Kanclerz Niemiec stwierdził w wywiadzie dla BBC, że 'Europa żyła na koszt USA'

Źródło zdjęcia, Jeff Overs/BBC
- Autor, Paul Kirby
- Stanowisko, Europe digital editor
- Czas czytania: 4 min
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zgodził się z amerykańskimi oskarżeniami, że Europa robiła zbyt mało, aby finansować własną obronę i bezpieczeństwo, ale teraz wierzy, że obie strony osiągnęły konsensus.
„Wiemy, że musimy robić więcej na własną rękę, bo w przeszłości żyliśmy na koszt USA,” powiedział w programie BBC Today.
„[Stany Zjednoczone] proszą nas o więcej i rzeczywiście robimy więcej.”
Merz przebywał w Wielkiej Brytanii, by zacieśnić współpracę obronną w ramach historycznego traktatu przyjaźni, który obejmuje także przeciwdziałanie nielegalnej migracji oraz wspieranie kontaktów i programów wymiany dla młodzieży.
Wojna Rosji z Ukrainą zdominowała pierwsze tygodnie jego urzędowania, podobnie jak groźba prezydenta USA Donalda Trumpa, by od 1 sierpnia nałożyć 30% cła importowe na eksport Unii Europejskiej.
Merz wyznał dziennikarzowi BBC, Nickowi Robinsonowi, w swoim pierwszym brytyjskim wywiadzie jako kanclerz, że spotkał się z Trumpem już trzy razy i że są w dobrych stosunkach:
„Myślę, że prezydent Trump jest po naszej stronie; staramy się zakończyć tę wojnę.”
„Rozmawiamy przez telefon raz w tygodniu; koordynujemy nasze wysiłki. Jedną z kwestii jest wojna w Ukrainie, a drugą nasze debaty handlowe i taryfy celne”.
Merz był głośnym zwolennikiem Ukrainy podczas kampanii wyborczej i odwiedził Kijów na kilka miesięcy przed tym, jak doprowadził centroprawicową CDU do zwycięstwa w wyborach w lutym.
Cztery dni po zaprzysiężeniu, na początku maja, udał się pociągiem do Kijowa, aby okazać solidarność z premierem Wielkiej Brytanii, Keirem Starmerem, i prezydentem Francji, Emmanuelem Macronem.
„Widzimy duże zagrożenie, a tym zagrożeniem jest Rosja. I to zagrożenie dotyczy nie tylko Ukrainy. Zagraża naszemu pokojowi, naszej wolności, porządkowi politycznemu Europy”, ostrzegł.
W okresie poprzedzającym wybory w Niemczech wiceprezydent USA JD Vance zaszokował publiczność na monachijskiej konferencji bezpieczeństwa listą oskarżeń pod adresem europejskich sojuszników, w tym Wielkiej Brytanii.
Odnosząc się do tych słów, Merz stwierdził, że rząd „musiał wyciągnąć z tego wnioski”. Jak dodał, przesłanie wynikające z „bardzo otwartego stylu” Vance'a zostało odebrane jasno i wyraźnie.

Źródło zdjęcia, Jeff Overs/BBC
Canan Atilgan z londyńskiego biura Fundacji Konrada Adenauera, blisko związanej z partią Merza, uważa, że miało to głęboki wpływ na nowego kanclerza:
"Myślę, że w Monachium uznał, iż straciliśmy Amerykanów – musimy zadbać o siebie – a potem wydarzyło się spotkanie Zełenskiego w Gabinecie Owalnym".
Jeszcze zanim został zaprzysiężony, Merz przeforsował zmianę konstytucji Niemiec, by umożliwić ogromny wzrost wydatków na obronność, stwierdzając, że nowa zasada w niemieckiej obronie brzmi: zrobić wszystko, co konieczne.
„Nie jesteśmy wystarczająco silni, nasza armia nie jest wystarczająco silna, dlatego wydajemy ogromne pieniądze”, powiedział w wywiadzie dla BBC.
Wielka Brytania, Niemcy i Francja wspólnie pracują nad trójstronnym sojuszem głównych europejskich mocarstw, nazwanym E3, który jak mówi Merz, skupi się nie tylko na bezpieczeństwie i polityce zagranicznej, ale także na wzroście gospodarczym.
Kanclerz powiedział, że jest obecnie "bardzo blisko z Keirem Starmerem" i z francuskim prezydentem. Macron ma odwiedzić go w Berlinie w przyszłym tygodniu.
Francuski przywódca podpisał w 2019 r. w Akwizgranie szeroko zakrojony traktat z Niemcami, a w ubiegłym tygodniu, podczas wizyty państwowej w Wielkiej Brytanii, uzgodnił pogłębiony pakt obronny. Traktat przyjaźni między Wielką Brytanią a Niemcami domyka tym samym trójkąt relacji.
Siedząc w eleganckim wnętrzu ambasady Niemiec, Friedrich Merz miał udać się do Muzeum Wiktorii i Alberta, by podpisać porozumienie z premierem.

Źródło zdjęcia, EPA
Zapytany o pakt, powiedział, że dwustronne porozumienie odnowiło zobowiązanie obu sojuszników do wzajemnej obrony - co jest nie tylko częścią traktatu NATO, ale było również wcześniej elementem ich sojuszu, gdy Wielka Brytania była członkiem UE.
Brytyjskie i niemieckie firmy już współpracują przy produkcji takich wyrobów jak myśliwce Typhoon Eurofighter czy opancerzone pojazdy Boxer, a oba rządy uzgodniły rozpoczęcie wspólnych kampanii eksportowych, które - według Wielkiej Brytanii – mogą przyciągnąć miliardy funtów.
Oba kraje opracowują również pocisk rakietowy o zasięgu 2000 km. Kanclerz Niemiec powiedział później na konferencji prasowej, że Ukraina wkrótce otrzyma znaczące dodatkowe wsparcie w zakresie „ostrzału dalekiego zasięgu”.
69-letni Merz, jest uważany za silnego zwolennika sojuszu transatlantyckiego i dobrze zna Stany Zjednoczone ze swoich lat pracy poza polityką w amerykańskiej firmie inwestycyjnej.
Mimo to w noc swojego zwycięstwa wyborczego oświadczył, że administracja Trumpa jest „w dużej mierze obojętna na los Europy” - co wówczas uznano za wypowiedź niedyplomatyczną jak na przyszłego kanclerza.
Zapytany, czy od tamtej pory zmienił zdanie, odpowiedział, że nie, ponieważ Trump „nie jest tak jednoznaczny ani tak zaangażowany, jak byli wcześniejsi prezydenci i wcześniejsze administracje USA”.
Amerykanie, jak zauważył, odwracają się od Europy i zwracają w stronę Azji, dlatego tak ważne jest, by dążyć do większej niezależności w zakresie obrony.
Wielka Brytania w dużej mierze uniknęła turbulencji związanych z amerykańskimi cłami na eksport, ale Unia Europejska stoi w obliczu nieprzekraczalnego terminu za mniej niż dwa tygodnie i groźby 30% ceł na wszystkie towary.
Unijny negocjator ds. handlu, Maroš Šefčovič udał się w tym tygodniu do Waszyngtonu w poszukiwaniu porozumienia, które uchroniłoby wszystkie 27 państw członkowskich przed wzrostem podatków importowych z USA.
Merz uważa, że wysokie cła nie do przyjęcia i niszczą niemiecki przemysł eksportowy:
"Z moich obserwacji wynika, że sam prezydent dostrzega wyzwania i jest gotów dojść do porozumienia. On to rozumie".
Innym ważnym elementem brytyjsko-niemieckiego traktatu jest zgoda Berlina na zmianę prawa w celu kryminalizacji przemytników przechowujących małe łodzie w Niemczech z zamiarem wykorzystania ich do nielegalnych przepraw przez kanał La Manche. Przechowywanie łodzi w Niemczech zostało ujawnione w zeszłorocznym dochodzeniu BBC.
Kanclerz powiedział, że jego rząd „od razu odrobi pracę domową” i oczekuje, że nie potrwa długo, zanim nowe prawo zostanie uchwalone po letniej przerwie parlamentu.
Planowane jest również bezpośrednie połączenie kolejowe z Londynu do Berlina, a brytyjscy i niemieccy studenci będą mogli uczestniczyć w wymianach, których liczba spadła po Brexicie.
Merz powiedział, że bardzo liczy na to, iż to właśnie studenci jako pierwsi odczują praktyczne efekty traktatu o przyjaźni, tak aby młode pokolenie mogło w przyszłości napędzać relacje między tymi dwoma sojusznikami.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Nicole Frydrych i Kamila Koronska








