'Życie w koszmarze': Po pożarze w Szwajcarii rodziny czekają na wiadomości

Źródło zdjęcia, Udostępnione
- Autor, Aleks Phillips
- Czas czytania: 4 min
Rodziny nastolatków zaginionych po pożarze w barze w szwajcarskim ośrodku narciarskim czekają na wiadomości i apelują w internecie o informacje o swoich bliskich.
Pożar w Crans-Montana został prawdopodobnie spowodowany przez iskry umieszczone na butelkach szampana, które znalazły się "zbyt blisko sufitu", poinformowali szwajcarscy urzędnicy podczas piątkowej konferencji prasowej.
Dochodzenie skupi się na materiałach użytych w miejscu pożaru, środkach bezpieczeństwa przeciwpożarowego, jego wielkości baru i liczbie osób przebywających w momencie pożaru w środku, powiedziała prokuratorka generalna Valais Beatrice Pilloud.
Władze Szwajcarii poinformowały, że identyfikacja ofiar pożaru, w którym zginęło 40 osób, a 119 zostało rannych, może potrwać kilka dni, jeśli nie tygodni. Urzędnicy poinformowali, że zidentyfikowano 113 osób, a władze nadal pracują nad identyfikacją pozostałych sześciu.
Tymczasem rodziny i przyjaciele zaczęli apelować o informacje na temat swoich bliskich, którzy byli w barze tej nocy, w mediach społecznościowych.

Źródło zdjęcia, Laetitia Brodard-Sitre/Facebook
Miejsce pobytu 16-letniego obywatela Szwajcarii Arthura Brodarda jest obecnie nieznane, powiedziała jego matka Laetitia.
"Muszę znaleźć mojego syna... minęło 30 godzin od jego zniknięcia," powiedziała BBC, dodając, że chce, aby jego zdjęcie "było wszędzie, aby na wszelki wypadek ktoś go rozpoznał i mógł do mnie zadzwonić".
Brodard powiedziała, że ona i ojciec Arthura sprawdzili szpitale w Lozannie i Bernie, ale nie mogli go znaleźć, wcześniej mówiąc lokalnej gazecie Le Temps, że "żyje w koszmarze".
Niektórzy z jego przyjaciół zostali znalezieni z poparzeniami pokrywającymi prawie połowę ich ciał, powiedziała gazecie. "Nie ma słów - przeszli przez piekło".

Źródło zdjęcia, Udostępnione
Innym zaginionym jest obywatel Włoch, Achille Osvaldo Giovanni Barosi, lat 16, który wszedł do baru o 01:30 w Nowy Rok, aby zabrać kurtkę i telefon. Od tamtej pory jego rodzina nie miała z nim kontaktu.
"Nie wiemy, czy jeszcze żyje," powiedziała jego ciotka Francesca w programie OS BBC World Service.
Opisała swojego siostrzeńca, który uczęszcza do szkoły artystycznej w Mediolanie, jako pięknego chłopca i doskonałego malarza.
"Chcemy go tylko znaleźć i to wszystko".
Włoskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że sześciu obywateli pozostaje zaginionych.

Źródło zdjęcia, Włoska Federacja Golfa
Wśród nich jest Emanuele Galeppini, 16-latek pochodzący z Genui, a obecnie mieszkający w Dubaju.
Włoska Federacja Golfa poinformowała o jego śmierci, nie wspominając o pożarze, oddając hołd "młodemu sportowcowi, który niósł ze sobą pasję i autentyczne wartości".
Jego ojciec, Edoardo, jest cytowany przez włoski kanał telewizyjny TG24, mówiąc, że jego syn był w barze i ostatni raz był z nim kontakt około północy. Rzecznik włoskiego ministerstwa spraw zagranicznych powiedział BBC, że nie potwierdza jeszcze jego śmierci.
Wśród zaginionych jest również 16-letni Giovanni Tamburi. Jego matka, Carla Masiello z Bolonii, powiedziała gazecie La Repubblica, że był na wakacjach z ojcem, ale wyszedł z przyjaciółmi i znalazł się w La Constellation.
"Jego bliski przyjaciel powiedział mi, że uciekli po wybuchu pożaru i że miał przy sobie [swój telefon], ale w pewnym momencie nie mógł go już zobaczyć," powiedziała gazecie, dodając, że nosił na szyi złoty łańcuszek z małą Madonną.
Tania Causio, jedna z jego nauczycielek w liceum Porta Saragozza, powiedziała La Repubblica: "Zawsze uderzała mnie jego życzliwość i uśmiech, połączone z wielką dojrzałością. Za każdym razem, gdy wchodziłam do klasy, pytał, czy chcę, żeby przyniósł mi kawę".

Źródło zdjęcia, Lisa Pralong Elisabeth/Facebook
Rodzina zgłosili również zaginięcie 22-letniej Emilie Pralong, która prawdopodobnie przebywała w Le Constellation z kilkoma przyjaciółmi, którzy również mogą być zaginieni.
Jej dziadek, Pierre, opisał "bolesne" oczekiwanie na informacje, mówiąc francuskiemu nadawcy BFMTV: "Zawsze mamy nadzieję - jesteśmy pełni nadziei. To pomaga przezwyciężyć wszelkie trudności".
Chociaż wyraził optymizm, że może ona pojawić się w szpitalu stosunkowo bez szwanku, powiedział: "Musimy być gotowi na zaakceptowanie trudniejszej sytuacji. Nie możemy marzyć, musimy być realistami w obliczu takiej tragedii".

Źródło zdjęcia, Udostępnione
Według źródeł i doniesień greckich mediów, Alice Kallergis, która posiada podwójne obywatelstwo greckie i szwajcarskie, ale na stałe mieszka w Szwajcarii, również była w barze w sylwestrową noc.
Jej brat opublikował apel na Instagramie, mówiąc, że rodzina nie miała "żadnych wiadomości" dotyczących 15-latki lub trzech przyjaciół, z którymi była i którzy również zostali uznani za zaginionych.
Greckie władze konsularne twierdzą, że nadal uważnie monitorują sytuację.
Dodatkowy reportaż: Nikos Papanikolaou and Isabella Bull
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis









