Zełenski przed spotkaniem z Trumpem na Florydzie mówi, że Rosja 'nie chce pokoju'

Wołodymyr Zełenski i Donald Trump w Gabinecie Owalnym

Źródło zdjęcia, EPA/Shutterstock

Podpis zdjęcia, Prezydent Ukrainy ostatni raz spotkał się z prezydentem Donaldem Trumpem w Białym Domu w październiku
    • Autor, Sean Seddon
  • Czas czytania: 5 min

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że spotka się w niedzielę na Florydzie ze swoim amerykańskim odpowiednikiem, Donaldem Trumpem. Do spotkania dojdzie w ramach trwających rozmów na temat zakończenia pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie.

Zełenski stwierdził, że chce skupić się na amerykańskim planie pokojowym oraz na odrębnych propozycjach dotyczących gwarancji bezpieczeństwa ze strony USA. Jednak wysoki rangą rosyjski urzędnik powiedział, że plan ten jest „radykalnie różny" od tego, który Rosja negocjuje ze Stanami Zjednoczonymi.

Kreml nie skomentował propozycji Zełenskiego dotyczącej wycofania wojsk z wschodniego regionu Donbasu, jeśli Rosja również cofnie swoje siły.

Władze Kijowa informują, że w wyniku nocnych rosyjskich ataków na stolicę Ukrainy zginęły co najmniej dwie osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Podkreślają, że prace ratunkowe „trwają", a służby działają w „czterech lokalizacjach w mieście". Dodają, że są zniszczenia i pożary zarówno w sektorze mieszkalnym, jak i przemysłowym.

W związku z atakami na Kijów polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poderwało myśliwce w krajowej przestrzeni powietrznej. W ramach tej operacji dwa polskie lotniska zostały tymczasowo zamknięte.

W poście w mediach społecznościowych premier Donald Tusk napisał, że dołączy do rozmów o „perspektywach pokoju" wraz z przywódcami Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch i UE – przed spotkaniem Zełenskiego z Trumpem na Florydzie.

Pomiń treść z Instagram
Zezwolić na treść z Instagram?

Ten artykuł zawiera treści z serwisu Instagram. Prosimy o zaznaczenie zgody przed załadowaniem, ponieważ w treści mogą być używane pliki cookie i inne technologie. Przed zaznaczeniem zgody, możesz zapoznać się z polityką plików cookiei polityką prywatności serwisu Instagram. Aby wyświetlić treść, wybierz „zaakceptuj i kontynuuj

BBC nie ponosi odpowiedzialności za treści na stronach zewnętrznych.

Koniec treści z Instagram

Mer Kijowa Witalij Kliczko powiedział, że ukraińskie siły obrony powietrznej odpierały atak, a świadkowie relacjonowali eksplozje w mieście.

Rosyjskie natarcie trwało także w sobotę rano; ukraińskie siły powietrzne ostrzegły, że na terenie całego kraju obowiązuje zagrożenie ze strony dronów i rakiet.

Pisząc na Telegramie, Zełenski poinformował, że Rosja skierowała w stronę Kijowa niemal 500 dronów i 40 rakiet, celując w infrastrukturę energetyczną i cywilną.

Zdjęcia pokazują budynki mieszkalne z ogromnymi wyrwami oraz domy w ogniu po nalotach.

Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę w lutym 2022 r.

Moskwa kontroluje obecnie około 75% obwodu donieckiego oraz około 99% sąsiedniego obwodu ługańskiego. Regiony te są łącznie znane jako Donbas.

Dom płonie w Kijowie po rosyjskim ataku lotniczym. Zdjęcie: 27 grudnia 2025 r.

Źródło zdjęcia, Ukraine's state emergencies service DSNS

Podpis zdjęcia, W nocy w Kijowie doszło do ataku lotniczego z użyciem broni palnej

Ukraina stara się uzyskać gwarancje bezpieczeństwa ze strony USA w ramach porozumienia pokojowego, a Zełenski zasugerował, że zdemilitaryzowana „wolna strefa ekonomiczna" mogłaby być potencjalnym rozwiązaniem dla obszarów Donbasu, których Rosji nie udało się zdobyć siłą.

W piątek Zełenski powiedział dziennikarzom, że 20-punktowy plan jest gotowy w 90%: „Naszym zadaniem jest dopilnować, aby wszystko było w 100% gotowe".

Napisał w mediach społecznościowych: „Nie tracimy ani jednego dnia. Uzgodniliśmy spotkanie na najwyższym szczeblu — z prezydentem Trumpem — w najbliższej przyszłości. Wiele można zdecydować przed Nowym Rokiem".

Jednak w wywiadzie dla Politico opublikowanym w piątek Trump powiedział, że jego ukraiński odpowiednik „nic nie ma, dopóki ja tego nie zatwierdzę".

„Myślę, że będzie dobrze z nim. Myślę, że będzie dobrze z [Władimirem] Putinem" — powiedział Trump.

Dodał również, że spodziewa się „wkrótce" rozmowy z rosyjskim prezydentem.

Trump powiedział też Politico, że premier Izraela Benjamin Netanjahu odwiedzi go w najbliższych dniach.

Wysocy doradcy Putina przeprowadzili kolejne rozmowy telefoniczne z amerykańskimi urzędnikami po tym, jak wysłannik Kremla Kirił Dmitrijew wrócił w zeszły weekend ze spotkania na Florydzie.

Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow pozytywnie ocenił ostatnie wydarzenia, ale oskarżył Ukrainę o próby „storperdowania" rozmów na temat amerykańskiego planu.

„Myślę, że 25 grudnia 2025 roku pozostanie w naszej pamięci jako moment przełomowy, kiedy naprawdę zbliżyliśmy się do rozwiązania. Ale to, czy uda nam się wykonać ostatni krok i osiągnąć porozumienie, zależy od naszej pracy i woli politycznej drugiej strony" — powiedział w piątek w wypowiedzi dla rosyjskiej telewizji państwowej.

Krótko po ujawnieniu szczegółów dotyczących zbliżającej się wizyty Zełenskiego na Florydzie mer Charkowa — drugiego co do wielkości miasta Ukrainy, położonego na północnym wschodzie — poinformował, że w rosyjskim nalocie zginęły dwie osoby, a kilka zostało rannych.

Ukraińscy żołnierze jedzą posiłek przy stole

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Na zdjęciu widać ukraińskich żołnierzy jedzących wspólnie świąteczny posiłek, podczas gdy na linii frontu wciąż toczą się walki

Zełenski spotykał się z Trumpem kilkakrotnie w tym roku, odkąd ich pierwsze spotkanie w Białym Domu w lutym przerodziło się w wrogą kłótnię. Ich ostatnie spotkanie w Białym Domu w październiku przebiegło znacznie bardziej ugodowo.

Potwierdzenie planowanych rozmów na najwyższym szczeblu nastąpiło po tym, jak ukraiński przywódca powiedział, że w Boże Narodzenie rozmawiał przez godzinę telefonicznie z głównymi negocjatorami Trumpa — specjalnym wysłannikiem Stevem Witkoffem oraz zięciem Jaredem Kushnerem.

Powiedział, że najnowsza runda negocjacji przyniosła „nowe pomysły" na zakończenie wojny i określił ją jako „naprawdę dobrą rozmowę".

Biały Dom zaproponował utworzenie w praktyce zdemilitaryzowanej strefy we wschodniej Ukrainie, w której obie strony zgodziłyby się nie rozmieszczać wojsk — byłby to kompromis pozwalający uniknąć rozstrzygania trudnej kwestii prawnej własności spornego terytorium.

Zełenski zasygnalizował w środę, że jeśli Ukraina miałaby wycofać się nawet o 40 km od linii frontu na wschodzie w celu utworzenia strefy ekonomicznej, Rosja musiałaby zrobić to samo z rosyjsko okupowanych części przemysłowego serca Ukrainy w Donbasie.

Ukraina wynegocjowała szereg zmian do wcześniejszego 28-punktowego projektu planu, który został opracowany przez Witkoffa, ale był powszechnie postrzegany jako korzystny dla Rosji.

Zełenski powiedział w piątek dziennikarzom, że weekendowe rozmowy na Florydzie będą dotyczyć kilku dokumentów, w tym amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa oraz odrębnej umowy gospodarczej.

Jednak Zełenski wielokrotnie podkreślał, że kwestia terytoriów okazała się najtrudniejsza do rozwiązania, podobnie jak przyszłość Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej.

Biały Dom zaproponował, aby Ukraina i Rosja podzieliły się energią wytwarzaną przez tę elektrownię — największą w Europie. Obecnie kontrolują ją wojska rosyjskie.

Rosja prawdopodobnie nie zgodzi się na wiele punktów zaktualizowanego amerykańskiego planu, zwłaszcza na propozycje terytorialne.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oskarżyła „grupy państw, przede wszystkim Europy Zachodniej", o próby storpedowania dyplomatycznych postępów, które zostały osiągnięte.

Putin wielokrotnie ostrzegał, że ukraińskie wojska muszą wycofać się z całego Donbasu, w przeciwnym razie Rosja go zajmie, odrzucając wszelki kompromis dotyczący zakończenia wojny.

Zełenski przedstawił w tym tygodniu najnowszą wersję planu — po raz pierwszy od czasu, gdy pierwotny 28-punktowy projekt wyciekł w listopadzie.

Najnowsze propozycje zobowiązują USA i Europę do zapewnienia gwarancji bezpieczeństwa wzorowanych na artykule 5 NATO, zakładających udzielenie wsparcia militarnego w przypadku ponownej rosyjskiej inwazji.

Porozumienie przewidywałoby również utrzymanie ukraińskich sił zbrojnych na poziomie 800 tysięcy żołnierzy — co stoi w sprzeczności z żądaniami Kremla, który domagał się ich redukcji.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska