Kobiety z RPA ostrzegane przed wiralowymi rosyjskimi filmami o pracy

Źródło zdjęcia, Cyan Boujee/TikTok
- Autor, Mayeni Jones
- Stanowisko, BBC News in Johannesburg
- Czas czytania: 2 min
Rząd RPA ostrzega młode kobiety, aby nie dały się nabrać na akcje rekrutacyjne w mediach społecznościowych promujące możliwości pracy za granicą.
Ostrzeżenie pojawiło się po tym, jak wiele filmów online autorstwa południowoafrykańskich influencerów mediów społecznościowych reklamujących pracę dla młodych kobiet w Rosji stało się wiralowych.
Władze badają jeden film promocyjny influencerki Cyan Boujee, który został już usunięty z jej konta. Opisuje ona dwuletni "program startowy" dla młodych kobiet zaczynających karierę, które chcą zdobyć umiejętności zawodowe.
Wielu młodych mieszkańców RPA nie ma pracy i wielu z nich desperacko jej poszukuje.
Filmie Boujee - nakręconym w Tatarstanie w Rosji - pokazywał zakwaterowanie, w którym mieliby przebywać rekruci.
Influencerka, której prawdziwe nazwisko brzmi Honour Zuma, opisuje program jako "nowy początek", dodając, że "najwyraźniej dziewczyny są tu traktowane w porządku - Afrykanki, Azjatki, Latynoski".
Boujee, który ma 1,7 mln obserwujących na TikTok, wyjaśnia również, że ci, którzy będą zatrudnieni otrzymają pracę i nauczą się mówić po rosyjsku.
Nie jest jasne, w jakich zawodach będą pracować młode kobiety, ale reklamowany program skierowany jest do kobiet w wieku od 18 do 22 lat.
Boujee nie odpowiedziała bezpośrednio na krytykę, z którą spotkała się w weekend i nie ma sugestii, że zrobiła cokolwiek nielegalnego. Jeden z jej najnowszych postów na Instagramie pokazuje ją w samolocie, pijącą szampana i mówiącą: "Nogi wyciągnięte, szampan nalany, dramat zignorowany."
Według szefa dyplomacji publicznej Claysona Monyeli, rząd RPA jest "bardzo zaniepokojony" trendem wykorzystywania influencerów do promowania miejsc pracy za granicą.
W poście X ostrzegł młodych ludzi, zwłaszcza dziewczęta, aby "nie dały się nabrać na niezweryfikowane zagraniczne oferty pracy", niektóre promowane w mediach społecznościowych.
"Jeśli coś wygląda zbyt dobrze, by mogło być prawdziwe, zasięgnij drugiej opinii," napisał.
Pojawiły się zarzuty, że niektórzy z tych, którzy zostali zwerbowani do pracy w Tatarstanie, skończyli pracując w fabryce broni, produkującej drony, które były używane w rosyjskiej wojnie w Ukrainie.
Jedną z głównych firm rekrutujących jest specjalna strefa ekonomiczna w Tatarstanie, gdzie uważa się, że broń ta jest produkowana.
Opublikowany w maju raport organizacji Global Initiative Against Transnational Organized Crime, która zajmuje się zorganizowaną przestępczością, dotyczył rekrutacji osób do programu "Start".
Stwierdzono, że "potencjalni rekruci są zachęcani do udziału pod fałszywym pretekstem dotyczącym charakteru pracy, warunków pracy i możliwości edukacji", dodając, że celem jest wsparcie "programu produkcji dronów".
Większość pracuje "bezpośrednio przy produkcji dronów, podczas gdy inni pracują jako personel pomocniczy - sprzątacze i cateringowcy".
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis








