Iga Świątek dla BBC News Polska: 'Battle of the Sexes' to rozrywka, ale może wspierać sport kobiet

Źródło zdjęcia, Getty Images
- Autor, Roland Sebestyen
- Stanowisko, BBC News Polska
- Czas czytania: 4 min
Zaplanowany na 28 grudnia w Dubaju mecz tenisowy „Battle of the Sexes" między Aryną Sabalenką a Nickiem Kyrgiosem wywołał nową falę debaty na temat sportu kobiet. Gwiazda tenisa Iga Świątek podzieliła się swoją opinią z BBC News Polska.
Sześciokrotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych powiedziała BBC News Polska, że najnowsza edycja wydarzenia to „zupełnie inna koncepcja niż to, co kiedyś historycznie reprezentowało", odnosząc się do legendarnego starcia Billie Jean King i Bobby'ego Riggsa w 1973 r.
„Tenis potrzebuje przestrzeni na kreatywność, a takie mecze pokazowe mogą odsłonić inną stronę tego sportu," powiedziała Świątek, dodając, że tego typu mecze mogą wspierać sport kobiet.
Czym jest 'Battle of the Sexes'?

Źródło zdjęcia, Getty Images
Tenisistki i tenisiści rywalizują ze sobą od XIX w., choć nie zawsze pod szyldem "Battle of the Sexes" - "wojnie płci".
Pierwszy zarejestrowany mecz między zawodnikami różnych płci odbył się w 1888 r. Mistrz Wimbledonu Ernest Renshaw rozegrał „mecz handicapowy" – rodzaj pojedynku, w którym jeden z graczy ma określoną przewagę – przeciwko mistrzyni kobiet Lottie Dod, przy czym Dod rozpoczynała każdą grę z prowadzeniem 30-0.
Renshaw ostatecznie wygrał 2-6 7-5 7-5.
Do dziś miały miejsce trzy „oficjalne" mecze "Battle of the Sexes".
Pierwszy rozegrano w maju 1973 r. po tym jak były tenisista, 55-letni Bobby Riggs, stwierdził, że nadal mógłby pokonać każdą czołową tenisistkę, kontrowersyjnie opisując grę kobiet jako „gorszą".
Riggs, który zakończył karierę w 1951 r., pokonał byłą numer jeden kobiecego tenisa, Margaret Court, w dwóch setach.
Mecz ten nazwano później „masakrą Dniem Matki".
Cztery miesiące później Riggs został wyzwany przez Billie Jean King, czołową tenisistkę ze Stanów Zjednoczonych. King wygrała mecz, który odbył się na Houston Astrodome w Teksasie, w trzech setach: 6-4 6-3 6-3.
Szacuje się, że mecz oglądało 90 milionów osób na całym świecie, a frekwencja 30 472 widzów pozostaje największą w historii pojedynczego meczu tenisowego w USA.
Mecz i zwycięstwo King stały się punktem zwrotnym w postrzeganiu poziomu tenisa kobiet.
Mecz między Sabalenką a Kyrgiosem

Źródło zdjęcia, Getty Images
Przed meczem, okrzykniętym „The Dubai Showdown", pochodząca z Białorusi Sabalenka, która jest obecnie liderką światowego rankingu, powiedziała, że jest „dumna, mogąc reprezentować tenis kobiet".
Australijczyk Kyrgios, który nie grał od marca, powiedział: „Kiedy numer jeden na świecie cię wyzywa, odpowiadasz na to wezwanie".
Organizator meczu - agencja zarządzająca sportem Evolve - potwierdziła, że kort Sabalenki zostanie zmniejszony o 9%, aby odzwierciedlić średnie różnice w szybkości poruszania się między mężczyznami a kobietami, a obaj gracze będą ograniczeni do jednego serwu, aby złagodzić eksplozję siły Kyrgiosa.
Niektórzy komentatorzy twierdzą, że mecz może zaszkodzić tenisowi kobiet i sportowi kobiet ogólnie.
Inni mają odmienne zdanie i uważają, że mecz powinien być traktowany przede wszystkim jako rozrywka.
Zabawa czy rewolucja?

Źródło zdjęcia, Getty Images
Według Świątek "Battle of the Sexes" z lat 70. to inna kategoria niż dzisiejsze mecze rozgrywane między tenisistami a tenisistkami.
"Jak powiedziała sama Billie Jean King, jej mecz dotyczył zmiany społecznej, a to wydarzenie nią nie jest. W tym sensie ważne jest, aby było jasne: to jest rozrywka. To widowisko stworzone dla fanów, a nie deklaracja na temat równości czy bezpośrednie porównanie tenisa kobiet i mężczyzn," powiedziała Świątek.
„Tu nie chodzi o udowadnianie czegokolwiek ani o wracanie do tego, co w tamtym czasie oznaczał mecz Billie Jean King kontra Bobby Riggs. Dzisiejszy tenis kobiet broni się sam – dzięki niezwykłym sportsmenkom, silnym osobowościom i rosnącemu globalnemu zainteresowaniu."
Świątek, która w 2021 r. rozegrała pokazowy mecz Battle of the Sexes przeciwko swojemu rodakowi Hubertowi Hurkaczowi, wygrywając 7:4 w tie-breaku, powiedziała, że było to „zabawne i pozytywne doświadczenie", które „różniło się od tego, co robimy tydzień po tygodniu w tourze".
Czy zagrałaby ponownie?
„Nigdy nie mów nigdy. Jeśli termin by mi pasował, a wydarzenie miałoby pozytywny cel – na przykład wsparcie dla fundacji charytatywnej lub inspirowanie młodych zawodników – rozważyłabym to."
'Zabawne' wydarzenie i dobra reklama tenisa
BBC News Polska rozmawiało również z Tomaszem Iwańskim, byłym polskim tenisistą i byłym trenerem reprezentacji Polski, który powiedział, że to wydarzenie to „genialny pomysł".
Według Iwańskiego będzie to „zabawne" wydarzenie i dobra reklama tenisa.
A co z tymi, którzy uważają, że mecz zaszkodzi tenisowi i sportowi kobiet?
Iwański powiedział, że odradza traktowanie tego meczu zbyt poważnie, ponieważ tenis kobiet i mężczyzn to „dwa różne światy".
„To pytanie krąży gdzieś w powietrzu od wieków… jak poradziłyby sobie kobiety przeciwko mężczyznom?" powiedział.
„Myślę, że jest to po prostu przeceniane. Czy mogą odbijać razem piłki i stworzyć coś zabawnego? Tak, mogą, i uważam, że ktoś taki jak Kyrgios i Sabalenka to bardzo dobre postacie wybrane do tego celu".
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis








