Gisèle Pelicot otrzymała najwyższe odznaczenie we Francji

Gisèle Pelicot, ubrana w czarną kurtkę i pasiastą niebiesko-białą koszulę, uśmiecha się, gdy sge przybywa ze swoim prawnikiem do sądu

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Gisèle Pelicot zrzekła się prawa do anonimowości, aby móc publicznie zeznawać w procesie o masowy gwałt
    • Autor, Zahra Fatima
    • Stanowisko, BBC News
  • Czas czytania: 1 min

Gisèle Pelicot, Francuzka, która zdobyła międzynarodowe uznanie po publicznych zeznaniach podczas swojego procesu o zbiorowy gwałt w zeszłym roku, została uhonorowana najwyższym odznaczeniem Francji.

72-latka została mianowana kawalerem Orderu Legii Honorowej na liście ogłoszonej przed francuskim Świętem Bastylii, które odbyło się wczoraj.

Pelicot zrzekła się prawa do anonimowości podczas głośnego procesu przeciwko swojemu mężowi, który przez niemal dekadę podawał jej środki odurzające i gwałcił, a także pozwalał na to dziesiątkom obcych mężczyzn.

Pelicot znalazła się w gronie 589 osób odznaczonych najwyższym wyróżnieniem państwowym.

W rozprawach, które zakończyły się w grudniu ubiegłego roku, Pelicot uczestniczyła niemal codziennie.

Dominique Pelicot, który również ma 72 lata, został skazany na maksymalny wymiar kary – 20 lat więzienia za gwałt ze szczególnym okrucieństwem. Przyznał się do podawania żonie środków nasennych i werbowania około 50 mężczyzn, by ją gwałcili, gdy była nieprzytomna.

„Chcę, by każda kobieta, która została zgwałcona, mogła powiedzieć: pani Pelicot dała radę, więc ja też dam” – powiedziała wcześniej mediom, dodając, że chciała, aby „wstyd zamienił się miejscami” i przeszedł z ofiary na sprawcę.

Prezydent Francji Emmanuel Macron publicznie oddał jej hołd, nazywając ją prekursorką. Powiedział, że jej „godność i odwaga poruszyły i zainspirowały Francję oraz cały świat”.

Jak poinformował jej prawnik, historia Gisèle Pelicot doczeka się książki, która ukaże się na początku przyszłego roku. Ma to być zbiór wspomnień opisanych jej własnymi słowami.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska i Marcin Rychcik