Minutowe mikroseriale z Chin, które ogląda cały świat

Źródło zdjęcia, Flex TV/BBC
- Autor, Mengchen Zhang
- Stanowisko, BBC Global China Unit
- Czas czytania: 4 min
Mikroseriale z odcinkami trwającymi zaledwie jedną do dwóch minut to nowy chiński trend wideo, który zdobywa popularność na całym świecie.
Po tym jak TikTok wkroczył na scenę i uzależnił całe pokolenie od krótkich form wideo, kolejna nowość z Chin – równie radykalna w formacie – podbija globalny rynek.
Aplikacje mobilne do oglądania mini seriali, składających się z dziesiątek jedno- lub dwuminutowych odcinków, były jednymi z najczęściej pobieranych aplikacji rozrywkowych w wielu krajach w ciągu ostatniego roku.
Same materiały są dynamiczne, przypominają telenowele, a niekiedy bywają nawet odrobinę kiczowate.
Z tytułami takimi jak "The Double Life of My Billionaire Husband" (Podwójne życie mojego męża miliardera) czy "Fated to My Forbidden Alpha" (Przeznaczona mojemu zakazanemu Alfie) , trudno mówić o aspiracjach do sztuki wysokiej.
W ciągu niespełna godziny widzowie mogą doświadczyć całego wachlarza emocji i niekończącego się napięcia – niczym w 100-godzinnej telenoweli, tyle że w ekspresowym tempie.
„Kocham to,” napisał jeden z użytkowników platformy Reddit.
„Nie tracą czasu – od razu się całują,” dodał inny.
Aplikacje pobrane setki milionów razy na całym świecie
Według firmy Sensor Tower, do marca 2025 r. aplikacje z mikroserialami pobrano niemal 950 mln razy na całym świecie.
„Są łatwo dostępne, mobilne, szybkie i uzależniające,” stwierdza Alicia García-Herrero, ekonomistka i starsza pracowniczka brukselskiego think tanku Bruegel.
Choć wiele z najpopularniejszych aplikacji ma siedziby w USA i Singapurze, ich korzenie sięgają Chin.
Niektóre seriale powstają po chińsku i są dubbingowane na angielski, ale coraz więcej produkcji realizowanych jest bezpośrednio w języku angielskim – m.in. w Wielkiej Brytanii i USA.
Londyńska producentka Liu Shanshan, która na początku 2024 r. założyła firmę specjalizującą się w mikro-dramatach, twierdzi, że nakręciła już 15 seriali dla różnych platform.
Jak mówi, realizacja serialu składającego się z 40–50 odcinków zajmuje średnio 7–10 dni. Aktorzy to Brytyjczycy, a ekipa filmowa to mieszanka Brytyjczyków i Chińczyków.
Jednym z najnowszych projektów jest 58-odcinkowa saga miłosna "My Royal Secret Love", w której główną rolę – księcia Woodsbury – zagrał Digby Edgley, znany z brytyjskiego reality show "Made in Chelsea".
Dla Edgleya to szansa na rozpoczęcie kariery aktorskiej.
„Myślę, że to świetna szkoła aktorska. Tempo jest bardzo intensywne,” mówi.
W Chinach produkcja mikroseriali przebiega jeszcze szybciej. Jak podaje państwowy dziennik The Paper, w tydzień potrafi powstać nawet 100 odcinków.
Według China Netcasting Services Association, w 2024 r. w Chinach wyprodukowano ponad 30,000 mini seriali. Przyniosły one łącznie 50,4 mld juanów (około 7 mld dolarów lub ok. 26 mld złotych), przewyższając przychody z chińskich kin, które wyniosły 42,5 mld juanów.

Cenzura nadrabia zaległości
Branża staje się jednak coraz bardziej regulowana.
W lutym z chińskich aplikacji – w tym Douyin, lokalnej wersji TikToka – usunięto ponad 1,200 mikro-dramatów.
Chińska Narodowa Administracja Radia i Telewizji ogłosiła, że mikroseriale mają służyć jako „nowy kanał promocji wartości głównego nurtu”.
Zabrania się nie tylko treści „pornograficznych i brutalnych”, ale także filmów „wulgarnych i w złym guście”. Choć nie określono, co dokładnie oznacza „wulgarność”, wskazano, że fabuły o romansach bogatych szefów z pokojówkami czy o teściowych dręczących synowe są niepożądane.
Oscar Zhou, wykładowca z University of Kent, uważa, że cenzorzy próbują nadgonić dynamiczny rozwój branży.
„To wszystko jest tak nowe, że cenzura ledwo nadąża,” komentuje.
Jeden z seriali usuniętych z Douyin – "The World’s Richest Man is My Dad"(Najbogatszy człowiek na świecie to mój tata.) – został potępiony za „promowanie materializmu i eksponowanie luksusowego stylu życia”.
Tymczasem podobny tytuł – "The divorced granddaughter of a billionaire" (Rozwiedziona wnuczka miliardera.) – nadal dostępny jest na chińskich platformach. Po premierze w Chinach w 2023 r., został zdubbingowany na angielski i osiągnął ponad 4 mln wyświetleń na YouTube.
Był tak popularny, że firma ShortMax wyprodukowała jego wersję w języku japońskim jako element ekspansji na nowe rynki.
Oprócz Japonii, treści w lokalnych językach wprowadzono również w Indonezji, Tajlandii i Malezji, jak twierdzi CEO firmy, Liu Jinlong.
Z kolei inna firma, ReelShort, wypuściła kilka seriali w języku hiszpańskim, z udziałem aktorów z Ameryki Łacińskiej. Krótkie zwiastuny tytułów takich jak "Bésame por Última Vez" ("Pocałuj mnie ostatni raz") zdobyły miliony wyświetleń na TikToku i Instagramie.

Źródło zdjęcia, Visual China Group via Getty Images
Chociaż Stany Zjednoczone pozostają najzyskowniejszym rynkiem, w pierwszym kwartale 2025 r. w Ameryce Łacińskiej odnotowano blisko 100 mln pobrań aplikacji, a w Azji Południowo-Wschodniej – około 87 mln.
Chińska firma badawcza DataEye przewiduje, że kolejnymi celami ekspansji będą Bliski Wschód i Afryka.
Jedna z fanek z Kamerunu, Kum Sandy, zaczęła oglądać chińskie mikroseriale w 2023 r. po zobaczeniu zwiastunów w mediach społecznościowych. W ciągu roku obejrzała ponad 60 tytułów, takich jak "Fiancé, I Married Your Dad" czy "The Maid's Revenge".
„Można powiedzieć, że się od nich uzależniłam,” przyznaje.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Marcin Rychcik i Kamila Koronska





