Radioaktywne gniazdo os znalezione na dawnym amerykańskim poligonie jądrowym

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, Max Matza
- Stanowisko, BBC News
- Czas czytania: 2 min
Federalni urzędnicy w USA poinformowali, że na byłym poligonie atomowym, gdzie kiedyś produkowano części do amerykańskiej broni nuklearnej, znaleziono radioaktywne gniazdo os o poziomie promieniowania dziesięciokrotnie przekraczającym dozwolone normy.
„Gniazdo os zostało spryskane, aby zabić osy, a następnie zapakowane je jako odpady radiologiczne," mówi raport Departamentu Energii USA opublikowany w zeszłym tygodniu. Na terenie placówki nie znaleziono żadnych os.
Śledczy twierdzą, że skażenie nie jest związane z wyciekiem odpadów nuklearnych i nie miało wpływu na "środowisko ani społeczeństwo".
Grupy ekologiczne skrytykowały sposób, w jaki rząd poradził sobie z tą sytuacją.
Gniazdo zostało odkryte przez pracowników, którzy rutynowo sprawdzają promieniowanie jądrowe w Savannah River Site (SRS) w pobliżu Aiken w Karolinie Południowej, na początku lipca.
Znaleziono je na słupie w pobliżu miejsca, w którym przechowywane są miliony galonów płynnych odpadów nuklearnych, ale w raporcie stwierdzono, że nie doszło do wycieku ze zbiorników z odpadami.
Śledczy przypisują niebezpiecznie wysokie poziomy wykryte w gnieździe tzw. „dawnemu skażeniu radioaktywnemu na miejscu" – czyli pozostałości radioaktywności, z czasów, gdy placówka aktywnie produkowała części do bomb atomowych podczas zimnej wojny.
Zakład został otwarty w latach 50. ubiegłego wieku, kiedy to produkowano w nim pluton wykorzystywany w rdzeniu bomb jądrowych. Działa do dziś, ale koncentruje się na materiałach jądrowych dla elektrowni.
Raport Departamentu Energii zauważa, że osy żyjące w gnieździe miałyby znacznie niższy poziom promieniowania niż samo gniazdo.
W raporcie zauważono również, że osy zazwyczaj latają tylko kilkaset stóp od swojego gniazda, a gniazdo zostało znalezione w centrum liczącego 310 mil kwadratowych obiektu Savannah River Site – co oznacza, że jest mało prawdopodobne, aby wyleciały poza teren kompleksu.
„Nie stwierdzono skażenia w tym obszarze," odnotowano w raporcie. „Nie wykryto żadnych skutków dla pracowników, środowiska ani społeczeństwa".
Savannah River Site Watch, grupa nadzorująca ten obiekt, stwierdziła, że wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi.
„Sam jestem wściekły jak szerszeń, że SRS nie wyjaśniło, skąd pochodziły radioaktywne odpady ani czy istnieje jakiś wyciek z zbiorników na odpady, o którym społeczeństwo powinno wiedzieć," powiedział rzecznik Tom Clements w rozmowie z Associated Press.
Zgodnie z informacjami Savannah River Mission Completion, obiekt ten w przeszłości wytworzył ponad 625 mln litrów ciekłych odpadów nuklearnych.
Obecnie w użyciu pozostają 43 podziemne zbiorniki, a osiem zostało zamkniętych.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska








