Macron wzywa Europę, by zaczęła działać jak światowe mocarstwo

Prezydent Francji Emmanuel Macron. Zdjęcie: 5 lutego 2026 r.

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images

Podpis zdjęcia, Emmanuel Macron ostrzegał, że „Europa stoi dziś przed ogromnym wyzwaniem w świecie pełnym nieporządku"
    • Autor, Hugh Schofield
    • Stanowisko, Paryż
  • Czas czytania: 3 min

Prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał Europę do wyraźniejszego zaznaczenia swojej pozycji na arenie międzynarodowej, mówiąc, że nadszedł czas, by zaczęła działać jak „mocarstwo".

W rozmowie z grupą europejskich mediów podkreślił, że kontynent stoi wobec „sygnału ostrzegawczego" w obliczu narastających zagrożeń ze strony Chin, Rosji, a obecnie także Stanów Zjednoczonych.

„Czy jesteśmy gotowi stać się mocarstwem? To pytanie o gospodarkę i finanse, obronę i bezpieczeństwo oraz o siłę naszych systemów demokratycznych.

W innej epoce powiedzielibyśmy być może, że to moment, by wziąć na siebie odpowiedzialność większości," dodał przed zaplanowanym na ten tydzień szczytem UE w Brukseli.

Macron ponowił apel o wspólne, unijne pożyczki, które pozwoliłyby zebrać setki miliardów euro potrzebnych na inwestycje przemysłowe.

„Nadszedł czas, aby uruchomić wspólną zdolność zadłużeniową, by sfinansować nasze przyszłe wydatki – euroobligacje przyszłości. Potrzebujemy dużych europejskich programów finansujących najlepsze projekty," powiedział.

Podobne wezwania w przeszłości spotykały się ze sceptycyzmem Niemiec i innych krajów, które uważają, że Francja chce wykorzystać Europę do poniesienia ciężaru finansowego, którego sama – z powodu braku reform – nie jest w stanie udźwignąć.

Macron przyznał jednak, że Francja „nigdy nie miała zrównoważonego modelu, w przeciwieństwie do niektórych gospodarek północy, które są bardziej oparte na poczuciu odpowiedzialności.

I nigdy nie przeprowadziliśmy reform takich jak te zainicjowane w latach 2010. w Portugalii, Hiszpanii, we Włoszech i w Grecji, które dziś przynoszą efekty".

Jednocześnie stwierdził, że na światowych rynkach finansowych rośnie popyt na wspólny europejski dług, którego UE obecnie nie jest w stanie zaoferować.

„Rynki światowe coraz bardziej obawiają się amerykańskiego 'greenbacka' [dolara]. Szukają alternatyw…

Dla inwestorów na całym świecie demokratyczne państwo prawa jest ogromnym magnesem. A kiedy patrzę na dzisiejszy świat, z jednej strony mamy autorytarny reżim Chin, a z drugiej USA, które coraz bardziej oddalają się od państwa prawa".

Zdaniem Macrona Unia Europejska, licząca 27 państw, potrzebuje 1,2 bln euro (ok. 5,06 bln złotych) rocznie na inwestycje w kluczowe sektory: bezpieczeństwo i obronność, czystą energię oraz sztuczną inteligencję.

Wzywając UE do „ochrony" tych i innych gałęzi przemysłu, powiedział: „Chińczycy to robią, Amerykanie też. Europa jest dziś najbardziej otwartym rynkiem na świecie.

Wobec tego nie mówię, że powinniśmy być protekcjonistyczni. Chodzi raczej o spójność – innymi słowy o to, by nie narzucać naszym własnym producentom zasad, których nie narzucamy podmiotom spoza Europy".

„Dziś Europa stoi przed ogromnym wyzwaniem w świecie chaosu," dodał.

„Zmiany klimatu przyspieszają. USA – które, jak sądziliśmy, na zawsze zagwarantują nam bezpieczeństwo – nie dają już takiej pewności. Rosja miała zapewniać nam tanią energię na zawsze, ale to skończyło się trzy lata temu. Chiny… stały się rywalem coraz bardziej bezwzględnym.

Dziś my, Europejczycy, jesteśmy zdani na siebie. Ale mamy siebie nawzajem. Jest nas 450 milionów. To ogromna siła. Dla mnie [stanie się mocarstwem] to spełnienie europejskiej przygody. Zjednoczyliśmy się, by powstrzymać wojnę, zjednoczyliśmy się, by zbudować rynek. Ale zawsze zabranialiśmy sobie myślenia o potędze".

Zapytany o ostatni impas w relacjach z Waszyngtonem dotyczący Grenlandii, który zakończył się tym, że prezydent USA Donald Trump miał wycofać się z gróźb aneksji duńskiego terytorium, Macron ostrzegł, by Europejczycy nie dali się zwieść.

„Po kryzysie pojawia się tchórzliwa skłonność, by odetchnąć z ulgą i powiedzieć: 'uff'. Są groźby i zastraszanie, a potem nagle Waszyngton ustępuje. I ludzie myślą, że to już koniec.

Nie wierzcie w to ani przez sekundę," powiedział francuski przywódca.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska