Czy roboty mogą rozwiązać kryzys demograficzny w Japonii?

Podpis wideo, W Japonii brakuje rąk do pracy przy opiece nad seniorami. Czy roboty mogą wypełnić tę lukę?
    • Autor, Henry Ridgwell
    • Stanowisko, BBC News Polska
  • Czas czytania: 4 min

Kto zaopiekuje się szybko rosnącą populacją osób starszych w Japonii? To pytanie, które niepokoi japońskie społeczeństwo.

Najnowsze dane rządowe, opublikowane przed obchodami "Dnia Osób Starszych" na początku tego miesiąca, pokazują, że liczba osób w Japonii w wieku 100 lat lub starszych osiągnęła rekordowy poziom prawie 100,000.

Każdy nowy stulatek otrzymuje list gratulacyjny oraz srebrny puchar z rąk premiera. Choć rosnąca długość życia jest publicznie świętowana, gwałtownie starzejące się społeczeństwo budzi coraz większe zaniepokojenie władz.

Japonia ma jeden z najniższych wskaźników urodzeń na świecie. Jeśli obecne tendencje się utrzymają, wkrótce zabraknie młodszych osób, które mogłyby opiekować się seniorami lub płacić podatki niezbędne do finansowania ich opieki.

Odpowiedzią, jak uważają niektórzy, są roboty.

Roboty terapeutyczne

Dom opieki Shin-tomi w centrum Tokio jest laboratorium tej wizji.

Podczas gdy opiekunowie nadal wykonują większość zadań, w domu zastosowano zrobotyzowane i zautomatyzowane technologie zaprojektowane w celu ułatwienia życia personelowi i mieszkańcom.

Na jednej z półek w rogu wspólnej sali znajdują się białe i różowe pluszowe foki, podłączone do ładowania. Reagują one na dotyk i głos – mrugają oczami, kiwają głową i wydają ciche, przyjazne dźwięki.

Według japońskiego producenta, foka – nazwana "Paro" – jest "zaawansowanym interaktywnym robotem terapeutycznym zaprojektowanym do stymulowania pacjentów z demencją, chorobą Alzheimera i innymi złożonymi zaburzeniami poznawczymi".

Starsza pani głaszcze podbródek białej, robotycznej foki, która ma duże oczy. W tle, inna starsza pani na wózku inwalidzkim, obserwuje tę scenę
Podpis zdjęcia, W japońskim domu opieki Shin-tomi podopieczna bawi się z foką „Paro", opisywaną jako „zaawansowany interaktywny robot terapeutyczny".

Gry fizjoterapeutyczne

Klinika fizjoterapii przypomina salon gier. Mieszkańcy stoją na czułej na nacisk podkładce przed cyfrowym lustrem. Celem jest wykonanie zadań, takich jak łapanie ryb w sieć, czy wyprowadzanie niecierpliwego psa, poprzez delikatne ruchy ciała.

„Wielu ludzi nie lubi ćwiczyć. Tutaj mogą się trochę pobawić i mimochodem poruszać, choćby odrobinę," mówi fizjoterapeuta Takahisa Fukushima.

Kilka zrobotyzowanych maszyn zbiera dane w celu dokładnego monitorowania zdrowia i samopoczucia mieszkańców, takich jak "robot do nauki chodzenia" , który w zasadzie jest gloryfikowaną rama Zimmera z prędkościomierzem mającą na celu inspirować pensjonariuszy do zachowania mobilności.

Elektroniczny monitoring

Mieszkańcy są monitorowani elektronicznie podczas snu. Placówka wykorzystuje dwa typy czujników umieszczonych pod prześcieradłami.

Wykrywa wzorce snu, tętno i częstość oddechów, przekazując dane z powrotem do centralnego komputera, gdzie jeden opiekun może monitorować wszystkich mieszkańców w nocy.

Inny czujnik łóżka powiadamia opiekunów za pośrednictwem aplikacji na telefon, gdy pielucha pensjonariusza wymaga zmiany.

"Kiedy personel opiekuńczy zobaczy zawiadomienie, może natychmiast zmienić pieluchę. Fakt, że intuicja opiekunów jest zastępowana [przez czujniki] natychmiast skraca czas, w którym mieszkańcy czują się źle i niekomfortowo, nawet nieznacznie. Przyczynia się do poprawy jakości życia. Zmniejsza również ryzyko chorób skóry" – powiedział Koyu Suzuki, kierownik domu opieki Shin-Tomi.

Na ekranie komputera widnieje symbol łóżka, a nad nim podane są parametry, takie jak tętno (87) i częstość oddechu (22) podopiecznego.
Podpis zdjęcia, Elektroniczne czujniki przez całą noc monitorują wzorce snu, tętno i częstość oddechu pacjentów.

Robotyczne dusze

Technologia będzie odgrywać coraz ważniejszą rolę w opiece nad osobami starszymi, twierdzi Kimiya Ishikawa, dyrektor generalny Silverwing Social Welfare Corporation, która prowadzi dom opieki Shin-tomi.

"Dla ludzi ochrona osoby starszej przez 24 godziny na dobę jest niemożliwa. W tym sensie myślę, że jest to praca, która jest bardzo odpowiednia dla robotów lub maszyn monitorujących. Przed nami jednak jeszcze długa droga," mówi Ishikawa.

"Mogę powiedzieć, że w przyszłości ludzie i roboty będą dzielić się pracą, a w swoich obszarach specjalizacji będą współpracować w celu zbudowania nowego sposobu opieki," dodaje.

Ishikawa wierzy również, że Japończycy są bardziej otwarci na technologie robotyczne niż inne kultury, ponieważ – jak mówi – „wierzą, że przedmioty również mają duszę".

Roboty humanoidalne

Na Uniwersytecie Waseda w Tokio naukowcy eksperymentują z kolejnym etapem zautomatyzowanej opieki. AIREC to humanoidalny robot zaprojektowany tak, aby był w stanie podnieść osobę, założyć skarpetki, a nawet wykonywać obowiązki domowe, takie jak gotowanie i składanie prania.

"Obecne technologie robotyczne są wciąż na wczesnym etapie, jeśli chodzi o interakcję z ludźmi i wspieranie ich. Naszym ostatecznym celem jest to zmienić", powiedział profesor Shigeki Sugano, główny badacz projektu i prezes Japońskiego Towarzystwa Robotyki.

Sugano ma nadzieję, że roboty takie jak AIREC wejdą do powszechnego użytku w połowie stulecia. "Będzie mógł prowadzić operacje medyczne z lekarzami w szpitalach. Będzie mógł pracować samodzielnie w placówce opiekuńczo-wychowawczej lub pracować z ludzkimi opiekunami.

Mężczyzna w garniturze stoi obok białego humanoidalnego robota, który macha w powietrzu lewą ręką. Mężczyzna opiera swoją dłoń na ramieniu robota.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Profesor Shigeki Sugano, główny badacz projektu robota opiekuńczego „AIREC" z tokijskiego Uniwersytetu Waseda, uważa, że te humanoidalne maszyny powinny być powszechnie stosowane do 2050 roku.

Opieka w przyszłości

Jednak niektórzy uważają, że japońska rewolucja w opiece nad robotami jest przereklamowana.

James Wright, autor książki „Roboty nie uratują Japonii", twierdzi, że jego badania wykazały, iż roboty często zabierają więcej czasu pracownikom opieki, niż go oszczędzają.

„Przenoszenie robota do podnoszenia pacjentów z pokoju do pokoju i jego obsługa zajmują więcej czasu niż podniesienie osoby ręcznie. Trzeba też ciągle tłumaczyć mieszkańcom domów opieki, czym w ogóle jest robot. Wielu z nich cierpi na demencję."

Postęp technologii robotycznych stawia kluczowe pytanie "o to, jakiego rodzaju opieki chcemy jako społeczeństwo" – powiedział Wright.

"Czy jest to przyszłość, w której maszyny wykonują dużą część pracy komunikacyjnej lub różne aspekty pracy opiekuńczej, a pracownicy opieki zdrowotnej naprawdę troszczą się tylko o maszyny? A może jest to przyszłość, w której maszyny, roboty i sztuczna inteligencja mogą być wykorzystywane do wzmacniania pozycji osób starszych i ułatwiania interakcji społecznych między pracownikami opieki a osobami korzystającymi z opieki?," dodał.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska