Czy fluor w wodzie jest szkodliwy? Fakty i mity o fluorowanej wodzie

Dziewczynka pije wodę z fontanny

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Wiele stanów USA od dziesięcioleci dodaje fluor do wody pitnej
    • Autor, Jacqui Wakefield
    • Stanowisko, Global Disinformation Unit, BBC World Service
  • Czas czytania: 4 min

Stan Utah jako pierwszy w USA zakazał dodawania fluoru do wody pitnej – mimo ostrzeżeń stomatologów o poważnych konsekwencjach dla zdrowia zębów zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Przedstawiciele służby zdrowia publicznego obawiają się, że to dopiero początek i kolejne konserwatywne stany mogą pójść w jego ślady.

W niektórych rejonach świata fluor trafia do wody naturalnie, przenikając do niej z gleby i skał. W ponad 20 krajach od dziesięcioleci dodaje się go do publicznych systemów wodociągowych w ramach polityki zdrowotnej.

W regionach, gdzie spożycie cukru jest wysokie, a dostęp do dentystów ograniczony, fluoryzacja jest wyjątkowo skuteczną metodą zapobiegania próchnicy i chorobom zębów.

Nie istnieją żadne wysokiej jakości dowody naukowe, że dodawanie fluoru do wody pitnej w zalecanych stężeniach szkodzi zdrowiu człowieka.

Mimo to narasta podejrzliwość wobec tej praktyki, podsycana m.in. przez prawicowych polityków, takich jak nowo mianowany sekretarz zdrowia Robert F. Kennedy Jr., który otrzymał nominację od prezydenta USA Donalda Trumpa.

Kennedy, znany ze swoich kontrowersyjnych poglądów na temat zdrowia – w tym szczepionek – od lat sprzeciwia się fluoryzacji wody pitnej.

7 kwietnia zapowiedział, że zamierza nakazać Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), aby przestało rekomendować fluoryzację na szczeblu krajowym.

Globalni eksperci ds. zdrowia wyrażają głębokie zaniepokojenie, że takie działania mogą mieć globalne konsekwencje, jeśli nieufność wobec fluoryzacji będzie się pogłębiać.

Dlaczego dentyści zalecają stosowanie fluoru?

Dentysta nakłada lakier fluorkowy na zęby małego chłopca, aby zapobiec próchnicy

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Dentysta nakłada lakier fluorkowy na zęby małego chłopca, aby zapobiec próchnicy

Dr Brent Larson, były prezes Stowarzyszenia Dentystów w Utah, praktykował stomatologię jeszcze zanim w 2003 r. w stanie Utah rozpoczęto fluoryzację wody pitnej.

„Dzieci przychodziły z czterema, sześcioma, a czasem ośmioma ubytkami,” mówi. „Po wprowadzeniu fluoru ten problem zniknął.”

Jak dodaje, leczenie próchnicy i wypełnianie ubytków w Utah może kosztować od 100 do 1000 dolarów – kwota, na którą wiele rodzin nie może sobie pozwolić.

W 2015 r. władze Buffalo w stanie Nowy Jork usunęły fluor z miejskiego systemu wodociągowego bez powiadamiania mieszkańców. Problemy stomatologiczne nasiliły się tak bardzo, że rodzice pozwali miasto, a fluoryzacja została wznowiona w 2024 r.

Podpis wideo, Fluor to naturalnie występujący minerał

Czy w Polsce dodaje się fluor do wody?

Dr Brent Larson pozuje do zdjęcia wśród innych dentystów

Źródło zdjęcia, Brent Larson

Podpis zdjęcia, Dr Brent Larson i dentyści z nim pracujący ostrzegają, że próchnica zębów u dzieci prowadzi do niskiej frekwencji w szkole

Według materiałów opublikowanych przez Zakład Biochemii Ogólnej Katedry Biochemii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, w 2003 r. władze unijne wprowadziły regulacje dotyczące składu wód mineralnych, określając m.in. bezpieczne poziomy zawartości poszczególnych pierwiastków.

W przypadku fluoru uznano, że jego stężenie nie powinno przekraczać 5 mg/l, ponieważ wyższe wartości mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia.

Polska przyjęła bardziej rygorystyczne normy, dopuszczając stężenie fluoru w wodzie pitnej i użytkowej nie wyższe niż 1,5 mg/l.

Złożona historia dezinformacji wokół fluoru

Chłopiec uśmiecha się, pijąc wodę z fontanny

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Ustawodawcy stanu Utah chcą oferować tabletki z fluorem jako alternatywę dla uzdatnionej wody pitnej

Jednym z najczęstszych motywów w narracjach dezinformacyjnych o zdrowiu publicznym jest przekonanie, że dodawanie substancji do wody pitnej — nawet w uzasadnionym celu — służy kontroli lub szkodzeniu społeczeństwu.

Narracje te czerpią z historycznych lęków, m.in. związanych z zatruwaniem źródeł wody podczas wojen czy epidemiami cholery w XIX i XX wieku.

Podobne obawy pojawiły się w USA, gdzie grupy aktywistów zaczęły przedstawiać fluor jako truciznę i zagrożenie dla środowiska.

Narracje te zyskały poparcie wśród libertarian, ekologów i ruchów antyszczepionkowych, krytykując brak indywidualnego wyboru i podważając zaufanie do rządowych naukowców.

Teorie te utrzymują się do dziś, a sprzeciw wobec fluoryzacji stał się symbolem szerszego oporu wobec interwencji zdrowotnych na poziomie społecznym.

Co stoi za tegorocznym zakazem?

Robert F Kennedy Junior i Donaldem Trump podczas kampanii

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Kennedy podsyca obawy dotyczące fluoru w wodzie pitnej, mimo dowodów na jego korzystny wpływ na zapobieganie próchnicy

Robert F. Kennedy Jr. jest powszechnie znany z szerzenia kontrowersyjnych i często nieprawdziwych informacji dotyczących zdrowia i nauki — m.in. łączenia szczepionek z autyzmem oraz fałszywego sugerowania, że przyczyną AIDS są toksyny i używki, a nie z zakażenia wirusem HIV.

W listopadzie Kennedy opublikował na platformie X (dawniej Twitter), gdzie obserwuje go 5,5 mln osób, następujący wpis:

„Fluor to przemysłowy odpad, który wiąże się z zapaleniem stawów, złamaniami kości, rakiem kości, spadkiem IQ, zaburzeniami neurologicznymi i chorobami tarczycy.”

Odnosił się przy tym do zbiorczej analizy dziesiątek badań.

Jednak profesor Ivor Chestnutt, specjalista zdrowia publicznego w stomatologii z Walojskiego Cardiff University, określił tę analizę jako niskiej jakości. Zwrócił uwagę, że analizowane badania dotyczyły obszarów z naturalnie wysokim stężeniem fluoru — znacznie przekraczającym zalecane normy w publicznych systemach wodociągowych.

Tymczasem badania z Danii i Szwecji, gdzie stężenie fluoru w wodzie jest porównywalne do tego w USA, nie wykazały żadnego związku z niższym poziomem IQ.

Indywidualny wybór zdrowotny czy zdrowie publiczne?

Ustawodawcy z Utah twierdzą, że ich działania mają na celu promowanie indywidualnego wyboru w kwestiach zdrowotnych. Zamiast automatycznego dodawania fluoru do wody pitnej, proponują sprzedaż tabletek fluorkowych w aptekach.

Dyskusja na temat prawa do osobistego wyboru w kwestiach zdrowotnych stała się jednym z kluczowych tematów dla amerykańskich wyborców w czasach prezydentury Donalda Trumpa.

Kennedy wcześniej twierdził, że szczepienie przeciwko odrze powinno być kwestią „osobistego wyboru” - nawet w obliczu tegorocznego ogniska zachorowań na odrę w Teksasie, które zakończyło się śmiercią dziecka – pierwszym takim przypadkiem w USA od 2015 r.

Profesor Lawrence Gostin, dyrektor amerykańskiego World Health Organization Collaborating Center on Public Health Law & Human Rights podkreśla, że „zdrowie publiczne ma na celu ochronę populacji jako całości”.

„To nie jest indywidualna decyzja medyczna, lecz polityka mająca na celu zapewnienie zdrowia i bezpieczeństwa całemu społeczeństwu.”