Globalne media oceniają szanse na zakończenie wojny w Ukrainie w 2026 roku

Trump przyjął Zełenskiego na spotkaniu i prywatnym lunchu w swojej rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie 28 grudnia 2025 roku

Źródło zdjęcia, Anadolu

Podpis zdjęcia, Trump przyjął Zełenskiego na spotkaniu i prywatnym lunchu w swojej rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie 28 grudnia 2025 r.
    • Autor, Margaryta Maliukova
    • Stanowisko, BBC Monitoring
  • Czas czytania: 5 min

Czy w 2026 roku zapanuje pokój w Ukrainie? Amerykańskie i europejskie media są podzielone w ocenach.

The Washington Post pisze, że Trump jest „zaskakująco blisko" porozumienia po spotkaniu z Zełenskim w Mar-a-Lago, ponieważ Ukraina zaproponowała „sprytne" rozwiązanie jednego z głównych punktów spornych – losu przemysłowego regionu w Donbasie.

Jednak gazety po obu stronach Atlantyku są bardziej sceptyczne w kwestii gwarancji bezpieczeństwa. Zauważają, że pozostają one nieokreślone, a Moskwa prawdopodobnie i tak by je odrzuciła.

Brytyjski dziennik cytuje sondaż, według którego większość brytyjskich wyborców chce nowego sojuszu obronnego bez udziału USA, ponieważ nie ufa już Donaldowi Trumpowi.

Porozumienie 'zaskakująco blisko', ale Ukraina musi być uzbrojona 'jak jeżozwierz'

Skutki nocnego ataku Rosji widać w południowoukraińskim mieście Odessa po nocnych uderzeniach 31 grudnia 2025 roku. Ludzie zostali ewakuowani z budynku mieszkalnego po tym, jak w wyniku ataku wybuchł pożar. Zespoły ratunkowe ugasiły ogień.

Źródło zdjęcia, Anadolu

Podpis zdjęcia, Skutki nocnego ataku Rosji widać w południowoukraińskim mieście Odessa po nocnych uderzeniach 31 grudnia 2025 roku

„Trump wydaje się zaskakująco blisko uzyskania dobrego porozumienia w sprawie Ukrainy," pisze The Washington Post w swoim redakcyjnym komentarzu.

Gazeta zauważa też, że w kwestii spornego terytorium „ukraińska propozycja jest sprytna".

„Rosja chce całych obwodów donieckiego i ługańskiego, ale Ukraina proponuje, by obie strony wycofały się z linii frontu na nieokreśloną odległość, tworząc 'wolne strefy ekonomiczne' – rozwiązanie, które mogłoby zyskać aprobatę sceptycznych ukraińskich wyborców, a jednocześnie odpowiadać pro-biznesowym skłonnościom Trumpa. Łatwo sobie wyobrazić, że z tego wyłoni się ostateczna formuła, którą Trump mógłby poprzeć," czytamy.

Jednak gwarancje bezpieczeństwa są trudniejsze, dodaje gazeta. Początkowo informowano, że Trump oferował gwarancje podobne do NATO – interwencję USA w przypadku ponownej inwazji Rosji – ale po ostatnim szczycie mówi, że „Europa przejmie dużą część tego [zobowiązania]", a USA będą ją wspierać.

W każdym razie „wiarygodność tych propozycji pozostaje wątpliwa", ponieważ jak dotąd „ani Europejczycy, ani Amerykanie nie odważyli się wejść w otwarty konflikt z Rosją", dodaje gazeta.

„Najlepszym podejściem jest więc wzmocnienie kruchych obietnic poprzez szerokie dostawy uzbrojenia dla Ukrainy, tak by była 'jak jeżozwierz' – pomoc w budowie 'muru dronowego' oraz zapewnienie jej armii wystarczającej artylerii i rakiet średniego zasięgu, aby odstraszyć przyszły rosyjski rewanżyzm" – podsumowuje „The Washington Post"

Żołnierz ukraińskiej 93. Brygady idzie drogą w kierunku Kostiantyniwki, Ukraina, 31 grudnia 2025 roku

Źródło zdjęcia, Anadolu

The New York Post pisze, że nastroje były „ostrożnie optymistyczne" po spotkaniu Trumpa z Zełenskim na Florydzie, ale później Putin „wybrał kłamstwa, nienawiść i śmierć", twierdząc – za pośrednictwem rzeczników – że Ukraina wysłała drony, by go unicestwić.

„Tak jak w Alasce, Putinowi zaoferowano pokój, a on zamiast tego splunął Ameryce w twarz," zauważa gazeta. Choć zarzuty są prawdopodobnie fałszywe, „każdy atak na Putina jest w pełni uzasadniony", dodaje.

Gazeta argumentuje również, że „na całym świecie Rosja sprzeciwia się agendzie Trumpa" – na przykład wspierając reżimy w Iranie i Wenezueli.

„A niedawny raport wykazał, że 'flota cieni' rosyjski frachtowiec, który zatonął u wybrzeży Hiszpanii w zeszłym roku, prawdopodobnie przemycał części nuklearne do Korei Północnej."

„Odpowiedzią nie powinny być kolejne ustępstwa, lecz większa siła. Kijów zrobił swoje. Teraz to Putin powinien się ugiąć albo zmierzyć z bardziej surowymi sankcjami i śmiercionośną bronią w Ukrainie," pisze „The Post".

„Pomimo swojej buty, działania Putina świadczą o pogarszającej się sytuacji wewnętrznej. Jego gospodarka stoi w miejscu. Propaganda się sypie, gdy żołnierze wracają bez kończyn. Jego zwycięstwo nie jest ani bliskie, ani nieuniknione."

Prezydent Rosji Władimir Putin wygłasza tradycyjne noworoczne orędzie transmitowane w telewizji do narodu rosyjskiego w Moskwie, 31 grudnia 2025 r.

Źródło zdjęcia, AFP

Podpis zdjęcia, Prezydent Rosji Władimir Putin wygłasza tradycyjne noworoczne orędzie transmitowane w telewizji do narodu rosyjskiego w Moskwie, 31 grudnia 2025 r.

Brytyjczycy chcą nowego paktu obronnego z Europą bez USA – sondaż

Tymczasem sondaż opublikowany przez brytyjski dziennik The Independent pokazuje, że 55% brytyjskich wyborców chce, aby Wielka Brytania zawarła nowy pakt obronny z Europą „ponieważ nie może już ufać Ameryce Donalda Trumpa, że obroni ją w przypadku ataku militarnego ze strony Rosji". Tylko 11% sprzeciwia się temu planowi – wynika z badania przeprowadzonego przez JL Partners.

„Taki krok oznaczałby historyczną zmianę w polityce obronnej, z poważnymi konsekwencjami dyplomatycznymi," dodaje gazeta.

Zauważa, że zaangażowanie Ameryki w NATO jest kwestionowane od czasu ponownego wyboru Trumpa.

„Trump nazwał kraje europejskie 'słabymi', wielokrotnie krytykował je za niewystarczające wydatki na obronę, a nawet groził, że zignoruje zobowiązanie NATO do ich obrony, jeśli zostaną zaatakowane. Ponadto Trump był oskarżany przez niektórych o sprzyjanie Rosji – a nie Europie – w jej wojnie z Ukrainą" – pisze gazeta.

Jednak, jak dodaje, minie „wiele lat", zanim Europa będzie w stanie bronić się bez polegania na USA.

'Mało oznak', że Rosja zatwierdzi umowę

Brytyjski dziennik The Guardian pisze, że „trzeźwy obserwator" zareagowałby na twierdzenie Trumpa, iż porozumienie jest „w 95% gotowe", „z mieszanką niedowierzania i zszokowanego rozbawienia".

Niestety, pozostałe 5% dotyczy kluczowej kwestii – zgody Władimira Putina na porozumienie, a na razie brak wyraźnych oznak, że jest to bliskie realizacji," zauważa gazeta.

„Zamiast tego twierdzenie Trumpa wydaje się kolejnym z długiej serii nadmiernie optymistycznych wypowiedzi przewidujących szybki koniec konfliktu, począwszy od jego obietnicy wyborczej, że zakończy wojnę w 24 godziny."

„The Guardian" przypomina, że od czasu ogłoszenia 28-punktowego planu złamano już kilka rzekomych terminów pokoju, w tym Święto Dziękczynienia i Boże Narodzenie.

Ponadto, mimo ogłoszenia przez Trumpa postępów w kwestii gwarancji bezpieczeństwa, „wiele pozostaje niejasne i nie wiadomo, jak te gwarancje miałyby działać w praktyce".

„Rosja prawdopodobnie zawetuje wszelkie znaczące zobowiązania do rozmieszczenia zachodnich sił w Ukrainie lub udzielenia gwarancji podobnych do NATO, co oznacza, że wszelkie realne gwarancje musiałyby zostać narzucone Rosji, a nie być elementem wynegocjowanego porozumienia pokojowego," dodaje gazeta.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska