Niedobory paliwa w Rosji po fali ukraińskich ataków na rafinerie ropy naftowej

- Autor, Olga Robinson & Matt Murphy
- Stanowisko, BBC Verify
- Autor, Yaroslava Kiryukhina
- Stanowisko, BBC Russian
- Czas czytania: 5 min
Ukraina drastycznie zwiększyła liczbę ataków na rosyjskie rafinerie ropy naftowej w ostatnich miesiącach, powodując niedobory paliwa i wzrost cen w części kraju, podały BBC Verify i BBC Russian.
Ataki dronów na rafinerie - niektóre w głębi w Rosji - wzrosły w sierpniu i pozostały na wysokim poziomie we wrześniu, wykazała analiza rosyjskich doniesień medialnych i zweryfikowanych materiałów filmowych.
Około 21 z 38 dużych rafinerii w kraju - w których ropa naftowa jest przekształcana w paliwo takie jak benzyna i olej napędowy - zostało zaatakowanych od stycznia, a liczba udanych ataków jest już o 48% wyższa niż w całym 2024 r.
Zwykli Rosjanie wydają się odczuwać skutki ataków, a zweryfikowane filmy pokazują długie kolejki na stacjach benzynowych. Jeden z menedżerów powiedział rosyjskim mediom, że niektóre warsztaty zawiesiły działalność, aby "przeczekać kryzys", a nie pracować ze stratą.
Służby bezpieczeństwa Ukrainy, SBU, nie odpowiedziały na prośbę o komentarz. Ale prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział, że zniszczenie rosyjskiego przemysłu naftowego jest kluczowym sposobem zmuszenia Rosji do negocjacji.
"Najbardziej skutecznymi sankcjami - tymi, które działają najszybciej - są pożary w rosyjskich rafineriach ropy naftowej, terminalach, magazynach ropy naftowej," powiedział ukraiński przywódca we wrześniowym przemówieniu. "Znacznie ograniczyliśmy rosyjski przemysł naftowy, a to znacznie ogranicza wojnę".
Nasza analiza pokazuje, że liczba zgłoszonych ataków osiągnęła rekordowy poziom w sierpniu, kiedy 14 rafinerii było celem ukraińskich dronów, a osiem we wrześniu. Wzrost ten nastąpił po krótkiej przerwie, która zbiegła się z falą dyplomacji, podczas której prezydent Donald Trump próbował wynegocjować zawieszenie broni między Kijowem a Moskwą.
Według rosyjskiego portalu biznesowego RBC, fala ukraińskich ataków z użyciem bezzałogowych statków powietrznych na rosyjskie rafinerie i zakłady naftowe od sierpnia przyczyniła się do utraty niemal 40% zdolności kraju do produkcji benzyny i oleju napędowego.
Niektóre z ataków zostały skierowane przeciwko obiektom znajdującym się w głębi Rosji. Pod koniec września SBU dwukrotnie z powodzeniem uderzyło w rafinerię ropy naftowej Gazprom Neftekhim Salavat w regionie Baszkortostanu.
Zdjęcia satelitarne pokazały dym unoszący się z obiektu - który znajduje się ponad 1,100 km od granicy z Ukrainą - po ataku.

Kijów zaatakował również niektóre z najbardziej lukratywnych obiektów w Rosji. Rafineria w pobliżu Wołgogradu była celem ataków sześć razy w tym roku, a sierpniowy atak zmusił ją do wstrzymania działalności na miesiąc. Duży zakład w Riazaniu niedaleko Moskwy - zdolny do produkcji 340,000 baryłek dziennie - był atakowany pięć razy od stycznia.
Ukraińskie ataki wydają się mieć dwa cele - duże rafinerie niezbędne do zaopatrzenia ludności cywilnej oraz te położone bliżej granicy, wykorzystywane do zaopatrywania wojsk walczących w Ukrainie, powiedział BBC Verify Władimir Miłow, były wiceminister energetyki za rządów Władimira Putina, a obecnie opozycyjny polityk na emigracji.
Ukraiński sztab generalny twierdził wcześniej, że rafinerie w Samarze i Saratowie były wykorzystywane jako część wojskowych operacji logistycznych. Oba regiony zostały w ostatnich tygodniach zaatakowane przez drony, a dwa z trzech zakładów w regionie Samary zostały wyłączone.

Justin Crump, były oficer brytyjskiej armii i dyrektor generalny firmy konsultingowej Sibylline, powiedział BBC Verify, że Ukraina od dawna atakowała rosyjski przemysł naftowy i gazowy. Zauważył jednak, że lawina ataków pokazała, że wojsko i służby bezpieczeństwa ustaliły taktykę jako "główną kampanię".
"Ta kampania była oczywiście przedmiotem znacznych inwestycji i jest napędzana oceną wywiadowczą tego, co najbardziej zaszkodzi Rosji," powiedział Crump.
Trudno jest zmierzyć, w jakim stopniu ataki wpływają na produkcję benzyny i oleju napędowego, ponieważ Rosja utajniła statystyki dotyczące produkcji benzyny w maju 2024 r. w związku z wcześniejszą falą ataków na rafinerie.
Analiza BBC Verify wykazała jednak, że co najmniej 10 rafinerii ropy naftowej zostało zmuszonych do całkowitego lub częściowego zawieszenia działalności od sierpnia, a agencja Reuters poinformowała, że w niektóre dni krajowa produkcja spadła nawet o jedną piątą.

Źródło zdjęcia, Telegram
Istnieją pewne dowody na to, że ataki na rafinerie mają wpływ na życie cywilów w niektórych częściach Rosji. Filmy potwierdzone przez BBC Verify pokazują długie kolejki na stacjach benzynowych na dalekim wschodzie i na autostradzie między Petersburgiem a Moskwą, podczas gdy urzędnicy zainstalowani przez Kreml wprowadzili racjonowanie benzyny na okupowanym Krymie.
Właściciele małych i niezależnych stacji benzynowych na Syberii powiedzieli rosyjskim mediom, że byli zmuszeni do ich zamknięcia z powodu ciągłych problemów z dostawami paliwa. Menedżer z regionu Nowosybirska porównał sytuację do hiperinflacji, której doświadczyła postsowiecka Rosja.
"Moim zdaniem nie mieliśmy takiego kryzysu od 1993-1994 roku," powiedział Precedent TV. "Wiele stacji benzynowych zawiesiło działalność. Być może lepiej jest przeczekać kryzys niż ponosić straty".
Podczas gdy Rosja tradycyjnie odnotowuje wzrost cen spowodowany letnimi podróżami i konserwacją rafinerii ropy naftowej, ataki dronów zaostrzają sytuację.
Ceny detaliczne benzyny gwałtownie wzrosły, podczas gdy ceny hurtowe - koszt, po którym detaliści kupują od producentów - wzrosły jeszcze szybciej, o 40% od stycznia.
Ściśle kontrolowane krajowe media zasugerowały, że ataki dronów są kluczowym czynnikiem niedoborów, a dziennik biznesowy Kommersant przypisał niedobór "nieplanowanym przestojom rafinerii".
Jednak ludność cywilna w zachodniej Rosji - w tym w regionach moskiewskim i krasnodarskim - wydaje się być w dużej mierze nienaruszona. Niektórzy z tych, którzy rozmawiali z BBC, powiedzieli, że nie byli świadomi niedoborów w innych częściach kraju.
Rosyjscy urzędnicy podkreślają, że sytuacja pozostaje pod kontrolą. Podczas briefingu prasowego w tym tygodniu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że "rząd podejmuje niezbędne środki", aby zaradzić niedoborom.
Jednak wicepremier Aleksander Nowak ogłosił w zeszłym tygodniu, że częściowy zakaz eksportu benzyny został przedłużony do końca 2025 r. Opozycyjny polityk Milov zauważył, że zawieszenie eksportu jest stosunkowo niewielkie i "nie uratuje rynku krajowego".
Nie jest również jasne, w jakim stopniu ataki wpływają na zdolność Moskwy do wykorzystywania dochodów z ropy naftowej do finansowania wojny w Ukrainie.
Zdecydowana większość rosyjskiego eksportu ropy naftowej ma postać nierafinowanej ropy naftowej, na którą ataki nie miały wpływu. Analiza przeprowadzona przez Bloomberg pod koniec września wykazała, że eksport ropy naftowej - choć mniej opłacalny niż benzyny i oleju napędowego - osiągnął rekordowy poziom.
Crump zauważył, że wpływ ataków może mieć większe oddziaływanie jeśli Zachód przyjmie "dalsze środki" i sankcje wymierzone w eksport ropy, ale podkreślił, że ataki osłabiają zdolność Moskwy do prowadzenia wojny.
"Sama ta kampania nie rzuci Rosji na kolana, ale zdecydowanie zwiększa ból przedłużającego się konfliktu".
Dodatkowy reportaż: Christine Jeavans.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis








