Drugi dzień rozmów pokojowych bez przełomu, podczas gdy Rosja kontynuuje ataki na Ukrainę
- Autor, Dearbail Jordan
- Czas czytania: 3 min
Pierwsze trójstronne rozmowy między Rosją, Ukrainą i USA zakończyły się bez widocznego przełomu, podczas gdy Rosja wznowiła bombardowania Ukrainy.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wspomniał o możliwości drugiego spotkania już w przyszłym tygodniu, a w poście na X stwierdził, że "wiele omówiono" i nazwał rozmowy "konstruktywnymi".
Tymczasem fala rosyjskich ataków zabiła jedną osobę i raniła 35 innych w nocy z piątku na sobotę.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha powiedział, że "brutalny" atak - "cynicznie" zarządzony przez rosyjskiego przywódcę Władimira Putina - "uderzył nie tylko w naszych ludzi, ale także w stół negocjacyjny".
Rozmowy w Abu Zabi były pierwszym trójstronnym spotkaniem od momentu gdy Kreml rozpoczął pełnoskalową inwazję na swojego sąsiada w 2022 r.
"Głównym tematem dyskusji były możliwe parametry zakończenia wojny. Bardzo cenię sobie zrozumienie potrzeby amerykańskiego monitorowania i nadzoru nad procesem zakończenia wojny i zapewnienia prawdziwego bezpieczeństwa," powiedział Sybiha.
Dodał, że strony zgodziły się "złożyć raporty w swoich stolicach" i koordynować dalsze kroki ze swoimi przywódcami.
"Przedstawiciele wojskowi zidentyfikowali listę kwestii na potencjalne następne spotkanie. Pod warunkiem gotowości do dalszych działań - a Ukraina jest gotowa - odbędą się kolejne spotkania, potencjalnie już w przyszłym tygodniu".
Rosyjska agencja informacyjna RIA również poinformowała, że Moskwa pozostaje otwarta na kontynuację dialogu między Rosją, Ukrainą i USA.
Po rosyjskich nocnych atakach, burmistrz Kijowa powiedział, że jedna osoba zginęła, a cztery zostały ranne, podczas gdy burmistrz Charkowa poinformował, że zostało rannych 31 osób.
Sybiha powiedział, że "barbarzyński" nocny atak udowodnił, że "miejsce Putina nie jest w zarządzie pokoju, ale w doku specjalnego trybunału".
Prezydent USA Donald Trump powiedział w zeszłym tygodniu, że Putin przyjął zaproszenie do jego Rady Pokoju - organizacji mającej się skupiać na zakończeniu globalnych konfliktów - czego sam Putin nie potwierdził.
Burmistrz Kijowa Witalij Kliczko powiedział na Telegramie, że trzy z czterech osób, które zostały ranne, trafiły do szpitala.
Dodał, że krytyczna infrastruktura stolicy została uszkodzona, pozostawiając 6000 budynków bez ogrzewania.
W niektórych częściach Ukrainy temperatury spadły do około -12°C. W oświadczeniu wydanym po atakach Zełenski powiedział, że "głównym celem Rosjan była infrastruktura energetyczna".
W zeszłym tygodniu Rosja zaatakowała infrastrukturę energetyczną Kijowa, tymczasowo zmuszając Zełenskiego do odwołania wyjazdu na Światowe Forum Ekonomiczne w szwajcarskim Davos.
Burmistrz Charkowa Ihor Terekhow powiedział, że 31 osób zostało rannych podczas ataków we wczesnych godzinach porannych w sobotę. Uszkodzony został szpital położniczy i schronisko dla przesiedleńców.

Źródło zdjęcia, Reuters
Rosja okupuje około 20% Ukrainy, w tym część wschodniego regionu Donbas. Kreml chce, aby Ukraina oddała duże obszary tego terytorium, co Ukraina wykluczyła.
Na szczycie w Davos Zełenski powiedział: "Chodzi o ziemię. To kwestia, która nie została jeszcze rozwiązana".
Zełenski powiedział, że osiągnął porozumienie z Trumpem w sprawie przyszłych amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy w przypadku zawarcia umowy pokojowej.
Nie podał szczegółów, ale powiedział, że przed podpisaniem umowa będzie musiała trafić do Kongresu USA i do ukraińskiego parlamentu.
Dzień przed rozpoczęciem rozmów w Abu Zabi, specjalny wysłannik USA Steve Witkoff i zięć Trumpa Jared Kushner spotkali się z Putinem w Moskwie.
Po czterogodzinnym spotkaniu kremlowski doradca Jurij Uszakow powiedział: "Władimir Putin podkreślił szczere zaangażowanie Rosji w uregulowanie kryzysu w Ukrainie środkami politycznymi i dyplomatycznymi".
Stwierdził jednak, że "doprowadzenie do trwałego porozumienia będzie mało prawdopodobne bez rozwiązania kwestii terytorialnej w oparciu o formułę uzgodnioną w Anchorage."
W sierpniu ubiegłego roku Trump i Putin spotkali się w Anchorage na Alasce, aby omówić zakończenie wojny, w wyniku czego osiągnięto porozumienie pozwalające Rosji na zajęcie regionu Donbasu i utrzymanie kontroli nad Półwyspem Krymskim, który Moskwa zaanektowała w 2014 r.
Zełenski wykluczył oddanie Donbasu, który składa się z Ługańska i Doniecka i jest częściowo okupowany przez Rosję od 12 lat.
Po pierwszym dniu rozmów w Abu Zabi, Rustem Umerov, który przewodniczy ukraińskiej delegacji, powiedział w mediach społecznościowych: "Spotkanie skupiło się na parametrach zakończenia wojny Rosji i dalszej logice procesu negocjacyjnego mającego na celu postęp w kierunku godnego i trwałego pokoju".
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis









