Czy Stany Zjednoczone mogą przejąć Grenlandię?

Źródło zdjęcia, Getty Images Europe
- Autor, Margaryta Maliukova
- Stanowisko, BBC Monitoring
- Czas czytania: 4 min
Po operacji wojskowej Stanów Zjednoczonych w Wenezueli Donald Trump powtórzył, że jego kraj „potrzebuje" Grenlandii ze względów bezpieczeństwa. Czy Stany Zjednoczone mogłyby przejąć duńską wyspę siłą?
Brytyjskie gazety wątpią, czy Europa zdołałaby skutecznie bronić wyspy – lub czy w ogóle podjęłaby taką próbę.
Przejęcie Grenlandii przez USA mogłoby być poprzedzone tajną operacją wpływu wspierającą referendum niepodległościowe – czymś „żywcem wyjętym z podręcznika Putina", jak pisze jedna z gazet.
Omawiając powody, dla których Trump skupia się na tym terytorium, eksperci zwracają uwagę na zwiększoną aktywność Chin i Rosji w Arktyce oraz ogólne przesunięcie priorytetów bezpieczeństwa USA w stronę Azji.
'Europa nie będzie walczyć z Ameryką – bo nie może'

Źródło zdjęcia, Getty Images
Brytyjski dziennik The Guardian pisze, że żaden z członków NATO nie próbowałby bronić Grenlandii przed interwencją USA.
„Nie miałby też na to żadnych szans. Stany Zjednoczone mają 1,3 miliona aktywnych żołnierzy we wszystkich rodzajach sił zbrojnych, a Dania 13,100," dodano.
Według gazety Moskwa byłaby „oczywistym beneficjentem" przejęcia kontroli przez USA, ponieważ „osłabiłoby to NATO od wewnątrz". Podobnie inny brytyjski dziennik, The Telegraph, pisze, że „Europa nie będzie walczyć z Ameryką, ponieważ nie jest w stanie, a Ameryka nie będzie walczyć z Europą, bo nie ma takiej potrzeby".
Gazeta twierdzi, że Trump mógłby po prostu zastosować bardzo bolesne środki nacisku, aż osiągnie swój cel, nie posuwając się do otwartej aneksji.
Europa powinna rozmieścić wojsko, aby „wysłać sygnał" do USA

Ekonomista Guntram Wolff w felietonie dla francuskiego dziennika Le Monde pisze, że Europa powinna wysłać wspólne siły zbrojne, by bronić wyspy.
Oczywiście, dodaje, USA i tak mogłyby zaanektować Grenlandię, ale „spowodowałoby to ogromny wzrost kosztów politycznych i wojskowych dla Stanów Zjednoczonych" oraz „zwiększyłoby prawdopodobieństwo, że kontrola polityczna w Stanach Zjednoczonych powstrzymałaby tak nierozsądną inicjatywę".
Taki ruch doprowadziłby do „poważnych negocjacji z USA" i mógłby „nawet prowadzić do zwiększonej współpracy z USA na Grenlandii," podsumowuje.
'Jak zdobyć Grenlandię w 4 prostych krokach'
Portal Politico opisuje „jak Trump mógłby zdobyć Grenlandię w 4 prostych krokach", stosując strategię, która „bardzo przypomina ekspansjonistyczny podręcznik Władimira Putina".
Pierwszym krokiem byłaby kampania wpływu mająca na celu wzmocnienie ruchu niepodległościowego w Grenlandii. Według sierpniowych doniesień duńskich mediów osoby powiązane z Trumpem już przeprowadziły w Grenlandii takie tajne operacje.
Jeśli wyspa zagłosowałaby za niepodległością w referendum, kolejnym krokiem byłoby podporządkowanie jej wpływom USA – albo jako nowego stanu, albo poprzez podpisanie Układu o Wolnym Stowarzyszeniu (COFA) – podobnej do tych, które USA zawarły z Mikronezją, Wyspami Marshalla i Palau.
Trzecim krokiem jest przekonanie Europy do współpracy poprzez zaoferowanie jej solidniejszych gwarancji dla Ukrainy w zamian za rozszerzenie roli USA w Grenlandii.
Krok 4 – jeśli Grenlandia odmówi – to interwencja wojskowa, którą „można przeprowadzić bez większych trudności".
„Wystarczyłoby pięć helikopterów... nie potrzebowałby wielu żołnierzy," cytuje portal anonimowego duńskiego polityka.

Wyścig o Arktykę
The Telegraph natomiast analizuje powody, dla których Trump chce przejąć Grenlandię.
Gazeta zauważa, że Moskwa i Pekin współpracują ramię w ramię, by wzmocnić swoje wpływy w Arktyce. W 2019 r. politycy Partii Republikańskiej ostrzegali, że Chiny próbowały budować lotniska na Grenlandii, a nawet kupić tam starą amerykańską bazę morską.
Amerykańscy urzędnicy byli też zaniepokojeni wspólnymi rosyjsko-chińskimi ćwiczeniami wojskowymi w tym regionie, które wydają się być wymierzone w Waszyngton i jego sojuszników z NATO.
Kolejnym powodem są zasoby naturalne Grenlandii, w tym metale ziem rzadkich, kluczowe dla zaawansowanych technologii wojskowych, zielonej energii i przemysłu.
Ich produkcja i dostawy są zdominowane przez Chiny, które w zeszłym miesiącu nałożyły ograniczenia eksportowe na minerały w odpowiedzi na ograniczenia USA dotyczące zaawansowanych półprzewodników.
Według badania z 2023 r. około 37 z 50 minerałów uznanych przez Stany Zjednoczone za „kluczowe" można znaleźć w umiarkowanych lub dużych ilościach w Grenlandii.
Zdaniem publicysty The Telegraph, Sama Ashwortha-Hayesa, interesy USA i Europy nie są już zbieżne, ponieważ Waszyngton nie ma już potencjału militarnego, aby pozostać tak silnie zaangażowanym w Europie, zapewniając jednocześnie skuteczną obronę w Azji.
Europejczycy ponoszą obecnie konsekwencje dziesięcioleci darmowego korzystania z amerykańskich wydatków na obronność, twierdzi publicysta.
Edycja: Marlena Zagórska i Kamila Koronska








