Od paluszków do wodorostów: Jak przekąski zmieniły nasze menu

- Autor, The Food Chain
- Stanowisko, BBC World Service
- Czas czytania: 6 min
Prażone orzeszki ziemne, chipsy, słodycze, czekolada, krakersy ryżowe, wodorosty, mieszanka bombajska, ciastka, paluszki – na świecie jest ogromna różnorodność przekąsek, słodkich i słonych.
Zajadamy się przekąskami od tysięcy lat, ale współcześnie powstał wokół nich ogromny przemysł wart ponad 1 mld dolarów (3,6 mld zł) rocznie.
Wielu z nas spożywa dziś więcej kalorii przez podjadanie, niż jedząc typowe dwa lub trzy posiłki dziennie przy stole.
Ale to nie tylko nasze zachcianki i brak czasu doprowadziły do powstania tego olbrzymiego biznesu. Sprytne działania marketingowe firm produkujących żywność też odegrały znaczącą rolę w „uprzekąskowieniu" naszej diety.
Najstarsza znana przekąska
Według słownika Cambridge English przekąska [ang. snack] to "mała ilość jedzenia spożywana między posiłkami, lub bardzo mały posiłek".
Innymi słowy, przekąska to niekoniecznie ,,śmieciowe jedzenie", które jest gotowe do spożycia i ma niską wartość odżywczą.
Brytyjska historyczka jedzenia i autorka książek, dr Annie Gray, mówi, że współczesne rozumienie przekąsek jest często „dość pejoratywne".

Źródło zdjęcia, Choreograph via Getty Images
„Mamy tendencję do myślenia o przekąskach jako o czymś, po co łatwo sięgamy i jemy między posiłkami, i myślę, że często towarzyszy temu pewne poczucie winy," mówi dr Gray.
Podjadanie nie jest nowym zjawiskiem – istnieje od bardzo dawna, mówi.
„Najstarsze przekąski to orzechy, jagody i owoce. Jeśli chodzi o to, co współcześnie uznalibyśmy za przekąski, najstarszą z nich jest prawdopodobnie popcorn. Archeolodzy odkryli prawie 7 000-letnie ziarna prażonej kukurydzy w południowoamerykańskich jaskiniach," mówi dr Gray.
„Wielu ludzi - w różnych momentach historii, na całym świecie - po prostu nie miało czasu na formalne posiłki, co oznacza, że realistycznie rzecz biorąc, zawsze jedliśmy wtedy, gdy byliśmy głodni," dodaje.
Historia podjadania
Skoro podjadanie było normą przez wieki, kiedy zaczęliśmy rozumieć je jako coś, co robimy między posiłkami?
„Słowo 'snack' sięga wczesnego okresu nowożytnego, a gdy po raz pierwszy pojawiło się w języku angielskim, oznaczało 'porcję czegoś'," mówi dr Gray. „A więc jest w nie wbudowana idea dzielenia się. Nie chodzi tylko o porcję jedzenia - można też mieć porcję pieniędzy lub zysku."
Słowo bardzo szybko zaczęło być kojarzone z jedzeniem. „Pracownik w polu mógł powiedzieć: och, jestem głodny, zjem porcję ciasta," kontynuuje dr Gray.
„Widzimy, że słowo 'snack' ulega prawdziwemu przekształceniu mniej więcej w połowie XVIII wieku: odnosi się wtedy wyłącznie do jedzenia i czegoś znacznie wykraczającego poza sformalizowane zwyczaje związane z posiłkami," mówi.
To właśnie wtedy powstała jedna z powszechnie lubianych przekąsek – kanapka (sandwicz). Legenda głosi, że John Montagu, czwarty hrabia Sandwich, pewnego wieczoru w 1762 r. nie chciał przerwać gry w karty, mimo że był głodny. Polecił służącemu przynieść mięso umieszczone między dwiema kromkami chleba, które mógłby podjadać podczas gry - a to wręcz definicja przekąski.

Źródło zdjęcia, Universal History Archive/Getty Images
We wczesnym okresie industrializacji producenci przekąsek w USA zaczęli kierować swoją ofertę do robotników fabrycznych. Pierwsze bary z przekąskami pojawiały się przy bramach fabryk, sprzedając m.in. ostrygi, marynowane ślimaki i kanapki.
Popcorn stał się popularną przekąską w Ameryce w XIX w., a potem pojawiły się kolejne.
„Chipsy skomercjalizowano po raz pierwszy w 1910 r. W tym okresie pojawia się wiele przetwarzanych i wytwarzanych przemysłowo produktów spożywczych," mówi dr Gray.
Znaczny wzrost przetwórstwa żywności - a także ulepszone metody pakowania po II wojnie światowej - pomagał dostarczać przekąski konsumentom, których dochody również szybko rosły.
„Mamy więcej osób pracujących poza domem, osoby pracujące na zmiany, którym brakuje czasu na posiłek," dodaje dr Gray.
„Mamy też rozwój przemysłu, rozwój klasy średniej, rosnące dochody - dlatego ludzie zaczynają wydawać coraz więcej na przekąski."

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
Jak duży jest dziś rynek przekąsek?
Technologia pakowania również się rozwijała.
Małe innowacje, takie jak wypełnianie torebek z chipsami gazami obojętnymi, zapewniały im amortyzację i zapobiegały ich łamaniu podczas transportu.
Wskutek tego konsolidacja produkcji miała sens finansowy - fabryki stawały się coraz większe, było ich też coraz mniej.
Gdy Paul Polman dołączył do amerykańskiego giganta Procter & Gamble w 1979 r., skromny chips był już olbrzymem w świecie przekąsek.
Polman wkrótce rozpoczął pracę nad nowoczesnymi chipsami, przekąską w puszce wykonaną z odwodnionego ziemniaka.

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
Na tym etapie duże korporacje zaczęły przejmować mniejsze firmy, pompowały też fundusze w budowanie marki i reklamę.
Dziś Polman porównuje branżę do „operacji wojskowej."
„Sukces może przyjść szybko, ale potrafi też bardzo szybko zniknąć, i normą musi być perfekcyjne wykonanie," mówi. „Twój produkt musi mieć odpowiednią jakość, odpowiednią cenę, odpowiednie opakowanie, odpowiednie miejsce w sklepie, a w razie potrzeby odpowiednie promocje."
Ale potencjalne nagrody są ogromne, ponieważ spożycie przekąsek stale rośnie.
Ulubione przekąski w różnych częściach świata

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
BBC World Service zbadało naszą miłość do przekąsek, pytając słuchaczy, po co sięgają, gdy dopada ich głód.
„Moją ulubioną przekąską jest chipa. To mała okrągła bułeczka zrobiona z manioku, sera, masła, mleka i soli. Robi się z tego piękne kulki, jak piłki golfowe, i ciasta, a potem piecze," mówi pochodząca z Argentyny Barbara Oyevari.
Oyevari woli sama przygotowywać przekąski, ale jej syn woli gotowe.
„Jak na ironię będzie to to coś pieczonego z serem, czyli podobnego do tego, co lubię ja. To zabawne, że odziedziczył upodobanie do słonych, serowych przekąsek, które ja lubiłam jako dziecko - ale ja lubiłam ich prehistoryczną wersję."
Dr Swati Mishra mieszka w New Delhi i lubi podjadać samosy nadziewane gotowanymi ziemniakami oraz dużą ilością kolendry, cebuli i groszku.
„Żadna impreza ani wesele nie jest bez nich kompletne," mówi.
Dr Mishra także obserwuje stopniowe odejście od świeżo przygotowywanych przekąsek na rzecz produktów gotowych do spożycia. Mówi, że trudno jest trzymać dzieci z dala od żywności paczkowanej.
„Regularnie chodzę do lokalnego minimarketu i kupuję roladki rybne," mówi Stella Osiegbu. „Robi się je z mąki, ryby, soli i madiga - płaskiego chleba przygotowywanego z mąki z manioku, soli i cukru."

Źródło zdjęcia, Stella Osiegbu.
„Madiga to bardzo popularny na południowym zachodzie Nigerii rodzaj chleba. Jest znany z gęstej konsystencji i bogatego smaku," dodaje Osiegbu.
„Jem przekąski codziennie," mówi Papatchaya Nipanan z Bangkoku.
„Zwykle to coś chrupiącego, czasem czekolada, ale czasem przerzucam się na nachos."
W wolnych dniach robi zapasy przekąsek i zjada je w dni robocze, gdy tylko ma wolną chwilę.
Gwałtowny wzrost

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
Według danych firmy badawczej Circana prawie połowa dorosłych Amerykanów je trzy lub więcej przekąsek dziennie.
Podobny trend obserwujemy w wielu innych krajach - wydaje się, że nasz apetyt na przekąski nie ma końca.
„Kiedy zaczynałem na rynku przekąsek, był on stosunkowo mały – mniej niż 300 mld dolarów," mówi Polman, późniejszy CEO branżowego giganta, firmy Unilever. „Obecnie powiedziałbym, że w kategorii przekąsek sprzedaje się towary warte około 1,2 do 1,5 mln dolarów."
Oczekuje, że ten ogromny przemysł podwoi swoją wartość do 2035 r.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Joanna Kozłowska








