Jak 'najszczęśliwszy' kraj świata może ocalić Europę

Źródło zdjęcia, EPA/Shutterstock
Finlandia przyciągnęła w ostatnich tygodniach uwagę światowych mediów. Kraj, który dzieli z Rosją granicę o długości 1350 km, przygotowuje się do przeciwdziałania zagrożeniom dla swojego bezpieczeństwa.
Według badania cytowanego przez The Economist, prawie 80% Finów chwyciłoby za broń, aby bronić swojego kraju, nawet jeśli rezultat byłby niepewny. W większości krajów europejskich odsetek ten jest znacznie niższy – na przykład we Włoszech wynosi zaledwie 14%.
The Economist ujawnia specjalną filozofię, która pomaga Finom przygotować się na inwazję, a The New York Times przygląda się rozległym podziemnym schronom przeciwbombowym tego kraju.

Źródło zdjęcia, ALESSANDRO RAMPAZZO/AFP via Getty Images
'Sisu'
Międzynarodowe badania pokazują, że Finowie są najszczęśliwszym narodem na świecie – donosi The Economist.
Gazeta przypisuje to filozofii zwanej sisu, która łączy wewnętrzną siłę, wytrwałość i pozytywne nastawienie wobec przeciwności losu.
Podczas gdy wielu Europejczyków czuje się „bezradnych i przygnębionych", wicedyrektorka Fińskiego komitetu ds. bezpieczeństwa, Annukka Ylivaara, podkreśla „znaczenie odporności psychicznej" w obliczu rosyjskiego zagrożenia. Oznacza to „mobilizację obywateli, aby sami uczestniczyli w obronie kraju i czuli się współodpowiedzialni za jego bezpieczeństwo".

Źródło zdjęcia, ALESSANDRO RAMPAZZO/AFP via Getty Images
Takie podejście stosuje się już od najmłodszych lat – dzieci w każdym wieku chodzą lub jeżdżą do szkoły rowerem samodzielnie, a nie z rodzicami.
„Po ukończeniu szkoły młodzi mężczyźni podlegają obowiązkowi służby wojskowej, a coraz więcej młodych kobiet zgłasza się do niej dobrowolnie," dodaje gazeta.
Wielu dorosłych Finów, w tym elity polityczne i biznesowe, uczestniczy w kilkudniowych kursach bezpieczeństwa. Są one uważane za równie prestiżowe jak tytuł magistra renomowanej szkoły biznesowej, zauważa gazeta.
Aby odnaleźć sisu w swoim życiu, ekspertka w tej dziedzinie, Elisabet Lahti, zaleca „przypomnienie sobie momentów sisu w swoim życiu i tego, co pozwoliło ci pokonać trudności". W przypadku Unii Europejskiej byłoby to przywołanie, jak blok poradził sobie w przeszłych sytuacjach kryzysowych, takich jak kryzys Euro, Brexit i pandemia COVID-19, pisze gazeta.
Dodaje także, że Finowie są też patriotami i wierzą, że warto o coś walczyć.
'Gdzie jest mój schron?'

Źródło zdjęcia, REUTERS/Kim Kyung-Hoon
The New York Times zwraca uwagę na rozległy system umocnionych bunkrów w Finlandii, która pod względem liczby schronów na mieszkańca zajmuje drugie miejsce po Szwajcarii.
„W Helsinkach, mieście liczącym 700 000 mieszkańców, około 5500 schronów obrony cywilnej może pomieścić wszystkich, pozostanią nawet wolne miejsca," pisze gazeta.

Źródło zdjęcia, Claudio Bresciani/TT/EPA/Shutterstock
W schronach znajdują się obecnie między innymi place zabaw, sale gimnastyczne, baseny, tory gokartowe, skateparki, strzelnice łucznicze i galerie, ale w ciągu 72 godzin można je opróżnić i ponownie przekształcić schrony. Obywatele zaczęli je ponownie odwiedzać w związku z ostrzeżeniami o zagrożeniu ze strony Rosji.
Pełnoskalowy atak Rosji na Ukrainę „wiele zmienił," powiedział Pasi Raatikainen, starszy planista obrony cywilnej w Helsińskim Departamencie Ratownictwa. „W 2022 r. nastąpił ogromny wzrost liczby zgłoszeń: 'Gdzie jest mój schron?' 'Gdzie jest mój schron?' 'Gdzie jest mój schron?'."
Po zakończeniu zimnej wojny wiele krajów przestało budować schrony, ale Finlandia nigdy nie przestała. Są one zaprojektowane tak, aby wytrzymać zawalenie się budynków, fale uderzeniowe i promieniowanie, zauważa gazeta.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Marlena Zagórska i Magdalena Mis








