Rumunia jako drugi kraj NATO zgłasza obecność rosyjskiego drona w przestrzeni powietrznej

Myśliwiec F-16 Rumuńskich Sił Powietrznych lecący przez błękitne niebo.

Źródło zdjęcia, EPA

Podpis zdjęcia, Samoloty F-16 wykryły rosyjskiego drona w rumuńskiej przestrzeni powietrznej, monitorując granicę kraju z Ukrainą.
    • Autor, Ian Casey
    • Autor, Alex Boyd
  • Czas czytania: 3 min

Rumunia twierdzi, że rosyjski dron naruszył jej przestrzeń powietrzną - jest to drugi kraj NATO, który zgłosił takie wtargnięcie.

Rumuńskie myśliwce, które w sobotę monitorowały rosyjski atak na Ukrainę, zdołały namierzyć drona w pobliżu jej południowej granicy – podało ministerstwo obrony w oświadczeniu.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że wtargnięcie nie było pomyłką, ale „oczywistym rozszerzeniem wojny przez Rosję". Moskwa nie skomentowała oświadczenia Rumunii.

W środę Polska poinformowała, że zestrzeliła co najmniej trzy rosyjskie drony, które wtargnęły w jej przestrzeń powietrzną.

Podpis wideo, Zełenski oferuje Polsce i sojusznikom naukę obrony przed rosyjskimi dronami

W swoim oświadczeniu rumuńskie ministerstwo obrony potwierdziło, że wykryło rosyjskiego drona, gdy dwa odrzutowce F-16 monitorowały granicę kraju z Ukrainą, po "rosyjskich atakach powietrznych na ukraińską infrastrukturę nad Dunajem".

Rumunia wezwała również rosyjskiego ambasadora do ministerstwa spraw zagranicznych w Bukareszcie.

Dron został zidentyfikowany jako Geran, rosyjska nazwa zaprojektowanego przez Irańczyków Shahed 136, który jest używany przez Rosję zarówno do ataków na Ukrainę, jak i do inwigilacji. Został wykryty 20 km na południowy zachód od wioski Chilia Veche, po czym zniknął z radaru.

Nie przelatywał jednak nad zaludnionymi obszarami ani nie stwarzał bezpośredniego zagrożenia, podało ministerstwo.

Szefowa polityki zagranicznej UE, Kaja Kallas, nazwała incydent "kolejnym niedopuszczalnym naruszeniem suwerenności państwa członkowskiego UE".

Zgodnie z nowym rumuńskim prawem przyjętym latem tego roku, piloci byli upoważnieni do zestrzelenia rosyjskiego drona, ale zdecydowali się tego nie robić.

Rumuńskie ministerstwo obrony poinformowało, że 'oceniło ryzyko zniszczeń ubocznych i podjęło decyzję o nieotwieraniu ognia'.

To oświadczenie jest odpowiedzią na krytykę ze strony rumuńskich mediów, które zarzucały siłom powietrznym, że nie zestrzeliły drona.

Oddzielnie w weekend rosyjska sieć kolejowa została uszkodzona w wyniku ataków na dwa zachodnie regiony, w wyniku których zginęły co najmniej trzy osoby. Według AFP, źródło w ukraińskim wywiadzie wojskowym przyznało się do odpowiedzialności.

Ukraińskie wojsko poinformowało, że przeprowadziło atak dronów na jedną z największych rosyjskich rafinerii ropy naftowej, położoną na południowy wschód od Petersburga i 800 km od granicy z Ukrainą, powodując duży pożar.

Uszkodzony dron leży po upadku we wschodniej polskiej wsi Czosnówka.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Uszkodzony dron leży po upadku we wschodniej polskiej wsi Czosnówka.

Gubernator regionu powiedział, że rosyjska obrona powietrzna zniszczyła trzy ukraińskie drony, a pożar został spowodowany przez spadające części maszyn.

Polska również odpowiedziała w sobotę na obawy dotyczące rosyjskich dronów.

"W naszej przestrzeni powietrznej rozpoczęły się działania prewencyjne polskiego i sojuszniczego lotnictwa," poinformował premier Donald Tusk w poście na platformie X.

"Naziemne systemy obrony powietrznej osiągnęły najwyższy stan gotowości".

Wcześniej w tym tygodniu rosyjskie ministerstwo obrony stwierdziło, że "nie było żadnych planów" wycelowania w obiekty na terytorium Polski.

Białoruś, bliski sojusznik Rosji, stwierdziła, że drony, które w środę wtargnęły w polską przestrzeń powietrzną, były wypadkiem, po tym jak ich systemy nawigacyjne zostały zablokowane

W niedzielę Republika Czeska ogłosiła, że wysłała do Polski specjalny śmigłowiec operacyjny.

Jednostka składa się z trzech śmigłowców Mi-171S, z których każdy może przewozić do 24 osób i posiada pełne wyposażenie bojowe.

Posunięcie to jest odpowiedzią na wtargnięcie Rosji na wschodnią flankę NATO, powiedziała czeska minister obrony Jana Černochová.

W odpowiedzi na ostatnią inwazję dronów prezydent Zełenski powiedział, że rosyjskie wojsko "dokładnie wie, dokąd zmierzają ich drony i jak długo mogą operować w powietrzu".

Zełenski konsekwentnie prosi zachodnie kraje o zaostrzenie sankcji wobec Moskwy.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska