuz, jednak ruch w tym wąskim szlaku wodnym niemal ustał od czasu rozpoczęcia wojny ponad tydzień temu.

Od początku konfliktu obawy o bezpieczeństwo oraz zamknięcie przestrzeni powietrznej wpłynęły na regionalne szlaki handlowe.

Również wewnątrz Iranu sytuacja gospodarcza znajduje się pod presją. Gospodarka została osłabiona przez lata międzynarodowych sankcji, a warunki wojenne dodatkowo ją obciążają poprzez zwiększone wydatki militarne, niestabilność walutową oraz zakłócenia w handlu i usługach. Analitycy ostrzegają, że przedłużający się konflikt może doprowadzić do poważnego spowolnienia gospodarczego i wewnętrznych niepokojów, co zagraża stabilności kraju.

Władze Iranu przedstawiają udział ludności cywilnej w obronie i mobilizacji wojennej jako narodowy obowiązek, jednocześnie starając się utrzymać poparcie społeczne.

Jakie są ryzyka polityczne?

Pocisk wystrzelony przez Iran został przechwycony i zniszczony przez systemy obrony nad Dohą w Katarze 28 lutego 2026 roku.

Źródło zdjęcia, Anadolu

Im dłużej trwa konflikt, tym większe staje się ryzyko polityczne dla wszystkich stron.

Państwa regionu, szczególnie w rejonie Zatoki Perskiej, gdzie Iran nadal atakuje „aktywa i bazy agresora", wyraziły obawy dotyczące możliwości wybuchu szerszej wojny oraz zakłóceń gospodarczych, a niektóre z nich wzywają do wznowienia wysiłków dyplomatycznych.

Jednocześnie przedłużające się walki mogą również przekształcić układ sojuszy w regionie, czyniąc z państw sąsiednich przeciwników Iranu.

Dla Iranu utrzymanie działań wojennych oznacza konieczność równoważenia strategii militarnej z odpornością gospodarczą i stabilnością wewnętrzną. Dla USA i Izraela wyzwaniem może być prowadzenie operacji wojskowych przy jednoczesnym zarządzaniu globalnymi kosztami finansowymi, politycznymi i strategicznymi przedłużającego się konfliktu.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska