Czy Polska odkryła swoje największe złoże ropy i gazu?

Źródło zdjęcia, Reuters
Kanadyjska firma zajmująca się poszukiwaniem ropy i gazu ogłosiła, że dokonała największego konwencjonalnego odkrycia ropy i gazu w historii Polski.
Central European Petroleum (CEP) z siedzibą w Calgary poinformowała, że odwiert testowy Wolin East 1 (WE1), wykonany na Morzu Bałtyckim około sześciu kilometrów na północ od Świnoujścia, wykazał szacowane zasoby na poziomie 200 mln baryłek przeliczeniowych ropy naftowej.
Całe złoże ropy i gazu Wolin może zawierać ponad 400 mln – podała firma CEP.
Główny geolog kraju i wiceminister klimatu i środowiska, prof. Krzysztof Galos, powiedział, że odkrycie to może być przełomowym momentem w historii poszukiwań ropy i gazu w Polsce.
„Odkrycie złoża [ropy i gazu] Wolin East – choć nadal wymaga przygotowania, złożenia i zatwierdzenia dokumentacji geologicznej – może okazać się jednym z przełomowych momentów w historii poszukiwań [ropy i gazu] w Polsce” – powiedział prof. Galos w oświadczeniu firmy.
„Przyszły rozwój tego złoża może znacząco przyczynić się do wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski i zmniejszenia jej zależności od zewnętrznych dostawców węglowodorów” – dodał.
Ekspert ds. energii Wojciech Jakóbik z Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego zgadza się, że to potencjalnie znaczące odkrycie, ale wymaga współpracy firm:
„Samo odkrycie koło Wolina jako odosobniony przypadek wzmocni bezpieczeństwo energetyczne Polski nową podażą węglowodorów pod warunkiem potwierdzenia szacunków CEP w praktyce oraz rozwoju projektu pozwalającego sięgnąć po te zasoby. Nie jest jasne jakiej infrastruktury by wymagał: ropociąg, gazociąg, itp. Dlatego kluczowy jest apel CEP o współpracę z większymi podmiotami, które mają więcej pieniędzy i odporności na ryzyko.”
Długa historia poszukiwań ropy i gazu
Polska poszukuje ropy od ponad 150 lat – od odkrycia złoża Bóbrka w województwie podkarpackim w 1854 r. Jednak dotychczasowe krajowe odkrycia ropy i gazu miały niewielką skalę w kontekście globalnym.
Zamiast tego węgiel stał się „czarnym złotem” napędzającym polską gospodarkę w XX wieku, zanim wyczerpywanie się zasobów i unijne podatki od emisji uczyniły ten sektor coraz mniej opłacalnym w XXI wieku.
Złoża gazu w zachodniej i południowo-wschodniej Polsce produkują wystarczająco dużo paliwa, by zaspokoić potrzeby gospodarstw domowych, ale ich zasoby nie dorównują największym złożom w Europie.
Dla porównania, nowe polskie odkrycie z szacowanymi 200 milionami baryłek po pierwszym odwiercie testowym jest ponad trzynaście razy mniejsze niż trzecie co do wielkości pole naftowe Norwegii – Johan Sverdrup – z zasobami szacowanymi na 2,7 miliarda baryłek.
Z powodu braku znaczących krajowych zasobów ropy i gazu, Polska – jako część dawnego bloku sowieckiego – stała się zależna od dostaw z Rosji.
Ograniczanie zależności energetycznej od Rosji

Źródło zdjęcia, Getty Images
Polska była najstarszym odbiorcą rosyjskiego gazu – pierwsze dostawy z Gazpromu rozpoczęły się w latach 40. XX wieku.
Podobnie jak wiele krajów Europy Środkowo-Wschodniej, Polska była związana długoterminowymi kontraktami z Rosnieftem i Gazpromem aż do momentu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.
W przeciwieństwie do Niemiec i innych krajów, Polska była lepiej przygotowana do rezygnacji z rosyjskiego gazu dzięki projektowi Baltic Pipe, który połączył polską i norweską sieć gazową, umożliwiając zakup gazu z Norwegii od września 2022 r.
Wcześniej, w 2016 r., Polska zbudowała terminal skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Świnoujściu, umożliwiający import skroplonego gazu ziemnego z Kataru i USA.
Dzięki terminalowi Naftoport w pobliżu Gdańska, Polska przestała również kupować rosyjską ropę i obecnie importuje surowiec z Arabii Saudyjskiej, Morza Północnego, Afryki i Ameryki Południowej.
Stracona szansa?
Polską część Morza Bałtyckiego badały państwowe firmy energetyczne Lotos i PGNiG, które zostały połączone z Orlenem – największą państwową firmą energetyczną – w latach 2021 i 2022. Orlen wydobywa ropę z pól B3 i B8 na Bałtyku.
Prywatna firma CEP dostrzegła szansę na eksploatację niewykorzystanych możliwości eksploracyjnych Bałtyku i w 2017 r. otrzymała koncesję Wolin od Ministerstwa Środowiska.
Odkrycie CEP może okazać się straconą szansą dla Orlenu, ale kanadyjska firma będzie musiała płacić Polsce podatek od wydobytych węglowodorów.
Wojciech Jakóbik z Ośrodka Bezpieczeństwa Energetycznego mówi, że choć nowe złoże nie uczyni Polski całkowicie niezależną, to będzie ważne dla wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju:
„To odkrycie znaczące, ale nie zmieniające jeszcze status quo, ponieważ może potencjalnie zapewnić 33 mln ton ropy rocznie, a obecne wydobycie polskie na Bałtyku to około 5 mln. Jednak w porównaniu ze zużyciem w polskich rafineriach to już nie tak dużo, bo zużywają one 28 mln ton ropy na rok.
"Gaz w ilości szacowanej na 27 mld metrów sześciennych. to prawie dwa razy tyle co roczne zużycie w Polsce sięgające 17 mld metrów sześciennych. Podsumowując, to potencjalne źródło nowej podaży węglowodorów, a bezpieczeństwo ich dostaw to priorytet o którym przypomina inwazja Rosji w Ukrainie.”
Tekst artykułu został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis








