Zwierzęta zagrożone z powodu własnego piękna

Zbliżenie ślimaka siedzącego na gałęzi w lesie. Ślimak ma kolorową muszlę - jaskrawoczerwoną, z czarno-białymi spiralnymi pasami i żółtym środkiem.

Źródło zdjęcia, Bernardo Reyes-Tur

Podpis zdjęcia, Ślimak Polymita w swoim naturalnym leśnym środowisku we wschodniej Kubie
    • Autor, Victoria Gill
    • Stanowisko, Science correspondent, BBC News
  • Czas czytania: 4 min

Naukowcy rozpoczęli misję ratowania ślimaków, które wielu uważa za najpiękniejsze na świecie, a także odkrycia ich biologicznych tajemnic.

Zagrożone wyginięciem ślimaki drzewne z gatunku Polymita, które znikają ze swoich naturalnych siedlisk leśnych we wschodniej Kubie, wyróżniają się żywymi kolorami i efektownie wzorzystymi muszlami.

Niestety, muszle te są pożądane przez kolekcjonerów, a eksperci ds. ochrony przyrody twierdzą, że handel muszlami prowadzi do wyginięcia ślimaków.

Biolodzy z Kuby i specjaliści z University of Nottingham w Wielkiej Brytanii połączyli siły, aby ocalić sześć znanych gatunków Polymita.

Wyciągnięte ramię ozdobione około dziesięcioma kolorowymi naszyjnikami z koralików. Przy bliższym spojrzeniu widać, że część z nich to barwne muszle ślimaków – w tym także muszle zagrożonych wyginięciem ślimaków gatunku Polymita.

Źródło zdjęcia, Angus Davison

Podpis zdjęcia, Muszle są wykorzystywane do tworzenia kolorowej biżuterii

Najbardziej zagrożonym gatunkiem spośród nich jest Polymita sulphurosa - ślimak o muszli w kolorze limonkowej zieleni, z niebieskimi wzorami przypominającymi płomienie wokół zwojów oraz jaskrawopomarańczowymi i żółtymi paskami.

Wszystkie gatunki ślimaka Polymita są jednak uderzająco jasne i kolorowe, co samo w sobie stanowi zagadkę ewolucyjną.

"Jednym z powodów, dla których interesuję się tymi ślimakami, jest to, że są tak piękne," wyjaśnił genetyk ewolucyjny i ekspert od mięczaków, prof. Angus Davison z University of Nottingham.

Jak powiedział, ironia polega na tym, że jest to powód, dla którego ślimaki są tak zagrożone.

"Ich piękno przyciąga ludzi, którzy zbierają i handlują muszlami. Tak więc to, co czyni je odmiennymi i interesującymi dla mnie jako naukowca, jest niestety również tym, co im zagraża".

Na gałęzi naprzeciw siebie stoją dwa ślimaki – jeden w intensywnych odcieniach czerwieni i żółci, drugi biało-niebieski.

Źródło zdjęcia, Bernardo Reyes-Tur

Przeszukując internet z profesorem Davisonem, znaleźliśmy kilka platform, na których sprzedawcy z siedzibą w Wielkiej Brytanii oferowali sprzedaż muszli ślimaka Polymita.

Na jednej z witryn kolekcja siedmiu muszli była reklamowana za 160 funtów (ok. 785 złotych).

"Wiemy, że niektóre z tych gatunków są naprawdę zagrożone. Nie trzeba więc wiele, [jeśli] ktoś zbiera je na Kubie i handluje nimi, aby niektóre gatunki wyginęły".

Muszle są kupowane i sprzedawane jako przedmioty dekoracyjne, ale każda pusta muszla była kiedyś żywym zwierzęciem.

Osiem kolorowych, pasiastych ślimaków z gatunku Polymita siedzi na długim, zielonym liściu.

Źródło zdjęcia, Bernardo Reyes-Tur

Podpis zdjęcia, Zespół zebrał kilka ślimaków, aby umieścić je w niewoli na potrzeby hodowli i badań

Chociaż istnieją międzynarodowe przepisy dotyczące ochrony ślimaków Polymita, są one trudne do wyegzekwowania.

Zgodnie z Konwencją o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES), wywożenie ślimaków lub ich muszli z Kuby bez zezwolenia jest nielegalne.

Ale sprzedaż muszli w innych krajach jest legalna.

Prof. Davison mówi, że w obliczu presji takiej jak zmiany klimatu i utrata lasów, które wpływają na naturalne siedliska ślimaków na Kubie, "łatwo można sobie wyobrazić, że ludzie zbierający muszle doprowadzą lokalną populację do wyginięcia".

Uśmiechnięty mężczyzna w granatowej koszulce trzyma jaskrawo ubarwionego ślimaka w stronę aparatu.

Źródło zdjęcia, Angus Davison

Podpis zdjęcia, Prof. Angus Davison z ślimakiem Polymita na palcu

Aby temu zapobiec, prof. Angus Davison ściśle współpracuje z prof. Bernardo Reyes-Turem z kubańskiego Universidad de Oriente, który jest biologiem zajmującym się ochroną przyrody.

Celem tego międzynarodowego projektu jest lepsze zrozumienie jak ewoluowały ślimaki, oraz dostarczenie informacji, które pomogą w ich ochronie.

Najtrudniejsze zadanie w tym przedsięwzięciu spoczywa prawdopodobnie na prof. Reyes-Turze. Pracując w trudnych warunkach, przy niestabilnych dostawach prądu i w gorącym klimacie, przeniósł ślimaki Polymita do własnego domu, by prowadzić ich hodowlę w niewoli.

"Jeszcze się nie rozmnożyły, ale mają się dobrze," powiedział nam podczas rozmowy wideo.

"Jest to jednak trudne - cały czas mamy przerwy w dostawie prądu."

Uśmiechnięty mężczyzna w okularach trzyma w stronę aparatu pokrywkę dużego plastikowego pojemnika, na której siedzi sześć kolorowych ślimaków z gatunku Polymita.

Źródło zdjęcia, Bernardo Reyes-Tur

Podpis zdjęcia, Prof. Bernardo Reyes-Tur, naukowiec zajmujący się ochroną przyrody, w swoim domu we wschodniej Kubie z kilkoma ślimakami, które hoduje w niewoli

Tymczasem w dobrze wyposażonych laboratoriach brytyjskiego University of Nottingham prowadzone są badania genetyczne.

Tutaj profesor Davison i jego zespół mogą przechowywać maleńkie próbki tkanki ślimaka w zamrażarkach kriogenicznych.

Są w stanie wykorzystać ten materiał do odczytania genomu zwierząt – biologicznego zestawu zakodowanych instrukcji, który sprawia, że każdy ślimak jest taki, jaki jest.

Zespół zamierza wykorzystać te informacje, aby potwierdzić, ile jest gatunków, jak są ze sobą spokrewnione i jaka część ich kodu genetycznego nadaje im niezwykłe, unikalne wzory kolorów.

Zbliżenie na jaskrawozielonego ślimaka siedzącego na brązowym, drewnianym podłożu.

Źródło zdjęcia, Angus Davison

Podpis zdjęcia, Gatunek Polymita sulphurosa jest krytycznie zagrożony wyginięciem

Mają nadzieję, że uda im się odkryć te biologiczne sekrety, zanim handel tymi barwnymi stworzeniami doprowadzi do ich wyginięcia.

"Wschodnia Kuba jest jedynym miejscem na świecie, gdzie występują te ślimaki," powiedział BBC News profesor Davison.

"To tam znajduje się specjalistyczna wiedza - tam żyją i pracują ludzie, którzy znają, kochają i rozumieją te ślimaki."

Mamy nadzieję, że uda nam się wykorzystać informacje genetyczne, które zbierzemy, by przyczynić się do ich ochrony."

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Nicole Frydrych i Magdalena Mis