Balony z kontrabandą z Białorusi nad Polską i Litwą

Podpis wideo, Obejrzyj: Balon meteorologiczny z przemycanymi papierosami z Białorusi przechwycony przez litewskich strażników granicznych
    • Autor, Dearbail Jordan
    • Autor, Kamila Koronska
    • Stanowisko, BBC News Polska
  • Czas czytania: 3 min

Lotnisko w Wilnie zostało zamknięte na kilka godzin w niedzielę po tym, jak dziesiątki balonów wtargnęły w litewską przestrzeń powietrzną.

Litewskie Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC) poinformowało BBC, że za incydent odpowiadało 25 balonów meteorologicznych, które nadleciały z Białorusi — dwa z nich znalazły się bezpośrednio nad lotniskiem.

Władze lotniska podały, że zamknięcie spowodowało odwołanie 30 lotów, co wpłynęło na podróż 6,000 pasażerów. Ostrzegły również przed możliwymi opóźnieniami w poniedziałek.

Do „naruszenia przestrzeni powietrznej" doszło w czasie wzmożonych napięć w Europie — po serii incydentów z dronami, które zakłócały ruch lotniczy i podejrzewa się, że miały związek z Rosją.

Na zdjęciu opublikowanym przez Państwową Straż Graniczną funkcjonariusz dokonuje kontroli balonu, który służy do przewożenia papierosów na Litwę, ponieważ białoruscy przemytnicy często wykorzystują go do przewożenia kontrabandy do Unii Europejskiej

Źródło zdjęcia, State Border Guard Service via AP

Podpis zdjęcia, Rzecznik litewskiego NKVC powiedział: "Balony z kontrabandą, papierosami z Białorusi, to nic nowego w Litwie, na Łotwie czy w Polsce".

Moskwa zaprzeczyła, że ma jakikolwiek związek z ostatnimi incydentami.

Litewscy urzędnicy przekazali, że do 14 balonów meteorologicznych, wypuszczonych w weekend, przeleciało nad rejonem Wilna — stolicą kraju, położoną niedaleko granicy z Białorusią.

Litewska Straż Graniczna poinformowała, że odzyskano co najmniej 11 balonów z 18, 000 paczek papierosów z czarnego rynku — liczba ta może jeszcze wzrosnąć.

Pomimo zakłóceń, rzecznik NKVC powiedział:

"Balony z kontrabandą, papierosami z Białorusi, to nic nowego w Litwie, na Łotwie czy w Polsce".

Dodał, że od początku tego roku odnotowano 544 przypadki wtargnięcia balonów z Białorusi na terytorium Litwy. W całym ubiegłym roku było ich 966.

Tymczasem w północno-wschodnim regionie Polski — Podlasiu, który również graniczy z Białorusią, odnotowano ponad 100 przypadków przemytu z użyciem balonów, które zazwyczaj służą do wynoszenia sprzętu meteorologicznego na dużą wysokość.

Pod koniec września w powiecie ostrowskim zatrzymano dwóch obywateli Białorusi za użycie balonów meteorologicznych do przemytu 30 tys. papierosów bez polskich znaków akcyzy.

Obaj usłyszeli zarzuty sprowadzenia nielegalnych wyrobów tytoniowych, a 24-latek dodatkowo został oskarżony o paserstwo, za co grozi do 5 lat więzienia.

W innym przypadku, polska policja zatrzymała obywatela Białorusi, którego samochód krążył w okolicy miejsca, gdzie wcześniej został wykryty przemyt papierosów przy pomocy balonu. Na jego telefonie znaleziono geolokalizator powiązany z przemycanym ładunkiem.

Polskie przejścia kolejowe i drogowe z Białorusią zostały wcześniej zamknięte z powodu rosyjsko-białoruskich manewrów „Zapad-2025".

Pod koniec zeszłego miesiąca Polska częściowo przywróciła ruch graniczny, ale premier Donald Tusk ostrzegł, że w razie wzrostu napięcia przejścia mogą zostać ponownie zamknięte.

Zapytany, dlaczego przestępcy korzystają z balonów – bardzo podatnych na warunki pogodowe – zamiast z dużo bardziej precyzyjnych dronów, rzecznik NKVC odpowiedział:

"Balony meteorologiczne to prymitywne narzędzie wykorzystywane przez przemytników – są tańsze niż drony w transporcie papierosów z Białorusi".

Dodał: "Celem naszych służb jest przechwycenie jak największej ilości kontrabandy oraz zatrzymanie organizatorów i sprawców, tak aby ten proceder był nieopłacalny i nie stanowił zagrożenia dla lotnictwa cywilnego".

Drony o nieustalonym pochodzeniu doprowadziły we wrześniu do zamknięcia przestrzeni powietrznej i lotnisk w Danii. Podobne incydenty miały miejsce w sąsiedniej Norwegii i Niemczech, co skłoniło przywódców europejskich do przyspieszenia rozmów na temat wzmocnienia obrony powietrznej.

Dania oświadczyła wówczas, że nie ma dowodów na udział Rosji, mimo iż Moskwę wcześniej oskarżano o wtargnięcia w przestrzeń powietrzną Polski, Estonii i Rumunii.

Rosja zaprzeczała tym incydentom lub twierdziła, że były przypadkowe – podczas gdy jej pełnoskalowa inwazja na Ukrainę wciąż trwa.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska