Ukraina przyznaje, że Rosja wkroczyła do kluczowego regionu Dniepropietrowska

Rozmyty obraz dwóch mężczyzn trzymających rosyjskie flagi – jedna z flag jest trójkolorowa, druga jest czerwoną flagą wojskową

Źródło zdjęcia, Russian Defence Ministry/Handout via REUTERS

    • Autor, Paul Kirby
    • Stanowisko, Europe digital editor
  • Czas czytania: 4 min

Siły ukraińskie przyznały, że rosyjskie wojsko wkroczyło do wschodniego regionu przemysłowego Dniepropietrowska i próbuje ustanowić tam przyczółek.

"To pierwszy atak na tak dużą skalę w obwodzie dniepropietrowskim," powiedział BBC Wiktor Trefubow z dniepropetrowskiej operacyjno-strategicznej grupy wojsk, choć podkreślił, że natarcie zostało zatrzymane.

Rosja twierdziła przez całe lato, że wkroczyła na ten obszar, ponieważ jej siły próbują wtargnąć głębiej na terytorium Ukrainy z regionu Doniecka.

Na początku czerwca rosyjscy urzędnicy powiedzieli, że ofensywa rozpoczęła się w Dniepropietrowsku, chociaż najnowsze ukraińskie raporty sugerują, że granica regionu została jedynie przekroczona.

Mapa przedstawiające postępy Rosji w kierunku obwodu dniepropietrowskiego

Jakikolwiek rosyjski atak na Dniepropietrowsk byłby ciosem dla ukraińskiego morale, ponieważ dyplomatyczna próba zakończenia wojny pod przywództwem USA wydaje się słabnąć pomimo spotkania prezydenta Donalda Trumpa z Władimirem Putinem na Alasce.

Ukraiński projekt mapowania DeepState ocenił we wtorek, że Rosja zajęła obecnie dwie wioski w regionie, Zaporizke i Nowohryhoriwka.

Jednak sztab generalny ukraińskich sił zbrojnych temu zaprzeczył. Wojsko "nadal kontroluje" Zaporoże, podano w oświadczeniu, a "aktywne działania wojenne trwają również w rejonie wsi Nowohryhoriwka".

Moskwa nie zgłosiła pretensji do Dniepropietrowska, w przeciwieństwie do Doniecka i czterech innych wschodnich regionów Ukrainy, ale zaatakowała jego duże miasta, w tym stolicę regionu Dniepr. Atak przeprowadzony w nocy ze środy na czwartek był również wymierzony w sektor energetyczny w sąsiednim regionie Połtawy.

Przed wojną Dniepropietrowsk liczył ponad trzy miliony mieszkańców i był drugim co do wielkości ośrodkiem przemysłu ciężkiego na Ukrainie po Donbasie, który składa się z obwodów donieckiego i ługańskiego.

Chociaż siły rosyjskie poczyniły powolne postępy w zdobywaniu terytorium i poniosły bardzo wysokie straty, to ostatnio zdobyły Donieck.

Niewielka grupa piechoty dokonała nagłego 10-kilometrowego ataku poza ukraińskie linie obronne w pobliżu Dobropolu na początku tego miesiąca, ale najnowsze informacje sugerują, że ich natarcie zostało zatrzymane.

Rozmyty obraz dwóch mężczyzn trzymających rosyjskie flagi na drodze – jedna z flag jest trójkolorowa, druga jest czerwoną flagą wojskową

Źródło zdjęcia, Russian Defence Ministry

Podpis zdjęcia, Ministerstwo obrony Rosji opublikowało zdjęcie, na którym rzekomo widać rosyjskie wojska w wiosce Zaporoże, ale Ukraina twierdzi, że nadal kontroluje to miejsce

Według doniesień, Putin powiedział Trumpowi, że byłby skłonny zakończyć wojnę, gdyby Ukraina przekazała obszary regionu donieckiego, które nadal kontroluje, ale wielu Ukraińców uważa, że przywódca Rosji ma inne plany.

Ppłk Pavlo Palisa, zastępca szefa kancelarii prezydenta w Kijowie, ostrzegł w czerwcu dziennikarzy w USA, że Kreml chce zająć całą Ukrainę na wschód od Dniepru, który przecina Ukrainę na pół.

Szefowa polityki zagranicznej UE, Kaja Kallas, również ostrzegła, że przekazanie terytorium Ukrainy Rosji w ramach porozumienia pokojowego jest "pułapką". "Zapominamy, że Rosja nie poczyniła ani jednego ustępstwa i to oni są tutaj agresorem," powiedziała BBC.

Po spotkaniu z Putinem na Alasce, a następnie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Waszyngtonie, Trump powiedział w zeszłym tygodniu, że rozpoczął przygotowania do szczytu między dwoma przywódcami.

Pod koniec ubiegłego tygodnia nadzieje na przełom przygasły.

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow podkreślił, że "agenda [szczytu] nie jest gotowa" i żadne spotkanie nie jest planowane.

Stwierdził również, że wszelkie dyskusje na temat przyszłych gwarancji bezpieczeństwa bez zaangażowania Rosji są "bezcelowe", mimo że dla Zachodu byłoby to nie do przyjęcia.

We wtorek wieczorem wysłannik USA Steve Witkoff powiedział Fox News, że spotka się z ukraińskimi urzędnikami w Nowym Jorku jeszcze w tym tygodniu i że "codziennie rozmawiamy z Rosjanami".

W międzyczasie prezydent Zełenski wezwał swoich zachodnich sojuszników do zintensyfikowania wysiłków mających na celu uzgodnienie przyszłych gwarancji bezpieczeństwa w przypadku zawarcia porozumienia.

We wtorek spotkał się w Kijowie z szefem brytyjskich sił zbrojnych, adm. Tonym Radakinem, a rzecznik brytyjskiego premiera powiedział, że Wielka Brytania będzie gotowa do rozmieszczenia wojsk na miejscu po zakończeniu działań wojennych.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział we wtorek, że gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy powinny przede wszystkim umożliwić ukraińskiej armii obronę kraju w perspektywie długoterminowej.

Merz powiedział, że Zełenski dał jasno do zrozumienia, że jest gotowy usiąść do rozmów z Putinem i teraz przyszła kolej na Moskwę: "Jeśli rosyjski prezydent poważnie myśli o zakończeniu zabijania, to przyjmie ofertę".

W międzyczasie Ukraina ogłosiła, że mężczyźni w wieku od 18 do 22 lat mogą podróżować za granicę, w ramach złagodzenia prawa, które wymagało od wszystkich do 60. roku życia uzyskania zezwolenia.

Premier Julia Svyrydenko powiedziała, że zmiana obejmuje również tych, którzy obecnie przebywają w innych krajach - co oznacza, że mogą teraz wrócić do Ukrainy i wyjechać ponownie, jeśli zechcą.

Coraz więcej ukraińskich rodziców wysyła nastoletnich chłopców za granicę przed ukończeniem przez nich 18 roku życia. "Chcemy, aby Ukraińcy utrzymywali jak najwięcej więzi z Ukrainą," powiedział Svyrydenko.

Mężczyźni w wieku od 18 do 22 lat nie podlegają poborowi wojskowemu, którego minimalny wiek wynosi 25 lat, po tym jak został obniżony w zeszłym roku.

Szacuje się, że 5,6 miliona ukraińskich mężczyzn mieszka obecnie za granicą.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis