Czy Polska odkryła swoje największe złoże ropy i gazu?

Widok ogólny tłoczni gazu Goleniów podczas otwarcia gazociągu Baltic Pipe łączącego Norwegię, Danię i Polskę

Źródło zdjęcia, Reuters

    • Autor,
    • Stanowisko, Korespondent BBC News w Warszawie
  • Czas czytania: 3 min

Kanadyjska firma zajmująca się poszukiwaniem ropy i gazu ogłosiła, że dokonała największego konwencjonalnego odkrycia ropy i gazu w historii Polski.

Central European Petroleum (CEP) z siedzibą w Calgary poinformowała, że odwiert testowy Wolin East 1 (WE1), wykonany na Morzu Bałtyckim około sześciu kilometrów na północ od Świnoujścia, wykazał szacowane zasoby na poziomie 200 mln baryłek przeliczeniowych ropy naftowej.

Całe złoże ropy i gazu Wolin może zawierać ponad 400 mln – podała firma CEP.

Główny geolog kraju i wiceminister klimatu i środowiska, prof. Krzysztof Galos, powiedział, że odkrycie to może być przełomowym momentem w historii poszukiwań ropy i gazu w Polsce.

„Odkrycie złoża [ropy i gazu] Wolin East – choć nadal wymaga przygotowania, złożenia i zatwierdzenia dokumentacji geologicznej – może okazać się jednym z przełomowych momentów w historii poszukiwań [ropy i gazu] w Polsce” – powiedział prof. Galos w oświadczeniu firmy.

„Przyszły rozwój tego złoża może znacząco przyczynić się do wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski i zmniejszenia jej zależności od zewnętrznych dostawców węglowodorów” – dodał.

Ekspert ds. energii Wojciech Jakóbik z Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego zgadza się, że to potencjalnie znaczące odkrycie, ale wymaga współpracy firm:

„Samo odkrycie koło Wolina jako odosobniony przypadek wzmocni bezpieczeństwo energetyczne Polski nową podażą węglowodorów pod warunkiem potwierdzenia szacunków CEP w praktyce oraz rozwoju projektu pozwalającego sięgnąć po te zasoby. Nie jest jasne jakiej infrastruktury by wymagał: ropociąg, gazociąg, itp. Dlatego kluczowy jest apel CEP o współpracę z większymi podmiotami, które mają więcej pieniędzy i odporności na ryzyko.”

Długa historia poszukiwań ropy i gazu

Polska poszukuje ropy od ponad 150 lat – od odkrycia złoża Bóbrka w województwie podkarpackim w 1854 r. Jednak dotychczasowe krajowe odkrycia ropy i gazu miały niewielką skalę w kontekście globalnym.

Zamiast tego węgiel stał się „czarnym złotem” napędzającym polską gospodarkę w XX wieku, zanim wyczerpywanie się zasobów i unijne podatki od emisji uczyniły ten sektor coraz mniej opłacalnym w XXI wieku.

Złoża gazu w zachodniej i południowo-wschodniej Polsce produkują wystarczająco dużo paliwa, by zaspokoić potrzeby gospodarstw domowych, ale ich zasoby nie dorównują największym złożom w Europie.

Dla porównania, nowe polskie odkrycie z szacowanymi 200 milionami baryłek po pierwszym odwiercie testowym jest ponad trzynaście razy mniejsze niż trzecie co do wielkości pole naftowe Norwegii – Johan Sverdrup – z zasobami szacowanymi na 2,7 miliarda baryłek.

Z powodu braku znaczących krajowych zasobów ropy i gazu, Polska – jako część dawnego bloku sowieckiego – stała się zależna od dostaw z Rosji.

Ograniczanie zależności energetycznej od Rosji

Protestujący w Warszawie w październiku 2022 r. skrytykowali rząd za zbyt wolne działanie.

Źródło zdjęcia, Getty Images

Podpis zdjęcia, Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę Polska, podobnie jak wiele innych krajów europejskich, próbowała uniezależnić się od rosyjskiej ropy naftowej i gazu. Jednak protestujący w Warszawie w październiku 2022 r. skrytykowali rząd za zbyt wolne działanie.

Polska była najstarszym odbiorcą rosyjskiego gazu – pierwsze dostawy z Gazpromu rozpoczęły się w latach 40. XX wieku.

Podobnie jak wiele krajów Europy Środkowo-Wschodniej, Polska była związana długoterminowymi kontraktami z Rosnieftem i Gazpromem aż do momentu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.

W przeciwieństwie do Niemiec i innych krajów, Polska była lepiej przygotowana do rezygnacji z rosyjskiego gazu dzięki projektowi Baltic Pipe, który połączył polską i norweską sieć gazową, umożliwiając zakup gazu z Norwegii od września 2022 r.

Wcześniej, w 2016 r., Polska zbudowała terminal skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Świnoujściu, umożliwiający import skroplonego gazu ziemnego z Kataru i USA.

Dzięki terminalowi Naftoport w pobliżu Gdańska, Polska przestała również kupować rosyjską ropę i obecnie importuje surowiec z Arabii Saudyjskiej, Morza Północnego, Afryki i Ameryki Południowej.

Stracona szansa?

Polską część Morza Bałtyckiego badały państwowe firmy energetyczne Lotos i PGNiG, które zostały połączone z Orlenem – największą państwową firmą energetyczną – w latach 2021 i 2022. Orlen wydobywa ropę z pól B3 i B8 na Bałtyku.

Prywatna firma CEP dostrzegła szansę na eksploatację niewykorzystanych możliwości eksploracyjnych Bałtyku i w 2017 r. otrzymała koncesję Wolin od Ministerstwa Środowiska.

Odkrycie CEP może okazać się straconą szansą dla Orlenu, ale kanadyjska firma będzie musiała płacić Polsce podatek od wydobytych węglowodorów.

Wojciech Jakóbik z Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego mówi, że choć nowe złoże nie uczyni Polski całkowicie niezależną, to będzie ważne dla wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju:

„To odkrycie znaczące, ale nie zmieniające jeszcze status quo, ponieważ może potencjalnie zapewnić 33 mln ton ropy rocznie, a obecne wydobycie polskie na Bałtyku to około 5 mln. Jednak w porównaniu ze zużyciem w polskich rafineriach to już nie tak dużo, bo zużywają one 28 mln ton ropy na rok.

"Gaz w ilości szacowanej na 27 mld metrów sześciennych. to prawie dwa razy tyle co roczne zużycie w Polsce sięgające 17 mld metrów sześciennych. Podsumowując, to potencjalne źródło nowej podaży węglowodorów, a bezpieczeństwo ich dostaw to priorytet o którym przypomina inwazja Rosji w Ukrainie.”

Tekst artykułu został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis