Czy te materiały mogą być przyszłością mody?

Biały manekin ubrany jest w przezroczysty, żółtawy płaszcz przeciwdeszczowy.

Źródło zdjęcia, Charlotte McCurdy Research

Podpis zdjęcia, Badaczka i projektantka Charlotte McCurdy stworzyła ten płaszcz przeciwdeszczowy z wodorostów
Czas czytania: 5 min

Branża odzieżowa to ogromny biznes — generujący globalnie szacunkowo 1,7 biliona dolarów rocznie.

Jest ona jednak również źródłem wielu zanieczyszczeń.

Według ONZ moda odpowiada nawet za 8% światowych emisji gazów cieplarnianych, a odsetek ten wzrósł wraz z rozwojem taniej, jednorazowej mody typu fast fashion.

Każdy etap cyklu życia ubrania wpływa na środowisko — od pestycydów stosowanych na plantacjach bawełny, przez ropę wykorzystywaną do produkcji poliestru, barwienie tkanin, zasilanie fabryk, aż po emisje związane z tonami odpadów odzieżowych trafiających na wysypiska.

Eksperci ostrzegają, że obecne wzorce produkcji i konsumpcji mody są nie do utrzymania.

„Kupujesz koszulkę za 5 funtów (ok. 24 złote) — ale to nie jest cena, jaką naprawdę płaci za nią planeta," powiedział profesor Mark Miodownik, specjalista w dziedzinie nauki o materiałach z University College London, w audycji BBC Radio 4 Inside Science.

„W pewnym sensie zaprzeczamy temu, że w atmosferze i oceanach dzieją się złe rzeczy z powodu naszej konsumpcji," dodaje.

„A gdyby ubrania kosztowały tyle, ile naprawdę powinny — w przypadku koszulki byłoby to około 40 funtów (ok. 193 złote), bo nie szkodziłaby już planecie — prawdopodobnie kupowalibyśmy ich mniej".

Widok na część ogromnej góry porzuconych ubrań pod niebieskoszarym niebem.

Źródło zdjęcia, Martin Bernetti/AFP via Getty Images

Podpis zdjęcia, Według Programu Środowiskowego ONZ co sekundę na świecie spalana lub trafia na wysypisko śmieci jest masa odpowiadająca jednej ciężarówce ubrań

Oprócz rosnącej popularności sprzedaży odzieży z drugiej ręki, projektanci badają innowacyjne materiały i procesy produkcyjne, aby ograniczyć wpływ mody na środowisko.

Choć obecnie są one wytwarzane na niewielką skalę, eksperci wierzą, że pewnego dnia mogą zmienić przyszłość mody.

Oto trzy z takich materiałów.

1. Materiały drukowane w technologii 3D

A co, jeśli moglibyśmy drukować w 3D ubrania szyte na miarę, we własnym domu?

Brzmi to jak science fiction, ale może stać się rzeczywistością.

Prof. Miodownik pracuje nad technologią, która skanuje sylwetkę człowieka, tworzy cyfrowy projekt, a następnie drukuje syntetyczny materiał lub bioplastik złożony z drobnych ogniw przypominających kolczugę — warstwa po warstwie.

„To naprawdę przesuwa granice tego, co uważamy za tkaninę i za modę" — mówi.

Marki takie jak Nike, New Balance, Adidas i Balenciaga już eksperymentowały z drukiem 3D.

Zbliżenie dłoni trzymającej kwadratową próbkę materiału wykonanego z małych kwadratów, połączonych ze sobą jak kolczuga.

Źródło zdjęcia, Christian Partik

Podpis zdjęcia, Profesor Miodownik opracowuje technologię druku 3D materiału wykonanego z nylonu lub bioplastiku, składającego się z małych ogniw kolczugi.

Zaletą druku 3D w modzie jest możliwość tworzenia ubrań na zamówienie, bez odpadów i nadprodukcji.

Bioplastiki powstają z roślin, takich jak skrobia kukurydziana czy trzcina cukrowa, i po zakończeniu użytkowania mogą być kompostowane przemysłowo.

Istnieją jednak także inne potencjalne korzyści.

Prof. Miodownik pracuje nad umieszczaniem czujników i elementów ruchowych w drukowanym materiale 3D, aby pomóc osobom z ograniczeniami ruchowymi łatwiej poruszać kończynami.

„Jeśli masz trudność ze wstaniem z krzesła, możemy zaprojektować tkaninę, która napnie się wokół mięśni i zapewni wsparcie w tym momencie, a następnie się rozluźni i pozwoli chodzić normalnie," wyjaśnia.

„Aktywnie rozmawiamy z osobami z różnymi urazami kręgosłupa i problemami z plecami, w których to rozwiązanie naprawdę może znaleźć zastosowanie".

2. Skóra wytwarzana z kombuchy

Kombucha — napój powstający w wyniku fermentacji herbaty i cukru, znany z dobroczynnych bakterii dla jelit — ma produkt uboczny, z którym eksperymentują projektanci.

Jeśli parzy się ją przez około trzy tygodnie, bakterie tworzą na powierzchni cieczy warstwę.

„Można ją zebrać, przepłukać samą wodą, a następnie wysuszyć — i otrzymuje się coś bardzo podobnego do skóry," mówi dr Jane Wood, ekspertka w dziedzinie technologii włókienniczych z Uniwersytetu w Manchesterze.

Oprócz tego, że jest znacznie bardziej przyjazna dla klimatu niż hodowla bydła, skóra z kombuchy jest „niezwykle odporna na ścieranie," nawet bardziej niż skóry motocyklowe, według dr Wood.

„Jest też całkowicie biodegradowalna," dodaje.

„Gdy wrzucisz ją do kompostownika, po dwóch tygodniach nie zostaje nic".

Próbki materiałów skóropodobnych w różnych jaskrawych kolorach i wzorzystych fakturach rozłożone do ekspozycji.

Źródło zdjęcia, Bernhard Schipper/SCTM UG

Podpis zdjęcia, Niemiecka firma ScobyTec produkuje materiał przypominający skórę, wytwarzany z bakterii kombucha

Skóra z kombuchy nie jest naturalnie wodoodporna — dlatego nie najlepiej sprawdza się w deszczu, ale można ją zabezpieczyć naturalnymi olejami lub woskiem pszczelim.

Naukowcy badają również, w jaki sposób mikroorganizmy, takie jak grzyby czy bakterie, mogą nadawać tkaninom kolor, co mogłoby stanowić bardziej ekologiczny proces barwienia.

3. Tkanina z wodorostów

Kilka marek zaczęło też eksperymentować z kolejnym nowym materiałem tekstylnym pochodzącym z materii organicznej — wodorostów.

Wodorosty można wysuszyć, zmielić i przetworzyć w celu wydobycia włókien roślinnych, które następnie są przędzone lub tkane w tkaninę.

Stella McCartney oraz H&M niedawno wprowadziły ubrania wykonane z Kelsun — włókna powstałego z biopolimeru występującego w kelpie.

Tymczasem Charlotte McCurdy, badaczka i projektantka ze Stanford University w USA, stworzyła przezroczysty płaszcz przeciwdeszczowy z biopolimeru pozyskiwanego z alg.

Ten sam materiał wykorzystano do stworzenia cekinów do połyskującej sukni powstałej we współpracy z projektantem Phillipem Limem.

Modelka pozuje w połyskującej zielonej sukience średniej długości, wykonanej z cekinów.

Źródło zdjęcia, Charlotte McCurdy/Phillip Lim

Podpis zdjęcia, Charlotte McCurdy współpracowała z projektantem Phillipem Limem przy tworzeniu tej sukienki wykonanej z cekinów wykonanych z polimeru na bazie alg

Największą zaletą wodorostów jest ich biodegradowalność — w przeciwieństwie do tkanin na bazie plastiku, takich jak poliester, który uwalnia mikroplastiki szkodliwe dla oceanów i zdrowia ludzi.

Wodorosty pochłaniają również dwutlenek węgla podczas wzrostu pod wodą, nie wymagają stosowania pestycydów, a proces ich przetwarzania na tekstylia jest znacznie mniej zanieczyszczający niż produkcja tradycyjnych włókien syntetycznych.

„Wiele technologii skupia się dziś na tym, jak być bardziej odpowiedzialnym środowiskowo — nie produkować odpadów i tworzyć rzeczy, które można łatwo zutylizować," mówi dr Wood.

„Jeśli pomyślisz o tym, z czego wykonana jest moda fast fashion, to w większości poliester. Dlaczego tworzyć coś, co chcesz założyć tylko kilka razy, z materiału, który trwa wiecznie?"

Artykuł powstał na podstawie odcinka audycji BBC Radio 4 Inside Science.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska