Kijów oskarża Rosję o uprowadzenie mieszkańców z przygranicznych wsi

Źródło zdjęcia, Francisco Richart/SOPA Images/LightRocket
- Autor, Vitaly Shevchenko
- Stanowisko, Redaktor BBC Monitoring ds. Rosji
- Czas czytania: 3 min
Pięćdziesięciu dwóch mieszkańców ukraińskiej wsi zostało uprowadzonych do Rosji przez siły inwazyjne podczas zbrojnego ataku na Hrabowskie – poinformowały władze w Kijowie. W przygranicznej miejscowości w obwodzie sumskim schwytano także trzynastu ukraińskich żołnierzy.
Do ataku doszło w nocy w zeszły weekend, gdy około 100 rosyjskich żołnierzy napadło na wieś, powiedział Wiktor Trehubow, rzecznik Połączonych Sił Zadaniowych ukraińskiego wojska.
Cywile zostali najpierw zgromadzeni w kościele, a następnie przewiezieni przez granicę do Rosji, powiedział BBC.
Dodał, że zabieranie cywilów do Rosji przed ustanowieniem trwałej obecności na okupowanym terytorium było nietypowe dla inwazyjnych sił zbrojnych.

Źródło zdjęcia, Reuters
Rosja jak dotąd nie skomentowała losu cywilów z Hrabowskiego, jednak doniesienia z Ukrainy wskazują, że mogli oni zostać przewiezieni do Biełgorodu – dużego ośrodka regionalnego położonego około 80 km w głąb Rosji.
„Matka moich przyjaciół została tam zabrana. Nie ma z nią żadnego kontaktu, choć próbowali," powiedział Wołodymyr Bicyk, członek rady obwodowej w Sumach. „Z tego, co wiem, zabrano ich do miasta Biełgorod i przetrzymuje się ich w nieznanym miejscu".
Podpułkownik Trehubow powiedział BBC we wtorkowy wieczór, że walki w południowej części Hrabowskiego nadal trwają, jednak później Deep State – ukraińska strona monitorująca sytuację na polu walki – poinformowała, że wieś została zajęta przez siły rosyjskie.
Ministerstwo obrony w Moskwie oświadczyło we wtorek, że ukraińskie siły zostały „trafione" w Hrabowskiem oraz w kilku innych wsiach obwodu sumskiego.
Tymczasem we wschodnim obwodzie donieckim ukraińskie wojsko poinformowało, że wycofało oddziały z ostrzeliwanego miasta Siwersk „aby ocalić życie naszych żołnierzy".
Zdobycie miasta przez Rosję przybliża jej siły do „miast pasa twierdz" w Doniecku – Słowiańska i Kramatorska – oddalonych o około 35 km (21 mil) na zachód.
Ukraińskie władze pracują nad przeniesieniem cywilów z części obwodu sumskiego graniczących z Rosją. Jednak Wiktor Babycz, zastępca szefa administracji obwodowej w Sumach, mówi, że 56% mieszkańców obszarów przygranicznych odmawia wyjazdu, a na miejscu pozostaje 32 000 cywilów, w tym 604 dzieci.
Większość z 52 cywilów uprowadzonych podczas transgranicznego ataku na Hrabowskie stanowili ludzie starsi, którzy odmówili podporządkowania się oficjalnym nakazom ewakuacji.
„To było szybkie uderzenie i grabież," powiedział podpułkownik Trehubow. „Szybko zebrali wszystkich i [równie] szybko ich wywieźli. To nigdy wcześniej się nie zdarzało. Nie mieliśmy wcześniej takich napadów".
Jednak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że schwytano także dzieci.
„Jestem zaskoczony, że były tam dzieci. Jestem po prostu zaskoczony, że rodzice tak potraktowali swoje dzieci," powiedział Zełenski reporterom. „Myślę, że po prostu nie spodziewali się, że rosyjskie wojsko ich zabierze [do Rosji]".
Zdecydowana większość cywilów została już ewakuowana z wioski, której przedwojenna populacja wynosiła – według doniesień – około 700 osób.
Rzecznik praw obywatelskich Ukrainy Dmytro Łubinec twierdzi, że cywile „byli przetrzymywani bez możliwości kontaktu i w niewłaściwych warunkach" przez rosyjskie wojska, które wtargnęły do Hrabowskiego, zanim zostali wywiezieni z Ukrainy.
„Takie działania stanowią poważne naruszenie międzynarodowego prawa humanitarnego. Naruszają prawa i zwyczaje wojenne poprzez bezprawne zatrzymywanie i przymusową deportację cywilów," mówi.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Kamila Koronska








