Ambasador USA w Polsce: 'żadnych dalszych relacji' z marszałkiem Czarzastym

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odpowiada na pytania niemieckich parlamentarzystów w Bundestagu. 14 stycznia 2026 roku.

Źródło zdjęcia, EPA/Shutterstock via BBC

    • Autor,
    • Stanowisko, Korespondent BBC News w Warszawie
  • Czas czytania: 4 min

Ambasador USA w Polsce, Tom Rose, oświadczył, że zrywa kontakt z marszałkiem polskiego Sejmu. Jako powód podał odmowę poparcia przez Włodzimierza Czarzastego inicjatywy na rzecz przyznania prezydentowi USA, Donaldowi Trumpowi, Pokojowej Nagrody Nobla.

Marszałek Czarzasty stwierdził w poniedziałkowych komentarzach, że amerykański przywódca „destabilizuje" międzynarodowe instytucje, w tym NATO i ONZ.

Ambasador Rose powiedział, że komentarze Czarzastego - lidera Lewicy, młodszego koalicjanta w rządzie Donalda Tuska - były „nieprowokowaną zniewagą," która negatywnie wpłynęła na „doskonałe" relacje Waszyngtonu z proeuropejskim rządem Tuska.

Polska jest uważana za jednego z najwierniejszych sojuszników USA w Europie. Od upadku komunizmu w 1989 roku, kolejne polskie rządy postrzegały Waszyngton jako gwaranta bezpieczeństwa.

W poście na platformie X ambasador Rose stwierdził: „Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy utrzymywać żadnych dalszych relacji, kontaktów ani komunikacji z Marszałkiem Sejmu Czarzastym, którego oburzające i nieprowokowane zniewagi skierowane przeciwko prezydentowi Trumpowi uczyniły z niego poważną przeszkodę w naszych doskonałych relacjach z premierem Tuskiem i jego rządem."

,,Nie pozwolimy nikomu szkodzić relacjom amerykańsko‑polskim ani okazywać braku szacunku [Donaldowi Trumpowi], który tak wiele zrobił dla Polski i Polaków".

W odpowiedzi na wpis ambasadora, użytkownik Jack #CSB napisał: „Fantastycznie! Byłoby jeszcze lepiej, gdybyście przestali mieszać się w polską politykę i sprawy wewnętrzne".

Ambasador Rose odparł: „Każdy, kto obraża i oczernia mojego prezydenta, ingeruje w moją politykę!! Wy nie tolerujecie bycia obrażanymi, my również nie będziemy".

Premier Donald Tusk skrytykował ambasadora za ,,pouczanie" jego rządu.

Pisząc na X, Tusk stwierdził: „Panie Ambasadorze Rose, sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać. Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo".

Donald Trump trzyma oprawiony list od prezydenta Argentyny, Javiera Milei, w którym Milei wyraża poparcie dla jego kandydatury do Pokojowej Nagrody Nobla. 14 października 2025 r.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Donald Trump otwarcie ubiega się o Pokojową Nagrodę Nobla. Jego dążenia wsparli niektórzy z sojuszników, w tym lider Argentyny Javier Milei

Ambasador Rose odpowiedział na X.

„Szanowny Panie Premierze — zakładam, że Pańska przemyślana i dobrze sformułowana wiadomość została wysłana do mnie przez pomyłkę, gdyż z pewnością miał Pan zamiar skierować ją do Marszałka Sejmu, Włodzimierza Czarzastego, którego podłe, lekceważące i obraźliwe komentarze na temat prezydenta Trumpa były potencjalnie tak szkodliwe dla Pańskiego rządu".

„Panie Premierze, darzę Pana najwyższym szacunkiem i podziwem - za całe życie odważnego przywództwa oraz za dekady wkładu, które wzmocniły relacje USA z Polską. Był Pan prawdziwym wzorem sojusznika i wielkim przyjacielem Stanów Zjednoczonych".

„I wiem, że zgodzi się Pan, iż obrażanie i poniżanie [Donalda Trumpa], prezydenta Stanów Zjednoczonych — największego przyjaciela, jakiego Polska kiedykolwiek miała w Białym Domu — jest ostatnią rzeczą, jaką powinien robić jakikolwiek polski przywódca".

„Jak z pewnością Pan wie, zawsze będę bronił mojego Prezydenta - bez wahania, wyjątków ani przeprosin".

Marcin Przydacz, doradca ds. zagranicznych polskiego prezydenta Karola Nawrockiego - który silnie popiera Trumpa - skrytykował marszałka Czarzastego, pisząc na X, że „niepotrzebnie powoduje napięcia w relacjach polsko‑amerykańskich".

Amerykańscy żołnierze stoją podczas XXX Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. W pobliżu czołg Abrams M1/A2, a także flaga polska i amerykańska. 5 września 2022 r.

Źródło zdjęcia, Reuters

Podpis zdjęcia, Polska od dawna jest uważana za wiernego sojusznika USA

W poniedziałek Czarzasty - który przewodzi niższej, posiadającej większe kompetencje izbie polskiego parlamentu - przedstawił powody, dla których nie poprze inicjatywy amerykańskich ustawodawców, by nominować prezydenta Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla.

„Świat stanął na progu epokowej zmiany. Ład oparty na prawie międzynarodowym odchodzi niestety powoli w przeszłość. Zaczyna w polityce międzynarodowej dominować siła," powiedział na konferencji prasowej w Sejmie.

Nazwał powołaną przez Trumpa Radę Pokoju ,,ułudną" inicjatywą.

,,Wzmacniać trzeba Unię Europejską, NATO, ONZ, WHO i siebie. W tym tkwi nasze bezpieczeństwo. Prezydent Trump moim zdaniem destabilizuje sytuację w tych organizacjnach, reprezentując politykę siły, i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną," powiedział.

,,Siła to element systemu, którego Polska była wielokrotnie ofiarą - podczas rozbiorów czy w roku 1939. To zła dla Polski polityka. Gdy mocarstwa, supermocarstwa próbują dzielić świat na podległe sobie strefy wpływów, pozostałe państwa muszą zewrzeć szeregi," dodał.

,,Wobec Chin czy Stanów Zjednoczonych żadne państwo europejskie nie jest wielkim mocarstwem. Takim mocarstwem jest, może być i powinna być Unia Europejska. Silna Unia Europejska - i mówiąca jednym głosem, a nie podzielona na państwa, które zabiegają oddzielnie o względy Pana, bogatego prezydenta Stanów Zjednoczonych," powiedział.

Czarzasty dodał, że Polska nie musi wybierać między USA a Europą, i że „Amerykanie są naszym sojusznikiem".

Oskarżył też Trumpa o przepisywanie na nowo historii, wskazując na jego słowa o wkładzie sojuszników USA w misję NATO w Afganistanie. Podczas misji zginęło 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny.

Czarzasty odmówił wycofania komentarzy po deklaracji ambasadora Rose'a.

W czwartkowym poście na X napisał: ,,Zgodnie ze swoimi wartościami stanąłem w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparłem kandydatury prezydenta [Donalda Trumpa] do pokojowej nagrody Nobla."

,,Niezmiennie szanuję USA jako kluczowego partnera Polski. Dlatego z ubolewaniem przyjmuję deklarację ambasadora Toma Rose'a, ale nie zmienię stanowiska w tych fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach."

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Joanna Kozłowska