Trwa śledztwo w sprawie katastrofy helikoptera, w której zginęła para Polaków

Kompozycja dwóch zdjęć ofiar wypadku

Źródło zdjęcia, Hampshire and Isle of Wight Constabulary

Podpis zdjęcia, Justyna Czoska, Wojtek Kowalkowski i pilot Simon Hewitt (po prawej) zginęli w katastrofie na wyspie Wight
    • Autor, Ros Tappenden & Daisy Stephens
    • Stanowisko, BBC News, South of England
  • Czas czytania: 3 min

52-letnia Justyna Czoska, 49-letni Wojciech Kowalkowski i 54-letni pilot Simon Hewitt zginęli w katastrofie helikoptera, który spadł w pobliżu Shanklin (na południowo-wschodnim wybrzeżu wyspy Wight) w poniedziałek rano.

Córki i rodzina Justyny Czoski powiedziały, że była ona "naszą najlepszą przyjaciółką", a rodzina Kowalkowskiego powiedziała, że ojca dwójki dzieci będzie "bardzo brakować".

Partnerka i rodzina pilota śmigłowca powiedzieli, że są "absolutnie załamani", opisując go jako "najwspanialszego, inteligentnego, życzliwego człowieka i ojca".

Podpis wideo, Nagranie z drona przedstawia widok z góry na miejsce katastrofy

Czwarty pasażer helikoptera, mężczyzna w wieku 30 lat, został przetransportowany do szpitala po katastrofie. Według Hampshire and Isle of Wight Constabulary jego stan jest stabilny.

Oddział Badania Wypadków Lotniczych (AAIB) rozpoczął dochodzenie w celu ustalenia przyczyny katastrofy. Zaznaczono, że śledztwo może potrwać 12 miesięcy.

Rzecznik AAIB powiedział wcześniej, że zbierają dowody rzeczowe z miejsca wypadku i przesłuchują świadków.

Wrak został usunięty z miejsca katastrofy we wtorek.

Rodzina Czoski opisała ją jako "piękną, zabawną, rozmowną, optymistyczną i życzliwą" osobę oraz, że "zawsze chciała uszczęśliwiać ludzi wokół siebie".

"Była naszą najlepszą przyjaciółką, tęsknimy za dźwiękiem jej głosu, będziemy zawsze za nią tęsknić," powiedzieli.

Rodzina Kowalkowskiego powiedziała natomiast, że był on "ojcem dwójki kochających dzieci", a córka Czoski dodała, że: "Zawsze sprawiał, że byłam szczęśliwa i zawsze uszczęśliwiał moją mamę".

Czoska i Kowalkowski mieszkali w Banbury w hrabstwie Oxfordshire.

Pani Czoska i pan Kowalkowski stoją razem przytuleni

Źródło zdjęcia, Hampshire and Isle of Wight Constabulary

Podpis zdjęcia, Czoska i Kowalkowski mieszkali w Banbury w hrabstwie Oxfordshire.
Mapa wyspy Wight
Podpis zdjęcia, Helikopter spadł w pobliżu Shanklin (na południowo-wschodnim wybrzeżu wyspy Wight) w poniedziałek rano.

We wcześniejszym poście na Facebooku córka zmarłej Justyny napisała: "Nie mam słów, świat za szybko zabrał mi mamę".

Zbiórka pieniędzy dla rodziny została założona przez Jacoba Butlera, który powiedział, że jego partnerka, Julia Buzar, straciła w tragedii "ukochaną mamę i jej partnera".

W poście napisanym po polsku i angielsku napisał: "To nagłe i druzgocące wydarzenie pozostawiło nas wszystkich zmagających się ze stratą i ze złamanymi sercami."

"Staramy się teraz sprowadzić ich [ciała] do Polski, aby mogli spocząć z rodzinami w miejscu, które nazywali domem.

"Koszty repatriacji, organizacji pogrzebu i podróży przekraczają nasze możliwości, dlatego prosimy o wsparcie w tym niezwykle trudnym czasie".

Pani Buzar napisała na Facebooku: "Nie mam słów, świat zabrał moją mamę zbyt wcześnie, była najlepszą mamą, o jaką można było prosić, kochaną przez wszystkich.

"Nigdy nie myślałem, że będę pisała coś takiego".

"Proszę, jeśli ktokolwiek mógłby pomóc sprowadzić ich z powrotem do Polski, aby mogli być z rodzinami, znaczyłoby to dla mnie bardzo wiele.... Spoczywaj w pokoju mamo i Wojtku".

Znak informujący o lotnisku na wyspie Wight ostrzegający przed startami i lądowaniami samolotów.
Podpis zdjęcia, Według firmy Northumbria Helicopters śmigłowiec odleciał z lotniska Sandown około godziny 9:00.

Czoska pracowała w szkole jeździeckiej Turpins Lodge Riding School w Hook Norton, Oxfordshire, od marca 2024 r.

W oświadczeniu szkoła napisała: "Jest nam niezmiernie przykro poinformować wszystkich, że Justyna, nasza instruktorka, zginęła wczoraj tragicznie w katastrofie helikoptera na wyspie Wight.

"Justyna była bardzo lubiana w Turpins Lodge przez pracowników i klientów".

"Była pogodna, rzetelna i sumienna. Pozostanie po niej ogromna dziura do wypełnienia".

"Myślami jesteśmy z córkami, rodziną i przyjaciółmi Justyny".

Rodzina pilota określiłą go jako osobę, która wnosiła "radość i światło w nasze życie".

Rzecznik AAIB powiedział wcześniej: "Obecnie skupiamy się na zbieraniu fizycznych dowodów z miejsca wypadku i przesłuchiwaniu świadków.

Zrzut ekranu z nagrania z drona przedstawiający dużą ciężarówkę podnoszącą wrak helikoptera z żywopłotu przy wiejskiej drodze.
Podpis zdjęcia, Szczątki helikoptera zabrano we wtorek

"Szczątki śmigłowca zostaną następnie odzyskane i przetransportowane z powrotem do naszej siedziby w Farnborough, Hampshire, w celu dalszego szczegółowego zbadania".

Świadkowie zgłosili, że helikopter zaczął spadać, a następnie rozbił się na polu wzdłuż drogi A3020 o godzinie 09:20 czasu BST.

Rzecznik Northumbria Helicopters powiedział, że G-OCLV - Robinson R44 II - "odleciał z lotniska Sandown około godziny 09:00, miał na pokładzie czterech pasażerów, w tym pilota, i odbywał lekcję latania".

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez naszych dziennikarzy, używając przy tłumaczeniu narzędzi AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Kamila Koronska