Zbyt gorąco dla Świętego Mikołaja: Laponii doskwiera rekordowa fala upałów

Mężczyzna przebrany za Świętego Mikołaja macha do kamery. Stoi na betonie, otoczony sosnami, ale krajobraz jest bezśnieżny.

Źródło zdjęcia, BBC/Erika Benke

    • Autor, Erika Benke
    • Stanowisko, BBC News, Rovaniemi
  • Czas czytania: 4 min

„Pamiętajcie, żeby poić renifery – i sami też pijcie szklankę wody co godzinę," przypomina Święty Mikołaj zespołowi elfów pracujących nad prezentami na następne Święta Bożego Narodzenia, podczas gdy Laponia zmaga się z rekordową falą upałów.

Nieczęsto zdarza się, by Gwiazdor musiał ostrzegać swoje elfy przed udarem słonecznym, ale tego lata temperatury na północy Finlandii przez wiele dni sięgały 30°C.

Jeśli chodzi o Św.Mikołaja, przez większość dnia będzie przebywał w domu, jego jaskrawoczerwony kostium obszyty futrem jest zbyt ciepły.

"Wychodzę popływać w leśnym jeziorze dopiero po godzinie 18:00, gdy zaczyna się ochładzać," mówi.

Choć pracownia Św. Mikołaja w Rovaniemi dostosowuje się do zmian z typową dla siebie pogodną wytrwałością, tak wysokie temperatury w Arktyce to poważna sprawa. Naukowcy jako przyczynę wskazują zmiany klimatyczne.

Niespodziewanie, po chłodnej i deszczowej wiośnie, wczesne lato przyniosło długotrwałą falę upałów w całej Finlandii, łącznie z daleką północną Laponią, położoną 500 km za kołem podbiegunowym

Fala gorąca w Rovaniemi trwa już 15 dni.

W Finlandii falę upałów definiuje się jako okres co najmniej trzech kolejnych dni, w których dzienna maksymalna temperatura przekracza 25°C.

Jaakko Savela z Fińskiego Instytutu Meteorologicznego wyjaśnia, że w Laponii temperatury powyżej 30°C są niezwykle rzadkie, a obecna wyjątkowo ciepła pogoda to ewenement.

„Ostatni raz fińska Laponia miała podobną falę upałów w 1972 r. Ale nawet ona trwała tylko od 12 do 14 dni, w zależności od dokładnej lokalizacji."

„Bijemy rekordy".

Nie tylko Rovaniemi odnotowało wysokie temperatury. Kilka innych stacji meteorologicznych w całej Laponii zarejestrowało najdłuższe fale upałów w historii.

Najwyższą temperaturę tego lata, 31,7°C, zarejestrowano w dwóch miejscach, w Ylitornio i Sodankylä – to aż 10°C powyżej średniej dla regionu.

W tym tygodniu termometr w wiosce Świętego Mikołaja w Laponii wskazywał 33°C w słońcu

Źródło zdjęcia, BBC/Erika Benke

Podpis zdjęcia, W tym tygodniu termometr w wiosce Świętego Mikołaja w Laponii wskazywał 33°C w słońcu

Utrzymujące się upały tylko wzmogły niepokój o przyspieszające ocieplenie klimatu w Arktyce – regionie, który ogrzewa się 4–5 razy szybciej niż reszta planety.

Savela podkreśla, że choć konkretna fala nie została wywołana bezpośrednio przez zmiany klimatu, „bez nich temperatury w ostatnich tygodniach byłyby niższe".

Prof. Jeff Weller, z University of Oulu, się z tym zgadza.

Fale upałów i ekstremalne zjawiska pogodowe zarówno latem, jak i zimą stały się tak częste, że mogą być spowodowane jedynie fundamentalnymi zmianami w systemie klimatycznym.

„Wszędzie na świecie zmiany klimatu objawiają się ekstremalnymi temperaturami i opadami," mówi profesor.

"Piętno zmian klimatu jest już widoczne".

Według Międzyrządowego Panelu ONZ ds. Zmian Klimatu fale upałów stają się coraz częstsze z powodu zmian atmosferycznych spowodowanych przez człowieka.

Panel przewiduje też, że ekstremalne upały będą coraz częstsze i intensywniejsze, ponieważ planeta nadal się ociepla.

Rekordowe temperatury dotykają również słynne lapońskie renifery, które tradycyjnie kojarzą się ze Świętym Mikołajem.

Wysoka temperatura i plaga komarów, które towarzyszą upałom, zmuszają je do szukania schronienia na drogach i w osadach.

"W przypadku reniferów jedyną opcją byłoby udanie się na wyższe, bardziej wietrzne wzniesienia, ale w fińskiej Laponii najwyższe wzniesienie ma tylko około 1,000 m," tłumaczy prof Weller.

Dodaje, że ponieważ bardziej ekstremalne i dłuższe fale upałów będą występować częściej w Arktyce w przyszłości, "hodowcy reniferów mogą być zmuszeni do budowy dużych stodół, aby zapewnić cień swoim zwierzętom".

Nie tylko Mikołaj i jego renifery mają trudności. Laponia jest tradycyjnie znana jako atrakcyjny cel turystyczny - ale w tym roku odwiedzający są zaskoczeni.

"Jest tu strasznie gorąco, 30°C mnie dobija. Przyjechałam tu, żeby uciec od upałów," mówi Silvia, turystka z Pragi odwiedzająca świąteczną wioskę Świętego Mikołaja w Rovaniemi.

"Spodziewałam się znacznie chłodniejszej pogody i spakowałam niewłaściwe ubrania. Mam ze sobą tylko jedną koszulkę z krótkim rękawem, noszę ją codziennie".

„Spodziewałam się znacznie chłodniejszej pogody i spakowałam nieodpowiednie ubrania” – powiedziała Silvia z Pragi

Źródło zdjęcia, BBC/Erika Benke

Podpis zdjęcia, „Spodziewałam się znacznie chłodniejszej pogody i spakowałam nieodpowiednie ubrania" przyznała Silvia z Pragi

Nie pomaga fakt, że dni w Rovaniemi trwają obecnie 20 godzin dziennie, więc słońce świeci jeszcze długo po 23:00 - utrzymując temperatury o wiele dłużej.

W zacienionym miejscu w Parku Św.Mikołaja schroniła się Adita z Londynu, która spodziewała się tutaj temperatur poniżej 20 °C .

"Ledwo mogę wyjść z cienia, czuję się, jakbym się paliła," mówi.

"Coś podobnego dzieje się w Wielkiej Brytanii, ale jestem bardzo zaskoczona widząc to na kole podbiegunowym,"

"Lód i śnieg są integralną częścią tego parku rozrywki i całej Laponii."

Elina, elf pracujący na poczcie Świętego Mikołaja, również martwi się o przyszłość lapońskich zim:

"Zastanawiam się, czy fale upałów są teraz nową normą".

Dla Św. Mikołaja dodatkowym problemem jest jego strój, który musi nosić przez cały rok.

Obecnie wychodzi na zewnątrz tylko wieczorami, gdy powietrze zaczyna się ochładzać, inaczej ryzykuje udar po 10 minutach.

"Oczywiście gorące lato może być dla niektórych bardzo przyjemne, ale ja wolę zimno i śnieg," mówi.

"Zima jest lepsza".

Tekst artykułu został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska