Dla osób z mizofonią - jak ja - święta mogą być koszmarem

Źródło zdjęcia, Lottie Doyle
- Autor, Elena Bailey
- Stanowisko, Reporter ds. zdrowia
- Czas czytania: 4 min
Lottie nie może się doczekać spędzenia świąt z rodziną - ale jednym z niewielu trików, dzięki którym może przez nie przebrnąć, jest noszenie zatyczek do uszu, zwłaszcza podczas świątecznej kolacji.
Dla 23‑latki okres świąteczny bywa szczególnie trudny, ponieważ dźwięki wydawane przez innych - w tym żucie, siorbanie czy pociąganie nosem - wywołują u niej skrajny dyskomfort.
„Ogarnia mnie nagle panika, całe moje ciało jest w napięciu i czuję, jakbym była w niebezpieczeństwie - i muszę jakoś zapanować nad tymi dźwiękami."
Lottie od szesnastego roku życia cierpi na mizofonię, co sprawia, że okres świąteczny jest „niezwykle przytłaczający."
Mizofonia to obniżona tolerancja na pewne dźwięki, szczególnie te wydawane przez inne osoby.
Dyskomfort wywołują często dźwięki związane z ruchami ust, gardła lub twarzy, a także takie czynności jak żucie, oddychanie czy powtarzające się stukanie palcami.
Według dr Marty Siepsiak, psycholożki i badaczki z Uniwersytetu SWPS, mizofonia - choć nie figuruje w oficjalnych klasyfikacjach - może dotyczyć 5 proc. populacji.
Biorąc pod uwagę szerszą, niekliniczną definicję mizofonii, będzie to około 20 proc., powiedziała dr Siepsiak w rozmowie z Polskim Radiem. Dodała, że nie przeprowadzono do tej pory badań populacyjnych w Polsce.
W Wielkiej Brytanii mizofonia jest zaskakująco powszechna. W 2023 r. badacze z King's College London i University of Oxford odkryli, że cierpi na nią prawie co piąta osoba.
'To budzi lęk'
„W Święta jest tak wiele różnych 'zapalnych' dźwięków - to może budzić lęk i sprawiać, że drżysz na samą myśl," mówi Lottie.
„Moja rodzina jest wyrozumiała, ale bardzo się pilnuję, bo nie chcę, by inni czuli się niekomfortowo. To jak prawdziwa bitwa, w której poświęcam własne zdrowie psychiczne, żeby upewnić się, że wszyscy inni są szczęśliwi."
Dlatego łatwo zrozumieć, dlaczego ,,najwspanialszy okres w roku" może dla osób z mizofonią szybko zamienić się w prawdziwy koszmar.
Pozornie nieszkodliwe lub łatwe do zignorowania dźwięki - jak ktoś siorbiący napój gazowany, szeleszczący rolką papieru do pakowania lub zajadający się świąteczną kolacją - są w stanie wywołać u nich silną reakcję emocjonalną, która może nawet sprawić, że będą unikać spotkań towarzyskich.

Źródło zdjęcia, Jenna O'Donnell
Jenna, 21‑letnia studentka, która zmaga się z mizofonią od dziesiątego roku życia, mówi, że jej obecny plan na przetrwanie świątecznej kolacji to założenie słuchawek. Przez resztę roku jada zwykle w osobnym pokoju, aby uniknąć dźwięków wyzwalających mizofonię.
Mówi, że jej objawy nasilają się wśród najbliższych, więc święta są zawsze „wyzwaniem".
„Jest oczekiwanie, że będziemy spędzać czas z rodziną, i chcę to robić - ale jest to dla mnie fizycznie i psychicznie trudne.
"To tak, jakby ogarniała mnie niekontrolowana złość, co może być krępujące - albo czuję lęk i od razu zaczynam płakać, a potem włącza się reakcja walki lub ucieczki."
"Może to wyglądać, jakbym robiła problemy i wyolbrzymiała - ale trudno to wyjaśnić komuś, kto sam tego nie doświadczył."
Trzy rozwiązania
Jeśli problem dotyka i ciebie, są różne techniki, które mogą ci pomóc, mówi psycholożka kliniczna dr Jane Gregory w rozmowie z BBC Morning Live:
- Wyobraź sobie coś innego: Wyobraźnia jest kluczowa. Spróbuj skojarzyć dźwięk, który wywołuje u ciebie reakcję, z czymś zupełnie innym. Wyobraź sobie na przykład, że czyjeś siorbanie to w rzeczywistości dźwięk zlewu odprowadzającego wodę. W ten sposób próbujesz nauczyć swój mózg, że wpływający na ciebie dźwięk jest nieszkodliwy.
- Spróbuj rywalizacji: Podejdź do sytuacji w duchu zabawy i potraktuj irytujący dźwięk jako pretekst do rywalizacji. Jeśli ktoś głośno chrupie, spróbuj go naśladować. Dzięki temu zamiast czuć, że dźwięk jest ci narzucany przez otoczenie, stajesz się czynnym uczestnikiem sytuacji. Element konkurencji powinien pomóc odwrócić uwagę mózgu - skupienie się na rywalizacji sprawi, że dźwięk będzie mieć na ciebie nieco mniejszy wpływ.
- Wymyśl scenariusz: Inna technika to próba wymyślenia krótkiej historii o tym, dlaczego osoba wydająca dźwięk musi to robić. Na przykład, jeśli ktoś pociąga nosem, może źle się czuć albo być zdenerwowany. Wymyślając, nadajesz dźwiękowi inne znaczenie. Choć hałas pozostaje taki sam, w twojej interpretacji staje się mniej irytujący i nieco bardziej neutralny.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Joanna Kozłowska








