Które kraje mogą znaleźć się na celowniku Trumpa po Wenezueli?

Donald Trump w czarnej kurtce.

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Tom Bennett
  • Czas czytania: 4 min

Druga kadencja prezydenta USA Donalda Trumpa jest kształtowana przez jego ambicje w zakresie polityki zagranicznej.

Spełnił groźby wobec Wenezueli, pojmując prezydenta i jego żonę z ich silnie ufortyfikowanego kompleksu w Caracas w dramatycznym nocnym nalocie.

Opisując tę operację, Trump przywował Doktrynę Monroe'a z 1823 r. i jej obietnicę supremacji USA na zachodniej półkuli - przemianowując ją na "Doktrynę Donroe'a".

Oto niektóre z ostrzeżeń, które w ostatnich dniach skierował przeciwko innym krajom znajdującym się w orbicie Waszyngtonu.

Grenlandia

Stany Zjednoczone mają już bazę wojskową na Grenlandii - Pituffik Space Base - ale Trump chce przejąć całą wyspę.

"Potrzebujemy Grenlandii z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego," powiedział dziennikarzom, mówiąc, że w regionie "znajdują się wszędzie rosyjskie i chińskie statki."

Ta rozległa arktyczna wyspa, będąca częścią Królestwa Danii, znajduje się około 3200 km na północny wschód od Stanów Zjednoczonych.

Jest bogata w rzadkie minerały, które są kluczowe dla produkcji smartfonów, pojazdów elektrycznych i sprzętu wojskowego. Obecnie produkcja rzadkich metali w Chinach znacznie przewyższa produkcję w USA.

Grenlandia zajmuje również kluczową strategiczną lokalizację na północnym Atlantyku, dając dostęp do coraz bardziej znaczącego koła podbiegunowego. Oczekuje się, że w miarę topnienia lodów polarnych w nadchodzących latach otworzą się nowe szlaki żeglugowe.

Premier Grenlandii Jens Frederik Nielsen odpowiedział Trumpowi, opisując koncepcję amerykańskiej kontroli nad wyspą jako "fantazję".

"Koniec z presją. Koniec z insynuacjami. Koniec z fantazjami o aneksji. Jesteśmy otwarci na dialog. Jesteśmy otwarci na dyskusje. Ale musi się to odbywać za pośrednictwem odpowiednich kanałów i z poszanowaniem prawa międzynarodowego," powiedział.

Każda próba zajęcia Grenlandii przez USA doprowadziłaby do konfliktu z innym członkiem NATO, prawdopodobnie narażając sojusz na niebezpieczeństwo.

Kolumbia

Zaledwie kilka godzin po operacji w Wenezueli Trump ostrzegł prezydenta Kolumbii Gustavo Petro, aby "uważał na swój tyłek".

Sąsiadująca z Wenezuelą od zachodu Kolumbia posiada znaczne zasoby ropy naftowej i jest głównym producentem złota, srebra, szmaragdów, platyny i węgla.

Jest to również kluczowy ośrodek handlu narkotykami w regionie, w szczególności kokainą.

Odkąd we wrześniu Stany Zjednoczone zaczęły atakować łodzie na Karaibach i wschodnim Pacyfiku - twierdząc, bez dowodów, że przewożą narkotyki - Trump jest uwikłany w narastający spór z lewicowym prezydentem kraju.

Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na Petro w październiku, twierdząc, że pozwala on na "rozkwit karteli".

Trump powiedział w niedzielę na pokładzie Air Force One, że Kolumbią "rządzi chory człowiek, który lubi produkować kokainę i sprzedawać ją do Stanów Zjednoczonych".

"Nie będzie tego robił zbyt długo," powiedział. Zapytany, czy USA przeprowadzą operację wymierzoną w Kolumbię, Trump odpowiedział: "Dla mnie brzmi to dobrze".

W przeszłości Kolumbia była bliskim sojusznikiem Waszyngtonu w wojnie z narkotykami, otrzymując setki milionów dolarów rocznie na pomoc wojskową w walce z kartelami.

Iran

W Iranie trwają obecnie masowe protesty antyrządowe, a Trump ostrzegł w nocy, że tamtejsze władze zostaną „mocno uderzone", jeśli zginie więcej demonstrantów.

"Obserwujemy to bardzo uważnie. Jeśli zaczną zabijać ludzi tak jak wcześniej, myślę, że zostaną bardzo mocno uderzeni przez Stany Zjednoczone," powiedział dziennikarzom w Air Force One.

Iran teoretycznie nie jest objęty zakresem zdefiniowanym w "Doktrynie Donroe", niemniej jednak Trump już wcześniej groził irańskiemu reżimowi dalszymi działaniami, po tym jak w zeszłym roku zaatakował w jego obiekty nuklearne.

Do tych ataków doszło po tym, jak Izrael rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę operację mającą na celu sparaliżowanie irańskich możliwości rozwijania broni jądrowej, która doprowadziła do 12‑dniowego konfliktu izraelsko-irańskiego.

Podczas zeszłotygodniowego spotkania Trumpa z izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu w Mar-a-Lago, Iran miał być głównym tematem rozmów. Amerykańskie media donoszą, że Netanjahu poruszył kwestię możliwości nowych ataków na Iran w 2026 r.

Meksyk

Dojście Trumpa do władzy w 2016 r. zostało zdefiniowane przez jego wezwania do "budowy muru" wzdłuż południowej granicy z Meksykiem.

Pierwszego dnia po powrocie na urząd w 2025 r., podpisał dekret o zmianie nazwy Zatoki Meksykańskiej na "Zatokę Amerykańską".

Często twierdził, że meksykańskie władze nie robią wystarczająco dużo, aby powstrzymać napływ narkotyków i nielegalnych imigrantów do USA.

Przemawiając w niedzielę, powiedział, że narkotyki "przelewają się" przez Meksyk i "będziemy musieli coś zrobić", dodając, że tamtejsze kartele są "bardzo silne".

Trump powiedział, że zaoferował wysłanie wojsk amerykańskich do Meksyku w celu zwalczania karteli, ale prezydent Claudia Sheinbaum publicznie odrzuciła wszelkie działania wojskowe USA na meksykańskiej ziemi.

Kuba

Ten wyspiarski kraj, położony zaledwie 145 km na południe od Florydy, jest objęty sankcjami USA od początku lat 60-tych.

Kuba utrzymywała bliskie stosunki z Wenezuelą Nicolása Maduro, która podobno dostarczała około 30% ropy naftowej na Kubę w zamian za lekarzy i medyków podróżujących w przeciwnym kierunku.

Po odejściu Maduro, Hawana może być narażona na załamanie dostaw ropy.

Trump zasugerował w niedzielę, że amerykańska interwencja wojskowa nie jest potrzebna, ponieważ Kuba jest "gotowa na upadek".

"Nie sądzę, byśmy potrzebowali jakichkolwiek działań", powiedział. "Wygląda na to, że upada".

"Nie wiem, czy wytrzymają, ale Kuba nie ma teraz żadnych dochodów," dodał. "Cały ich dochód pochodzi z Wenezueli, z wenezuelskiej ropy".

Sekretarz stanu USA Marco Rubio - który jest synem kubańskich imigrantów - od dawna wzywał do zmiany reżimu na Kubie, mówiąc dziennikarzom w sobotę: "Gdybym mieszkał w Hawanie i był w rządzie, byłbym zaniepokojony - przynajmniej trochę".

"Kiedy prezydent mówi, należy traktować go poważnie," powiedział.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis